Panika w Polsce w związku z wymianą dowodów osobistych

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Panika w Polsce w związku z wymianą dowodów osobistych

Postautor: Lech » 02-01-2008 13:44

Tusk powinien zacząć realizację obietnic wyborczych od zniesienia dowodów osobistych. Przecież obiecywał, że będzie jak w Irlandii, a tam dowodów nie ma i jakoś potrafią bez tego funkcjonować. Tymczasem urzędnicy straszą tych, którzy do końca ubiegłego roku nie złożyli wniosków o wymianę dowodu osobistego, wysokimi karami grzywny lub ograniczenia wolności. A przecież dowody osobiste to przeżytek totalitaryzmu.

Możliwość uzyskania w Polsce dowodu osobistego jako krajowego dokumentu tożsamości wprowadzono rozporządzeniem Prezydenta RP z 16 marca 1928. Dokument wystawiany był tylko na żądanie zainteresowanym osobom (za opłatą 60 gr.) i NIE BYŁ OBOWIĄZKOWY! Dopiero okupant w czasie II wojny wprowadził obowiązek legitymowania się dowodem osobistym (niem. Personalausweis lub krócej Ausweis), powołując się przy tym na cytowane rozporządzenie. Zawdzięczamy to Hansowi Frankowi - nazistowskiemu gubernatorowi Generalnego Gubernatorstwa na okupowanych terenach Polski, którego rezydencja mieściła się na Wawelu, a który odpowiedzialny był też za eksterminację narodu polskiego i masowe zbrodnie na terenie Generalnego Gubernatorstwa oraz planowe niszczenie obiektów kulturalnych i dóbr materialnych w Polsce. Hansa Franka uznano po wojnie za zbrodniarza wojennego i został skazany za zbrodnie wojenne przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze na karę śmierci przez powieszenie. Jego dzieło - jak widać - jednak się uchowało. W całym okresie powojennym nasze władze kontynuowały ten faszystowski pomysł i widać stale go ulepszają. A przecież Konstytucja RP wyraźnie zakazuje wzorowania sie na faszyźmie i innych formach przymusu wprowadzonych przez systemy totalitarne.
Obrazek

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2605
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 02-01-2008 13:51

Hm...czytając powyższy wywód odnoszę wrażenie, że kłopoty jakie ma żona Lecha z wymianą dowodu osobistego (gdy robi się to na ostatnią chwilę, to tak zazwyczaj jest), są dziełem nazisty Hansa Franka.
Ja wymieniłem dowód 2 lata temu i nie miałem z tym najmniejszego kłopotu, nawet kolejki w urzędzie nie uświadczyłem.
Jeżeli uważasz, że w Irlandii jest lepiej, to wyjeżdżaj, granic już nie ma, potrzeby jedynie dowód osobisty...
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 02-01-2008 14:03

Satan pisze:Hm...czytając powyższy wywód odnoszę wrażenie, że kłopoty jakie ma żona Lecha z wymianą dowodu osobistego (gdy robi się to na ostatnią chwilę, to tak zazwyczaj jest), są dziełem nazisty Hansa Franka.
Bo to jest fakt, że ten przymus wprowadził okupant. I dziś jest to poważny problem nie tyle mojej żony, bo ona ma jeszcze długo ważny nowy paszpot, ale tysięcy ludzi we wszystkich wiekszych miastach Polski. Zresztą ludzie wiedzą, że dowód ma 10 lat ważności, a to mobilizuje ich by czekali do ostatniej chwili. Bo to przecież dodatkowe opodatkowanie obywateli po 30,- zł co dziesięć lat....

To jeszcze nie wszystko, bo sami urzędnicy potrafią skutecznie zniechęcić ludzi do starania się o nowy dowód. Otóż jest bardzo wiele przypadków, kiedy urzędnik w trakcie przyjmowania wniosku o wymianę dowodu znajdzie brak haczyka przy ę lub ą, albo kreseczki nad ó, ś, ć, ź, ń, kropki nad ż itp. podobne niedoróbki popełnione przez innego urzędnika w dokumentach stanu cywilnego, to wyłudzą od obywateli haracz 33,- zł za poprawienie aktu urodzenia, a np. 39,- zł za poprawienie ich własnych błędów w akcie małżeństwa itd. Dodatkowo trzeba długo stać w kolejkach i czekać na przyjęcie wniosku o poprawienie ich zaniedbań. Obecnie obowiązujące procedury, że to obywatel musi płacić za te błędy mobilizują urzędników do jeszcze większego brakoróbstwa. To jest po prostu chore, bo każdy ich błąd daje możliwość zwiększenia dochodu urzędów ze ściąganych opłat. Ciekawe, że nie przeszkadza im, iż na nowych dowodach na stronie czołowej nazwiska są wypisywane z polskim znakami np. Ł, a na odwrotnej stronie tego dokumentu to samo nazwisko jest juz pisane przez L.
Satan pisze:Jeżeli uważasz, że w Irlandii jest lepiej, to wyjeżdżaj, granic już nie ma, potrzeby jedynie dowód osobisty...
Nieprawda! Nie musi to być dowód osobisty a może to być paszport. Po co go dublować nowym dowodem osobistym?

Mój znajomy dowodu nie ma od roku i jakoś w niczym mu to nie przeszkadza, firmę nawet założył na paszport, w bankach żadnych problemów. Demonizowanie i tyle. Powidział, że nowy pójdzie sobie wyrobić jak skonczy się ta panika, bo nie widzi sensu w staniu w kolejkach i walczeniu o coś, co nazwał "plastikowym gównem", a co w życiu codziennym do niczego nie jest mu potrzebne.

Poza tym w planach resortu jest kolejna wymiana dowodów na tak zwane dowody biometryczne, które będą zawierały elektroniczne dane o właścicielu dowodu. MSWiA uspokaja, że "nawet jeśli pierwsze dowody biometryczne trafią do rąk Polaków już w przyszłym roku, to nie będzie przymusu wymiany obecnie obowiązujących dowodów w postaci plastikowych kart".

Nie wierzę w takie zapewnienia, bo kiedy wydawano mi jeszcze zielony dowód, to też informowali, że "nawet jeśli nowe dowody...... trafią do rąk Polaków już w przyszłym roku, to nie będzie przymusu wymiany obecnie obowiązujących dowodów". Niestety, to kolejny przykład zakłamania, dezinformacji i łamania przez administrację państwową konstytucyjnej zasady demokratycznego państwa prawa mówiącej, że prawo nie działa wstecz.