buba1 pisze:Pudelek pisze:[jeżeli gmina by siedziała za kierownicą to pewno tak Wink przecież to nie droga kogoś potrąca a kierowca auta.
Ale kierowca jest niebezpieczenstwem wystepujacym na terenie gminnej drogi- tak samo jak spadajaca cegla na terenie gminnych ruin.
no i właśnie nie do końca - kierowca nie jest integralną częścią drogi, cegła ruin owszem. Gmina nie ma zatem obowiązku (i możliwości) dbania o stan kierowcy, to już zależy od niego - natomiast stan cegły w gminnej ruinie zależy od gminy.
Tez nie gmina lezy na chodniku tylko snieg- bynajmniej nie gminny, ale jak ktos sie poslizgnie i zlamie noge to juz sie moze sadzic, nie?
ale gmina ma obowiązek utrzymywać chodnik i drogę w takim stanie, aby nie dochodziło tam do wypadków. Więc jeśli potrąci cię auto, to jest to zaniedbanie kierowcy (lub twoje), nie gminy, jeśli wywrócisz się na śniegu, a zakładając, że go tam nie powinno być, jest to zaniedbanie właściciela chodnika/drogi
Patrzac tymi chorymi karegoriami to wychodzi chyba na to samo..
no właśnie widać, że nie
Gmina nie zabezpieczyla wejscia na droge gdzie jest niebezpiecznie-
idąc tym tokiem myślenia gmina powinna ci np. zamurować wyjście z klatki, żeby nie dostać cegłówką pod blokiem
skoro gmina musi zabezpieczyc, zamurowac wejscie do ruin bo ktos moze wpasc w studnie, to nie musi zabezpieczyc wejscia z trawnika albo chodnika na droge gdzie jezdza auta?
nie jestem do końca pewien jak to jest. Jeśli ktoś wszedł na cudzy teren wbrew zakazom i ostrzeżeniom, to, moim zdaniem, odpowiada za to, co tam zrobi - generalnie jest to forma wkradnięcia na cudzy teren, włamania. Przecież jeśli złodziej wejdzie ci do domu i połamie się na schodach, to nie poda cię do sądu o źle zabezpieczone schody - przynajmniej w Polsce o tym nie słyszałem (w USA i może - jak złodzieja od razu nie zastrzelono...).
Dlatego ta cała sprawa z ruinami, gdzie ktoś wszedł i się połamał i teraz się sądzi, jest dla mnie trochę dziwna. Nie było tam czasem tak, że teren nie był oznaczony jako "zakaz wstępu, wstęp na własną odpowiedzialność", tylko ogólnie dostępny, jak np. zamek w Olsztynie?