[21-04-2013] Powrót do 3 kółek - Wielka Lesista

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Postautor: krzych » 25-04-2013 15:18

Human pisze:Taternika, czy łojanta? Bo to jest dość zasadnicza różnica. Masz li takie pozwolenie od Szalonego na przykład? Bo taki Szalony to ja rozumiem. Albo Napał.

Dyskutuj z durniem - najpierw sprowadzi do swojego poziomu a potem pokona doswiadczeniem. Widze,ze nadal nie mozesz przebolec swojej indolencji w watku o pogodzie w gorach.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 25-04-2013 17:43

Nie, to Ty nie możesz znieść swojej indolencji. Wypisujesz brednie i potem jakoś nieudolnie tego bronisz. Szpej to szpej- haki, liny, friendy, deadhooki, etc. Nic innego.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 26-04-2013 10:30

krzych, nie dyskutuj bo to nie ma sensu :wink: czekamy na kolejne relacje :)
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 26-04-2013 11:56

Krzych przypnij sobie jakiś karabińczyk do plecaka i będzie git :D
Fajna wycieczka.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 26-04-2013 14:08

Pamiętam jak kiedyś się nałoilismy taternikiem to cały szpej pogubiliśmy. Tylko dziabę znalazłem wdziabaną w drzewo. Całe szczęście był z nami wtedy Spokojny i Zagasł.
A journey of a thousand miles begins with a single step.
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 27-04-2013 16:06

1976 pisze:Pamiętam jak kiedyś się nałoilismy taternikiem to cały szpej pogubiliśmy. Tylko dziabę znalazłem wdziabaną w drzewo. Całe szczęście był z nami wtedy Spokojny i Zagasł.

Myślałem, że jestem w wątku "Może jakiś dowcip" :lol:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 27-04-2013 17:37

Wiesz, ignorancja niektórych nie pozwala im wiedzieć, że Szalony to Szalony, a Napał to Rysiek Pawłowski ;)

MsSewik
łazik
Posty: 57
Rejestracja: 16-07-2012 11:19
Lokalizacja: somewhere around nothing

Postautor: MsSewik » 27-04-2013 18:36

A ja w całym tym sporze, Krzych, gratuluję wycieczki i determinacji w zabieraniu dzidzi w górki :) Kiedys Wam za to podzękuje....mam taką nadzieję,bo sama zabieram córcie w góry :) A pomysł z trójkołowcem może w tym wypadku lepszy niż nosidło...

Nuta
podróżnik
Posty: 217
Rejestracja: 01-09-2011 21:42
Lokalizacja: L-Stadt

Postautor: Nuta » 28-04-2013 13:26

Human pisze:Nie, to Ty nie możesz znieść swojej indolencji. Wypisujesz brednie i potem jakoś nieudolnie tego bronisz. Szpej to szpej- haki, liny, friendy, deadhooki, etc. Nic innego.


Human- znów nie wziąłeś relanium?
Daj człowiekowi spokój bo pociąg odjechał, a Ty dalej śpisz na peronie... Termin ten już dawno przestał obowiązywać w stosunku do jednej tylko grupy:
http://www.miejski.pl/slowo-Szpej

krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Postautor: krzych » 28-04-2013 20:46

MsSewik pisze:A ja w całym tym sporze, Krzych, gratuluję wycieczki i determinacji w zabieraniu dzidzi w górki :) Kiedys Wam za to podzękuje....mam taką nadzieję,bo sama zabieram córcie w góry :) A pomysł z trójkołowcem może w tym wypadku lepszy niż nosidło...


Zaczelismy ja zabierac chyba w 3 tygodniu od urodzenia, zrobilismy krotki wypad w okolice Andrzejowki. Potem przyszly calodniowe wypady.Jak mloda jeszcze nie chodzi to jest gicior - tylko siedzi,patrzy i gada. Co do nosidel,chust i trojkolowcow to kazdy ma swoje zastosowanie. Chusta jest fajna na krotkotrwale spacery gdy nie ma wysilku ani tez nie jest upalnie (dziecko nie dosc,ze sie grzeje od rodzica to jeszcze jest owiniete szmata),swietnie sluzy za kocyk piknikowy i miesci sie w wozku, nosidlo lepiej sprawuje sie w trudniejszym terenie (wieksze kamulce, schody,koncowka sniegu) - probowalismy raz i bylo sympatycznie o ile dziecko juz sie przyzwyczai do nowej pozycji, trojkolowiec albo nawet gondola z duzymi kolami jest swietna na drogi utwardzone (sufit Karkonoszy czy szlaki rowerowe w Izerach czy Jesionkach),mozna robic kilometry bez duzego zmeczenia. Gorzej jak sie trafi na trudniejszy teren to trzeba sie nameczyc. W wysokie gory wozek nie zda egzaminu - bylismy na Chopoku,Łomnicy i Marmoladzie - w takim terenie to tylko chusta (to byl i tak tylko spacer z wyciagu do najblizszego schroniska czy polany).
Mozna by mowic o tym godzinami ;)

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 28-04-2013 22:41

Nuta pisze:Human- znów nie wziąłeś relanium?
Daj człowiekowi spokój bo pociąg odjechał, a Ty dalej śpisz na peronie... Termin ten już dawno przestał obowiązywać w stosunku do jednej tylko grupy:
http://www.miejski.pl/slowo-Szpej


Nie przestał, tylko matoły nie wiedzą co to znaczy. To jest cholernie wielka różnica. Oczywiście nikt wspinaczowi tego nie powie, bo łojanci to zazwyczaj mocno silni ludzie i jakby wszyscy się boją, że ktoś im przy... Poniekąd słusznie.

mariam
łazik
Posty: 60
Rejestracja: 04-11-2009 11:13
Lokalizacja: Poznań

Postautor: mariam » 28-04-2013 23:20

Krzychu, super! Dawno temu tata też mnie wnosił w nosidle na Śnieżkę, ponosił trochę po dolinach tatrzańskich i kilku innych miejscach, i tak mi już zostało:)
a teraz to ja go czasem gdzieś w góry wyciągnę:)

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 29-04-2013 08:55

Wspinacze jedzą dużo stejków.
A journey of a thousand miles begins with a single step.

Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.

You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 29-04-2013 09:42

Chyba jednak Ci się pomylili wspinacze z pewnym litewskim amerykaninem :wink:

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 30-04-2013 00:58

Human pisze:Nie przestał, tylko matoły

Myślę, że to już przesada - chcesz się obrzucać inwektywami, to proponuję poza forum. Bądź co bądź - pomawiasz Krzyśka, a to delikt regulaminowy, by nie doszukiwać się czegoś więcej w KK.


Wróć do „Relacje z wypraw”