Michał pisze:Wczoraj na Kamieńczyku skoda, mechpom (zdeklasowana jedynka) i 3 puny.
Jechałeś? Może to Ty nie zamknąłeś drzwi w wagonie?

To miło, że PR chcą podnieść komfort podróży, puszczając skład z "marlboro", (bo gdzieś muszą upchać te wagony po likwidacji części Interregio), ale efekt może być odwrotny od zamierzonego. Skład z punami jest zdecydowanie pojemniejszy, a wiadomo, że Kamieńczyk na brak pasażerów przynajmniej w weekendy narzekać nie może...
Zwłaszcza że na linii do Szklarskiej jest problem z pociągami mającymi więcej niż 5 wagonów (perony są dostosowane do składów maksymalnie 5-wagonowych). Z drugiej strony tegoroczne "bohuny" / "puny" na Kamieńczyku to był ewenement - ponoć po raz pierwszy pojawiły się wagony piętrowe w Szklarskiej Porębie w historii tej linii. Do końca czerwca na Kamieńczyku codziennie jeździły 4 lub 5 zielone dwójki, a homogeniczne składy złożone z samych piętrusów zaczęły jeździć dopiero w sierpniu. Choć nie wiem, jaka była frekwencja, bo Kamieńczykiem nie jeżdżę.
PS. A jak tam wyglądała w wakacje frekwencja w JG/Wrocław- Trutnov?
Ja jechałem w czerwcu i frekwencja była w zasadzie taka jak w poprzednich latach, tzn. ani przesadnie wysoka, ani jakaś bardzo słaba. Niestety, tegoroczne rozkomunikowanie pociągów w Sędzisławiu musiało odbić się na frekwencji z Jeleniej Góry do Trutnova.