Wyszperane na necie:
Ksiądz proboszcz idąc przez las spotkał żabę. Żaba przemówiła do niego ludzkim głosem i poprosiła, żeby wziął ją do domu i się nią zaopiekował. Ksiądz nie mógł odmówić istocie znajdującej się w potrzebie. Wziął więc żabę do domu i położył ją nawet w swoim łóżku. Rano, po przebudzeniu, ksiądz stwierdził, że żaba przemieniła się w młodzieńca, który okazał się być ministrantem w parafii... I taka jest nasza linia obrony, Wysoki Sądzie.
moze jakis dowcip :))))
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
POSEŁ
Wpływowy poseł umiera na ciężką chorobę.
Jego dusza trafia do Nieba i wita go Święty Piotr.
- Witaj w Niebie. Zanim tu zamieszkasz, musimy rozwiązać tylko jeden problem.
Mamy to pewne zasady i nie jestem pewien, co z tobą zrobić.
- Jak to co - wpuśćcie mnie - mówi poseł.
- Cóż, chciałbym, ale mamy polecenia z samej góry.
Zrobimy tak - spędzisz jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie.
Potem możesz sobie wybrać, gdzie chcesz spędzić wieczność.
Serio, ja już wiem - chcę trafić do Nieba - mówi poseł.
Wybacz, ale mamy swoje zasady.
Po tych słowach, Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł zjeżdża w dół, wprost do Piekła.
Drzwi otwierają się i poseł jest pośrodku pełnego zieleni pola golfowego.
W tle jest restauracja, a przed nią stoją wszyscy jego przyjaciele oraz inni politycy, którzy pracowali z nim. Wszyscy są szczęśliwi i świetnie się bawią.
Podbiegają do posła i witają go, ściskają oraz wspominają stare dobre czasy, gdy bogacili się kosztem zwykłych ludzi.
Potem grają w golfa a następnie jedzą kolację z kawiorem i czerwonym winem.
Jest także Szatan, który jest naprawdę fajnym i sympatycznym gościem - świetnie się bawi i tryska humorem opowiadając dowcipy.
Poseł bawi się tak doskonale, że nim się zorientuje, minie jego czas.
Wszyscy ściskają go i machają na pożegnanie, gdy winda rusza w górę.
Winda jedzie, jedzie i jedzie - aż drzwi się otwierają w Niebie, gdzie czeka na niego Święty Piotr.
Czas odwiedzić Niebo.
I tak mijają 24 godziny, w których mąż stanu spędza czas z duszyczkami na skakaniu z chmurki na chmurkę, graniu na harfach i śpiewaniu.
Bawią się całkiem nieźle i nim się zorientuje, doba mija i powraca Święty Piotr.
- Spędziłeś jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie.
Wybierz zatem swój los.
Poseł myśli chwilkę i odpowiada. - Cóż, nigdy nie myślałem, że to powiem.
To znaczy - w Niebie jest naprawdę cudownie, ale myślę, że lepiej mi będzie w Piekle.
Tak więc Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł jedzie w dół, dół, dół... - wprost do Piekła.
Otwierają się drzwi i poseł jest pośrodku pustyni pokrytej śmieciami i odpadkami.
Widzi wszystkich swoich przyjaciół ubranych w szmaty, zbierających śmieci do czarnych, plastikowych toreb.
Nagle podchodzi do posła Szatan i klepie go po ramieniu.
- Nie rozumiem! - mówi poseł. Jeszcze wczoraj było tu pole golfowe, restauracja, jedliśmy kawior, tańczyliśmy i bawiliśmy się świetnie.
Teraz jest tu tylko pustynia pełna śmieci, a moi przyjaciele wyglądają strasznie!
Szatan spogląda na posła, uśmiecha się i mówi:
- Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą!
Już jest po wyborach, na nas zagłosowałeś!
===========================
U nas też trwa kampania wyborcza.
Jego dusza trafia do Nieba i wita go Święty Piotr.
- Witaj w Niebie. Zanim tu zamieszkasz, musimy rozwiązać tylko jeden problem.
Mamy to pewne zasady i nie jestem pewien, co z tobą zrobić.
- Jak to co - wpuśćcie mnie - mówi poseł.
- Cóż, chciałbym, ale mamy polecenia z samej góry.
Zrobimy tak - spędzisz jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie.
Potem możesz sobie wybrać, gdzie chcesz spędzić wieczność.
Serio, ja już wiem - chcę trafić do Nieba - mówi poseł.
Wybacz, ale mamy swoje zasady.
Po tych słowach, Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł zjeżdża w dół, wprost do Piekła.
Drzwi otwierają się i poseł jest pośrodku pełnego zieleni pola golfowego.
W tle jest restauracja, a przed nią stoją wszyscy jego przyjaciele oraz inni politycy, którzy pracowali z nim. Wszyscy są szczęśliwi i świetnie się bawią.
Podbiegają do posła i witają go, ściskają oraz wspominają stare dobre czasy, gdy bogacili się kosztem zwykłych ludzi.
Potem grają w golfa a następnie jedzą kolację z kawiorem i czerwonym winem.
Jest także Szatan, który jest naprawdę fajnym i sympatycznym gościem - świetnie się bawi i tryska humorem opowiadając dowcipy.
Poseł bawi się tak doskonale, że nim się zorientuje, minie jego czas.
Wszyscy ściskają go i machają na pożegnanie, gdy winda rusza w górę.
Winda jedzie, jedzie i jedzie - aż drzwi się otwierają w Niebie, gdzie czeka na niego Święty Piotr.
Czas odwiedzić Niebo.
I tak mijają 24 godziny, w których mąż stanu spędza czas z duszyczkami na skakaniu z chmurki na chmurkę, graniu na harfach i śpiewaniu.
Bawią się całkiem nieźle i nim się zorientuje, doba mija i powraca Święty Piotr.
- Spędziłeś jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie.
Wybierz zatem swój los.
Poseł myśli chwilkę i odpowiada. - Cóż, nigdy nie myślałem, że to powiem.
To znaczy - w Niebie jest naprawdę cudownie, ale myślę, że lepiej mi będzie w Piekle.
Tak więc Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł jedzie w dół, dół, dół... - wprost do Piekła.
Otwierają się drzwi i poseł jest pośrodku pustyni pokrytej śmieciami i odpadkami.
Widzi wszystkich swoich przyjaciół ubranych w szmaty, zbierających śmieci do czarnych, plastikowych toreb.
Nagle podchodzi do posła Szatan i klepie go po ramieniu.
- Nie rozumiem! - mówi poseł. Jeszcze wczoraj było tu pole golfowe, restauracja, jedliśmy kawior, tańczyliśmy i bawiliśmy się świetnie.
Teraz jest tu tylko pustynia pełna śmieci, a moi przyjaciele wyglądają strasznie!
Szatan spogląda na posła, uśmiecha się i mówi:
- Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą!
Już jest po wyborach, na nas zagłosowałeś!
===========================
U nas też trwa kampania wyborcza.

Obecnie jest możliwość adoptowania Greka za jedyne 500 Euro.
Grek będzie robić za Ciebie wszystko na co nie masz czasu.
Spać za Ciebie do jedenastej.
Chodzić za Ciebie na kawę.
Odbywać poobiednią sjestę.
Wieczorem siedzieć za Ciebie w knajpce.
Ja już adoptowałem i mam luz - mogę pracować od rana do wieczora!
Grek będzie robić za Ciebie wszystko na co nie masz czasu.
Spać za Ciebie do jedenastej.
Chodzić za Ciebie na kawę.
Odbywać poobiednią sjestę.
Wieczorem siedzieć za Ciebie w knajpce.
Ja już adoptowałem i mam luz - mogę pracować od rana do wieczora!
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
- Cześć, jestem Darek. Piję od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.
- Oczywiście. Powiedz nam, jak Ci pomóc?
- Brakuje mi 1,50 zł.
- Oczywiście. Powiedz nam, jak Ci pomóc?
- Brakuje mi 1,50 zł.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Jeff Williams pisze:Matka: Dlaczego skoki w górę iw dół?
Tom: Właśnie podjęte jakieś lekarstwo i zapomniałem wstrząsnąć butelką.
![]()
Was it translated by some program? Cos it makes it even funnier
But I suppose it could also be published in English and would be understood as well.
"following our will and wind we may just go where no one's been"
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
