Po przeczytaniu materiału n.t karkonoskich chatek mam pewne obiekcje.
Jeśli tego typu materiał krąży ew. po necie lub pocztą pantoflową wtedy wszystko jest OK. Nie obawiam się jakiegoś ekstremalnego najazdu na chatki, szturmu, najazdu

Ale odwiedzin, ludzi, którzy trafiać tam nie powinni vide wątek o chatce pod Śnieżnikiem.
Artykuł jak dla mnie nic ciekawego do sprawy nie wnosi. Nie dowiedziałem się z niego niczego nowego, aczkolwiek spodziewałem się takiego materiału na łamach Sudetów.
Wiecie, mam wrażenie, że w następnym nr-rze dowiemy się gdzie w Sudetach gniazduje czarny bocian, gdzie ma rewir ryś albo szukać smacznych chronionych grzybów.