Rekordowe przejście Głównego Szlaku Sudeckiego
przejście GSS
Na trasie GSS zawsze trafi się jakiś strumyk aby się odświeżyć,nie będzie tak żle ,nie będziemy szli po pustyni.Oby tylko nie brakło kondycji i silnej woli,ale w grupie zawsze będziemy się nawzajem dopinować.Jak mi braknie sił to wlkp zrobi z gałęzi indiańskie tragi i dociągnie mnie do mety,widziałem na przejściu kotliny że ma tyle siły i woli że da rady.
Bardzo mi się podoba pomysł przejscia GSS-u, chociaż tempo, które jest proponowane jest dla mnie za wysokie.
Podczas moich górskich wycieczek przeszedłem wiele fragmentów tego szlaku.
Bedę kibicował i trzymał kciuki za ekipę, która bedzie przemierzała czerwony szlak i być może spotkamy się, na którymś z odcinków.
Podczas moich górskich wycieczek przeszedłem wiele fragmentów tego szlaku.
Bedę kibicował i trzymał kciuki za ekipę, która bedzie przemierzała czerwony szlak i być może spotkamy się, na którymś z odcinków.
Na wysoką wchodzę górę, na najwyższy idę szczyt...
Góry, górki i pagórki
http://picasaweb.google.pl/Syrioosh
Góry, górki i pagórki
http://picasaweb.google.pl/Syrioosh
a nie myśleliście kiedyś, mając takie predyspozycje i potencjał dany przez los (nie każdy jest w stanie przejść dziennie 50-70km i jeszcze czerpać z tego radość) żeby wybrać się na wyprawę w jakieś góry które dla zwykłego śmiertelnika są niedostępne , właśnie z powodu tych dużych odległości , które dziennie trzeba pokonywać. Nie wiem, , trochę jest na świecie takich miejsc (na pewno w Rosji czy innych azjatyckich krajach) i potem np. uraczyć nas zdjęciami. Bo w Sudety to da radę jeździć każdy.. Bo cały czas mam wrażenienie, że mając takie możliwości to tak trochę szkoda biegać w kółko wokół swojego domu.
oczywiście Wasza sprawa, Wasz wybór, pewnie dostanę po uszach za mieszanie się nie w swoje sprawy, ale myśl ta towarzyszyła mi już podczas czytania któregoś wątku i nie mogłem się powstrzymać. Oczywiście życzeę powodzenia w realizacji wszelkich zamierzeń , planów i tras!
oczywiście Wasza sprawa, Wasz wybór, pewnie dostanę po uszach za mieszanie się nie w swoje sprawy, ale myśl ta towarzyszyła mi już podczas czytania któregoś wątku i nie mogłem się powstrzymać. Oczywiście życzeę powodzenia w realizacji wszelkich zamierzeń , planów i tras!
Wiesz Maluch, było, minęło
http://img403.imageshack.us/img403/5428/hwscan00001bt9.jpg Od momentu zrobienia tego zdjęcia minęło już prawie 20 lat. Ja jestem ten trzecii z lewej, z aparatem fotograficznym na brzuchu. To w tle, to nie jest Śnieżka, choć z daleka podobne. Teraz jest praca, rodzina, urlop z włączoną komórką...
maluch pisze:a nie myśleliście kiedyś, mając takie predyspozycje i potencjał dany przez los (nie każdy jest w stanie przejść dziennie 50-70km i jeszcze czerpać z tego radość) żeby wybrać się na wyprawę w jakieś góry które dla zwykłego śmiertelnika są niedostępne , właśnie z powodu tych dużych odległości , które dziennie trzeba pokonywać. Nie wiem, , trochę jest na świecie takich miejsc (na pewno w Rosji czy innych azjatyckich krajach) i potem np. uraczyć nas zdjęciami. Bo w Sudety to da radę jeździć każdy.. Bo cały czas mam wrażenienie, że mając takie możliwości to tak trochę szkoda biegać w kółko wokół swojego domu.
oczywiście Wasza sprawa, Wasz wybór, pewnie dostanę po uszach za mieszanie się nie w swoje sprawy, ale myśl ta towarzyszyła mi już podczas czytania któregoś wątku i nie mogłem się powstrzymać. Oczywiście życzeę powodzenia w realizacji wszelkich zamierzeń , planów i tras!
Dlaczego miałbyś dostać po uszach, poruszyłeś ciekawy problem.
Zacznijmy może od tych predyspozycji i potencjału podarowanego przez los. To nie jest tak, że ktoś rodzi się dorasta i tak ni stąd ni zowąd przebiegnie sobie maraton. Bez treningu się nie da. Jeśli chodzi o mnie, to w czasach szkolnych chyba nigdy nie miałem piątki z WF-u. Nawet jeśli czasem się trafiła, to "raczej po znajomości" niż za wyniki. Jeszcze dwa lata temu nie przyszłyby mi do głowy takie pomysły. Wystarczyło jednak trochę systematycznego treningu i już mi przychodzą. Sądząc po sobie, to każdy dysponujący w miarę dobrym zdrowiem jest wstanie poprawić na tyle swoja wydolność by takie trasy pokonywać. Poczytaj może sobie to
http://www.maratonczyk.pl/content/view/322/125/
A teraz dlaczego Sudety, a nie gdzieś daleko w dziczy.
Bo tu jest bezpiecznie.
Bo tu nie trzeba tracić kilka dni na dojazd.
Bo tu jest równie ładnie, jak w innych odległych górach. Sudety są tak zróżnicowane, że można znaleźć tu wszystko - wystarczy tylko poszukać.
No i wreszcie, bo to są NASZE SUDETY.
wlkp pisze:Sudety są tak zróżnicowane, że można znaleźć tu wszystko - wystarczy tylko poszukać.
No i wreszcie, bo to są NASZE SUDETY.
ale nie ma polonin, dziko pasacych sie krow z dzwoneczkami na szyi i tylko jedna cerkiew!! albo zle szukalam
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
Przejście czerwonego szlaku w Bieszczadach też jest w planie
na maj przyszłego roku. Nazywa to się Bieg Rzeźnika http://www.biegrzeznika.pl/
wirek pisze:Przejście czerwonego szlaku w Bieszczadach też jest w planiena maj przyszłego roku. Nazywa to się Bieg Rzeźnika http://www.biegrzeznika.pl/
ooooo!!! podoba mi się to
Oko wszystko widzi
W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!
http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be
W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!
http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be
wirek pisze:Przejście czerwonego szlaku w Bieszczadach też jest w planiena maj przyszłego roku. Nazywa to się Bieg Rzeźnika http://www.biegrzeznika.pl/
mnie kiedys tacy nocni poloninowi biegacze malo nie stratowali, spie sobie spokojnie na poloninie a tu biegnie 50 osob bez latarek jakby im sie gdzies bardzo spieszylo, nawet nie zareagowali na pozdrowienia ani pytania i poklusowali dalej
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
buba pisze:mnie kiedys tacy nocni poloninowi biegacze malo nie stratowali, spie sobie spokojnie na poloninie ...
To chyba nie był Bieg Rzeźnika. Start jest o wschodzie słońca z Komańczy, czyli gdzieś krótko przed 4 rano. Połonina Wetlińska czy Caryńska to będzie jakieś 45 - 55 km czyli dla dobrych biegaczy z 5 godzin. To jak się śpi na środku ścieżki o 9 rano ...
Nawiązując do cerkwi, tak na szybko przypomniałem sobie o trzech: w Sokołowsku, śś. Piotra i Pawła w Jeleniej Górze (ta z krzyżami pokutnymi) i ruina kościoła ewangelickiego na Podgórzu w Wałbrzychu została jak się nie mylę przejęta przez gminę prawosławną. Czyli stan mniej więcej bieszczdzki
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”
