Chatka pod Śnieżnikiem
- Wędrowniczek
- podróżnik
- Posty: 180
- Rejestracja: 04-02-2007 21:45
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
buba pisze:jakos kiedys i wielkanocna i noworoczna byly otwarte mimo terenu na ktorym stoja... a potem ktos sie poczul panem miejsca i czasu, twierdzac:"jeszcze jakis turysta ja spali i chatka nie bedzie sluzyc nikomu, wiec lepiej niech sluzy mnie"... coz,
Tak trochę przejrzałem internet wiec -Paulino
Wielkanocna w momencie objęcia jej opieką przez poznański KW tez była w opłakanym stanie.
Owszem ideałem jest żeby chatki były otwarte ale niestety mamy w społeczeństwie tez takich którzy bezinteresowanie wyniosa siekiery piły a na dowidzenia zdemoluja (lub cogorsza spalą) chatkę.
Więc lepiej żeby byli opiekunowie któzy o chatke dbają i czują się za nią odpowiedzialni. A żeby do chatki sie dostać(przynajmniej do niektórych ) wystarczy dac znać (a jak ktos jest w chacie to na pewno gości przyjmie)
SKPS z nami w Sudety
http://skps.wroclaw.pl
"Twój umysł pod czaszką już stężał jak nie rozlany w porę beton w betoniarce?" LR
http://skps.wroclaw.pl
"Twój umysł pod czaszką już stężał jak nie rozlany w porę beton w betoniarce?" LR
chatka
To co podajecie że chtka na Śnieżniku jest czasem zamknięta jest nie prawdą.Zawsze chatka jest dla każdego otwarta.Ostatnio siedział tylko upierdliwy p.Waldek ale można go olać i spoks.W zeszłym roku było hasło że zamkną chatke bo ludzie syf robią ale narazie jest ok.Najlepiej zabierajcie szkło imetal ze sobą to nie bedzie problemów.Podrzucam wam 2 linki .Pozdrawiam i do zobaczyska w chacie.http://outdoor.org.pl/index.php?option= ... YSTRZYCKIE http://www.foto.gory.info/lista.php?kod ... odkraj=030
Re: chatka
azja pisze:To co podajecie że chtka na Śnieżniku jest czasem zamknięta jest nie prawdą.Zawsze chatka jest dla każdego otwarta.Ostatnio siedział tylko upierdliwy p.Waldek ale można go olać i spoks.W zeszłym roku było hasło że zamkną chatke bo ludzie syf robią ale narazie jest ok.Najlepiej zabierajcie szkło imetal ze sobą to nie bedzie problemów.Podrzucam wam 2 linki .Pozdrawiam i do zobaczyska w chacie.http://outdoor.org.pl/index.php?option= ... YSTRZYCKIE http://www.foto.gory.info/lista.php?kod ... odkraj=030
Chatka otwarta jest zawsze, to jasne, ale cóż z tego skoro domek od czasu do czasu stanowi fajną metę dla smakoszy kleju, grzybów i wódy z okolicy i stron dalszych. To może stanowić problem dla tych, którzy chcą tam odpocząć po długim dniu lub przyjechać z dziećmi, młodszymi harcerzami.
Odstrasza mnie również smród jakiegoś środka konserwującego, którym wysmarowano chatkę. Aby dowiedzieć się jak mocno intensywny jest ten zapach wystarczy po wypadzie do chatki poczuć zapach swoich szmatek, których nie wyciągaliśmy z plecaka.
Chatkę chciano zamknąć ponieważ kiedyś wokół niej rósł las a teraz lasu nie ma zato jest las śmieci zadołowanych w wielu miejscach dalszej lub bliższej okolicy. Zabierajmy ze sobą nie tylko szkło i metal ale i wszystkie śmieci i rechy jakie po nas zostają również te, których nie jesteśmy właścicielami.
Kiedyś tuż przy chatce było źródło ale ze względu na niższy pozim wody ostatnich lat oraz wycięcie lasu wody nie ma i czasami trzeba zasuwać aż do owczarni.
Dzisiejsza młódź leniwa jest i nikt nie kwapi się aby przytaszczyć z dołu np. bukowej drągowiny czy innego suszu, aby zachować okolicę chatki w pierwotnym stanie. Złota polska młodzież
Od ruin Domku książęcego biegnie dawny niemiecki szlak, który łączy się ze ścieżką na Stromą.
Kto z Was był na Stromej ten poznał czar tego miejsca i malownicze widoki na czapę Śnieżnika.
ojjjjjj
Oj tu sie nie zgodze woda sie pojawiła w zeszłym roku.Zezwolenie na wycinke jest tylko iglastych przy chacie.Teraz leśni pocieli tr drewna w lesie więc trzeba tylko przynieść.Z dziećmi mój drogi nie mam problemu mój syn ma teraz 7lat a jeździ ze mną na śnieżnik 1 raz był jak miał 1,5 a do chatki od 3 lat co wakacje nigdy nie miałem problemów z wiara która tam była.Człowiek nie wielbłąd napić sie musi ale jakoś spokojnie to robją jak z dzieckiem jestem.Gorzej z tymi leniami co pracować im sie nie chce i idą do chaty wyżreć wszystko co sie zostawi innym,miejscowi terz czasem trzode robią większą niż turyści choć ostatnio mam lepsze zdanie o nich.
azja pisze:Oj tu sie nie zgodze woda sie pojawiła w zeszłym roku.Zezwolenie na wycinke jest tylko iglastych przy chacie.Teraz leśni pocieli tr drewna w lesie więc trzeba tylko przynieść.Z dziećmi mój drogi nie mam problemu mój syn ma teraz 7lat a jeździ ze mną na śnieżnik 1 raz był jak miał 1,5 a do chatki od 3 lat co wakacje nigdy nie miałem problemów z wiara która tam była.Człowiek nie wielbłąd napić sie musi ale jakoś spokojnie to robją jak z dzieckiem jestem.Gorzej z tymi leniami co pracować im sie nie chce i idą do chaty wyżreć wszystko co sie zostawi innym,miejscowi terz czasem trzode robią większą niż turyści choć ostatnio mam lepsze zdanie o nich.
Kiedy do chatki przychodziła dawna ekipa las kiwał się na wietrze. Od połowy lat 90-tych lasu ubywało i już go nie ma. Ciekaw jestem jak mogą wycinać skoro chatka stoi w rezerwacie?
Wpadnij do chatki w ten łikęt a przekonasz się o czym mówię.
nie w tylkona granicy jesli chodzi o szczegóły a kto wycina tak na masówke niestety ludzie którzy tam mieszkają nie my turyści przykro to stwierdzić ale tak jest bywało jak sie jeden z drugim chwałił jak to połorzyuł oblaka takiego a takiego.A jak tam jesteś tak często czemu nie odezwiesz sie co pękasz niemusisz do nich daj znać leśnymi spoks jak sam nie potrafisz sobie poradzić.Ja nigdy przy ojącego drzewa nie połorzyłem.Pamiętam jak było sporo drzewostanu.nikt tego nioe upilnuje chyba że będzie tak jak było za Karola ale nie wiem czy wioesz o czym mówie
azja pisze:nie w tylkona granicy jesli chodzi o szczegóły a kto wycina tak na masówke niestety ludzie którzy tam mieszkają nie my turyści przykro to stwierdzić ale tak jest bywało jak sie jeden z drugim chwałił jak to połorzyuł oblaka takiego a takiego.A jak tam jesteś tak często czemu nie odezwiesz sie co pękasz niemusisz do nich daj znać leśnymi spoks jak sam nie potrafisz sobie poradzić.Ja nigdy przy ojącego drzewa nie połorzyłem.Pamiętam jak było sporo drzewostanu.nikt tego nioe upilnuje chyba że będzie tak jak było za Karola ale nie wiem czy wioesz o czym mówie
Człowieku - proszę o trochę staranności w pisaniu postów
azja pisze:nie w tylkona granicy jesli chodzi o szczegóły a kto wycina tak na masówke niestety ludzie którzy tam mieszkają nie my turyści przykro to stwierdzić ale tak jest bywało jak sie jeden z drugim chwałił jak to połorzyuł oblaka takiego a takiego.A jak tam jesteś tak często czemu nie odezwiesz sie co pękasz niemusisz do nich daj znać leśnymi spoks jak sam nie potrafisz sobie poradzić.Ja nigdy przy ojącego drzewa nie połorzyłem.Pamiętam jak było sporo drzewostanu.nikt tego nioe upilnuje chyba że będzie tak jak było za Karola ale nie wiem czy wioesz o czym mówie
Sądzisz, że mieszkańcom okolic chciałoby się wycinać chore świerki z najbliższego rejonu chatki? A jeśli robią to kolesie, którzy tam waletują to jest to pretekst dla nadleśnictwa aby chatkę zmknąć.
W chatce był porządek bo codzienie do domku wpadał WOP-ista, który legitymował ludzi i to poniekąd dyscyplinowało gości. Niczego się nie boję.
Poniekąd masz racje ,ale nie jest najlepszym rozwiązaniem zamknąć chatke.Myśle ze to było by najgorsze co dla niej można zrobić.Niektóre z drzew przy chacie nie były chore a ich nie ma i wiem kto wycinał ale na to nic nie poradzimy siedząc w domu przed kompem a być tam niestety sie nie da .Suchego i chorego drzewa pełno wokół chaty więc nie rozumiem po co inni wycinają zdrowe,ale niestety nie karzdy to rozumie.Teraz leśni ludzie robią wycinke w pobliżu to braliśmy drzewo ,im czóbki im nie potrzebne a dobrze sie pali.Zresztą pamiętam zawsze nagorzej zimą było bo sie ludziom nie chciało w śniegu brnąć to cieli przy chacie ale my zawsze mieliśmy umowe iglaste suche i chore.Co do śmieci rozmawiałem w tym roku ze strazą lesną ,powiedzieli że wystarczy na białą droge śmieci zniesć i spoko.Nawet nam worki chcieli dać tyle ze my juz właśnie schodziliśmy na dół i co sie dało do schroniska zaniesliśmy.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Jeżeli masz na myśli Schronisko PTTK na Śnieżniku, to coś mi tu nie gra. Od chatki schodzi sie w dół do Kamienicy albo do Kletna. Żeby zanieść coś do schroniska, to nie schodzi się w dól, a trzeba trawesować do niebieskiego szlaku i dalej szlakiem po trawersie z końcówką nawet pod górę.azja pisze:Nawet nam worki chcieli dać tyle ze my juz właśnie schodziliśmy na dół i co sie dało do schroniska zaniesliśmy.

Lechu być może Azja miał na myśli jakiś ostatni etap marszu kiedy się zchodzi. Jak chodzisz na kreskę, przez szczyt lub starym szlakiem niemieckim to jest to możliwe. Ale mniejsza z tym, najważniejsze, że są tacy, którzy te śmieci wynoszą.
Na zboczach Dzikiego Stoku też kiedyś stała spora chatka. Zostały po niej ciekawe ruiny.
Na zboczach Dzikiego Stoku też kiedyś stała spora chatka. Zostały po niej ciekawe ruiny.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”