Gdzieś w Górach Opawskich

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 20-07-2015 19:40

Mijałem tego zielonego mikrusa na kółkach w sobotę, ale wtedy był w ruchu.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 20-07-2015 20:53

cezaryol pisze:Mijałem tego zielonego mikrusa na kółkach w sobotę, ale wtedy był w ruchu.


W ruchu go tez widzialam. Siedzielismy sobie w knajpce naprzeciw sfotografowanego budynku i owo autko przyjechalo i sobie zaparkowalo tam na chodniku. Ciekawe czy ma jakas wersje na deszcz- nie widzialam tam nic co mogloby robic za skladany dach...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 20-07-2015 21:08

buba1 pisze:Ciekawe czy ma jakas wersje na deszcz- nie widzialam tam nic co mogloby robic za skladany dach...

Musiałby się w tej kwestii wypowiedzieć pasjonat motoryzacji albo militariów. Może jak Leuthen wróci to wyjaśni. Mamy też bardzo aktywnego historyka, ale nie wiem czy interesuje się pojazdami z DWS :wink:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 21-07-2015 17:36

Naprawdę uważacie, że w czasie wojny ktoś przejmował się tym, że żołnierze będą mokli?

Wszak klasyczna wersja Bantama/Willysa też standardowo nie miała plandeki. Oczywiście był dostępny wstawiany w otwory stelaż i można było naciągnać dach, ale zbyt powszechny to on nie był.

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 21-07-2015 18:14

Pociski latają tak samo szybko w deszcz i słońce, a daszek nie ułatwiał ewakuacji w razie ostrzału, nie zapewniał żadnej ochrony przez ołowiem i przede wszystkim ograniczał ładowność. :)

Obrazek

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 21-07-2015 19:23

Generałowie też jeździli bez daszków?

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 21-07-2015 20:26

I jeszcze mieli czas prowadzić (z daszkiem): ;)

Obrazek

Generałowie jeździli zwykle większymi Dodge'ami, gdzie mieściła się obstawa.
Ostatnio zmieniony 21-07-2015 20:31 przez hm0, łącznie zmieniany 1 raz.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 21-07-2015 20:31

Dobre :lol:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 22-07-2015 14:39

Hm0,

Że niby czym jeździli?

Ja rozumiem, że Ike bzykał swoją panią kierowcę, ale cała reszta pobożnie jeździła jeepami. Chyba, że dekownicy na tyłach.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 23-07-2015 05:53

Daszki wyglądały w ten deseń:
Obrazek

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 23-07-2015 08:41

Kurde to bym nie pomyslala ze w aucie konstrukcyjnie dach byl nieprzewidziany! To potem takie gazy czu uazy z brezentowym dachem to byl mega komfort :lol:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 23-07-2015 11:42

buba1 pisze:Kurde to bym nie pomyslala ze w aucie konstrukcyjnie dach byl nieprzewidziany! To potem takie gazy czu uazy z brezentowym dachem to byl mega komfort :lol:


Sowietom musiały wystarczyć komfortowe buty, względnie onuce. Często byli zmuszeni odzierać padłych żołnierzy niemieckich z tego sprzętu.
Czasami im coś lepszego skapnęło w ramach lend-lease. Kopiowali to wtedy w łagrach, i w taki sposób powstał m. in. gaz.

Typowy sprzęt sowiecki można obejrzeć np. tutaj:
Sowieci wpuszczani przez Amerykanów do Karlovych Var



Amerykański sprzęt był wyspecjalizowany. Generałów, a także oficerów o mniejszej randze wożono takowymi pojazdami:
Obrazek

Żołnierzowi deszcz nie był straszny. Musiał mieć dobrą widoczność i możliwość prowadzenia ognia.
Obrazek
Czasem potrzebował się zamaskować, do tego służyła siatka maskująca, tu zwinięta przed szybą:

Obrazek

buba1 pisze:
Ciekawe czy ma jakas wersje na deszcz- nie widzialam tam nic co mogloby robic za skladany dach...


No to popatrz:
(Sorry za rozmiar, ale to nie moje zdjęcie i nie będę go edytował)
Obrazek


Wróć do „Relacje z wypraw”