Odznaka GOT

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 13-12-2012 18:49

W takim razie słuszne wydaje się, by dla tej jednej osoby zmieniać całą ideę odznaki GOT.
Dalej proponuję:
każdemu, kto nie wygra wyścigu pokoju - odebrać rower,
promocję do następnej klasy dawać tylko uczniom ze średnią 6.0,
wszystkim, którzy myślą inaczej - wykonać na koszt NFZ lobotomię.

gar
stary wyga
Posty: 1515
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 13-12-2012 19:59

Human pisze:Nie, to jest gość, który chodzi hobbystycznie. Za to szybko. Tak średnio do około 70km dziennie. Jeden wyjazd i 1500km na przykład.

My tu piszemy o zdobywaniu odznak GOT przez "normalnych" ludzi a nie o szaleńcach :D
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 13-12-2012 21:35

Human pisze:Nie, to jest gość, który chodzi hobbystycznie. Za to szybko. Tak średnio do około 70km dziennie. Jeden wyjazd i 1500km na przykład.

7000 tys rocznie to 134 km na weekend. Co tydzień impreza typu Przejście dookoła Kotliny Jeleniogórskiej :shock: Ciekawe, ile robi dziennie Kilian Jornet albo Scott Jurek?

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 13-12-2012 21:44

Kiliana można sobie na stronie movescount podejrzeć:

Klik!

Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Sico2 » 14-12-2012 11:42

Że też mu się Polska jeszcze pod butami nie skończyła...

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 14-12-2012 12:13

Przejście Islandii, Kamczatka, szlaki w Stanach.

Naprawdę trekking nie kończy się w Polsce :D

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 14-12-2012 12:39

Human pisze:Nie, to jest gość, który chodzi hobbystycznie. Za to szybko. Tak średnio do około 70km dziennie. Jeden wyjazd i 1500km na przykład.


No to całkiem ładnie. Choc to juz wymaga raczej wyczynowego podejscia. Nie wypełnia to chyba znamion definicji swobodnej włóczęgi :P

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 14-12-2012 13:34

Ja bym powiedział, że to przede wszystkim zmusza do pogodzenia się z łażeniem w jednej parze majtek przez dłuższy czas, albo wręcz łażenia bez brania ze sobą majtek w ogóle.

Dla mnie to pełna abstrakcja, ale rozumiem, że niektórym to odpowiada i rozumiem... dlaczego chodzą sami :D

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 14-12-2012 13:47

Human pisze:Dla mnie to pełna abstrakcja, ale rozumiem, że niektórym to odpowiada i rozumiem... dlaczego chodzą sami :D


Ja średnio robie między 25 a 45 i to juz wystarczy zebym z reguły chodził sam :lol: Choc czasami robie też okrągłe 0 spedzajac cały dzień na błogim lenistwie w pieknych okolicznosciach przyrody :wink:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 14-12-2012 15:49

Ja raczej myślałem o braniu ze sobą pary majtek, albo niebraniu ich wcale. Niektórzy uważają, że jak się weźmie na siebie legginsy do biegania to majtek już brać nie trzeba.

Jakoś to do mnie nie przemawia.

Swoją drogą, z tym kilometrażem to racja. Ostatnio mi kolega powiedział, że on nie jedzie ze mną już nigdzie jak mu nie obiecam, że nie będzie więcej jak 25km dziennie.

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 14-12-2012 16:50

Human pisze:Ja raczej myślałem o braniu ze sobą pary majtek, albo niebraniu ich wcale. Niektórzy uważają, że jak się weźmie na siebie legginsy do biegania to majtek już brać nie trzeba.


Ateńscy i platejscy hoplici bez bielizny stoczyli w 490 r. p.n.e. bitwę pod Maratonem, a następnie przebiegli kilkadziesiąt kilometrów, by zdążyć do Aten przed Persami.
Wniosek
Bez majtek da się walczyć i biegać, a tym bardziej maszerować po górach :wink:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 14-12-2012 17:18

Pięknie.

Teraz będę miał dodatkowy argument przeciwko używaniu wysokich butów w Sudetach :D

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 14-12-2012 19:05

Leuthen pisze:Bez majtek da się walczyć i biegać, a tym bardziej maszerować po górach :wink:

W kosówce może być trochę niekomfortowo... :lol:

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 15-12-2012 13:57

Leuthen pisze:Ateńscy i platejscy hoplici bez bielizny stoczyli w 490 r. p.n.e. bitwę pod Maratonem, a następnie przebiegli kilkadziesiąt kilometrów, by zdążyć do Aten przed Persami.

Ja słyszałem o jednym takim Greku, ale nie ma dowodów, że biegał ubrany w strój hoplity. Poza tym, bieg zakończył śmiercią. Może wykrwawił się na kosówce?

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 15-12-2012 16:48

W górach Grecji nie ma chyba kosówki :)


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”