Sudetka Setka 2008
Oj chyba nie, ja po 4 km mam dość
ale pokibicowac przybęe, a jakże, potem tradycyjnie pizza! 
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
Może tez kiedys sie odważę pobiec w maratonie, ale póki co biegam 3 razy w tyg po 4 km, więc to chyba trochę mało
Ale spotkanie i pizza będzie, wiadomo 
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
Wpleć Taju jeszcze w ten plan treningowy raz w tygodniu dyszkę w tym samym tempie co te czwórki, przeplataną marszem. Na przykład 5 min biegu + 1 minuta marszu, tak zwana "metoda Galowaya" http://biegajznami.pl/pokaz.php?id=523 i już będziesz na dobrej drodze do porządnego debiutu 