GSS wg Mariomara
Oto jak z grubsza przebiega GGS (Główny Grzbiet Sudecki) - wersja poprawiona:
1. Pogórze Łużyckie: start 10 km na pn.-zach. od Zgorzelca - Landeskrone - okolice Varsnsdorfu,
2. Góry Łużuckie: Jedlova - Luż - Hvozd,
3. Jestedsko-kozakovsky hrbet: Jested,
4. Góry Izerskie: Cerna hora - Jizera - Smrk - Stóg Izerski - Wysoka Kopa - Przełęcz Szklarska,
5. Karkonosze: Szrenica - Wielki Szyszak - Przełęcz Karkonoska - Smogornia - Śnieżka - Skalny Stół - Łysocina - Przełęcz Lubawska,
6. Góry Kamienne: Kralovecky Spicak
7. Góry Stołowe/Zawory/Broumovske steny: Róg - Dziób - Hvezda - Szczeliniec Wielki
8. Pogórze Orlickie: Grodziec,
9. Góry Orlickie: Orlica,
10. Góry Bystrzyckie: Biesiec - Jagodna - Czerniec - Przełęcz Międzyleska,
11. Masyw Śnieżnika: Mały Śnieżnik - Śnieżnik - Przełęcz Płoszczyna,
12. Góry Bialskie i Złote: Rudawiec - Smrk - Ramzovske sedlo,
13. Wysoki Jesionik: Serlich - Keprnik - Cervena hora - Cervenohorske sedlo - Pradziad - Vysoka hole - Skritek,
14. Hanusovicka vrchovina:
15. Niski Jesionik: Slunecna - Brama Morawska na granicy Sudetów i Karpat.
Uff.
1. Pogórze Łużyckie: start 10 km na pn.-zach. od Zgorzelca - Landeskrone - okolice Varsnsdorfu,
2. Góry Łużuckie: Jedlova - Luż - Hvozd,
3. Jestedsko-kozakovsky hrbet: Jested,
4. Góry Izerskie: Cerna hora - Jizera - Smrk - Stóg Izerski - Wysoka Kopa - Przełęcz Szklarska,
5. Karkonosze: Szrenica - Wielki Szyszak - Przełęcz Karkonoska - Smogornia - Śnieżka - Skalny Stół - Łysocina - Przełęcz Lubawska,
6. Góry Kamienne: Kralovecky Spicak
7. Góry Stołowe/Zawory/Broumovske steny: Róg - Dziób - Hvezda - Szczeliniec Wielki
8. Pogórze Orlickie: Grodziec,
9. Góry Orlickie: Orlica,
10. Góry Bystrzyckie: Biesiec - Jagodna - Czerniec - Przełęcz Międzyleska,
11. Masyw Śnieżnika: Mały Śnieżnik - Śnieżnik - Przełęcz Płoszczyna,
12. Góry Bialskie i Złote: Rudawiec - Smrk - Ramzovske sedlo,
13. Wysoki Jesionik: Serlich - Keprnik - Cervena hora - Cervenohorske sedlo - Pradziad - Vysoka hole - Skritek,
14. Hanusovicka vrchovina:
15. Niski Jesionik: Slunecna - Brama Morawska na granicy Sudetów i Karpat.
Uff.
A może by tak zacząć w kwietniu operację Łużyce?
Nieśmiało to proponuję, bo chciałbym wybrać tam się razem z Wami, a do końca marca mam gips na nodze...Ale oczywiście to tylko mójh proposał!
Pozdrawiam!
Hoffi
Nieśmiało to proponuję, bo chciałbym wybrać tam się razem z Wami, a do końca marca mam gips na nodze...Ale oczywiście to tylko mójh proposał!
Pozdrawiam!
Hoffi
"Życie jest jak pudełko czekoladek...Nigdy nie wiesz, co Ci się przytrafi..." (Forrest Gump)
Dzięki za ciepłe przyjęcie...No nie ukrywam, że Sudety to jedna z moich miłości, a od 2 miesięcy czytam Wasz wątek i nie chciałem się wypowiadać dopóty, dopóki coś się nie wyklaruje...
Zbieram sobie powoli Koronę Sudetów i jak na razie z 22 upragnionych szczytów poczułem smak 4 z nich: Śnieżki, Skalnika, Wielkiej Sowy i Szczelińca Wielkiego.
Wiem, że najtrudniej właśnie wybrać się w czeskie pasma, czy na Luz na granicy czesko-niemieckiej.
Czekam na szczegóły. A może tak na Wielkanoc?
Pozdrawiam serdecznie!
Hoffi
Zbieram sobie powoli Koronę Sudetów i jak na razie z 22 upragnionych szczytów poczułem smak 4 z nich: Śnieżki, Skalnika, Wielkiej Sowy i Szczelińca Wielkiego.
Wiem, że najtrudniej właśnie wybrać się w czeskie pasma, czy na Luz na granicy czesko-niemieckiej.
Czekam na szczegóły. A może tak na Wielkanoc?
Pozdrawiam serdecznie!
Hoffi
"Życie jest jak pudełko czekoladek...Nigdy nie wiesz, co Ci się przytrafi..." (Forrest Gump)
Mam już mapy czeskiego Shocartu (1:50 000): nr 04 - Luzicke Hory oraz nr 02 - Jizerske Hory, Frydlantsko. Myślę, że będą całkiem pomocne.
Kurcze, wybrałbym się w Łużycką ekspedycję w kwietniowy weekend któryś (ale nie majowy długi), tylko nie wiem, czy mi na to noga już pozwoli.
Tak czy siak wierzę, że się nam uda!
Pozdrowienia z Poznania!
Hoffi
Kurcze, wybrałbym się w Łużycką ekspedycję w kwietniowy weekend któryś (ale nie majowy długi), tylko nie wiem, czy mi na to noga już pozwoli.
Tak czy siak wierzę, że się nam uda!
Pozdrowienia z Poznania!
Hoffi
"Życie jest jak pudełko czekoladek...Nigdy nie wiesz, co Ci się przytrafi..." (Forrest Gump)
Te mapy Shocartu są kiepskie - nadają sie bardziej do samochodu, aniżeli na piesze wędrówki. Ale tylko takie czeskie mapu można dostać w naszym kraju. Natomiast w Czechach można kupić o niebo lepsze mapy KCT (Klubu ceskychy turistu), też 1:50 000, z których... Shocart wszystko kopiuje (takie przynajmniej opinie krążą wśród czeskich kartografów). Mapy KCT są o wiele bogatsze, przede wszystkicm mają bogatszą treść topograficzną, która umożliwia bezszlakowe połażenie "po krzakach". 