Chciałbym przedstawić Wam moją eskapadę w Karkonosze, która miała miejsce tydzień temu. Była to moja druga przygoda z Karkonoszami i zarazem powrót w to pasmo po 6 latach. Miało być błękitne niebo, tysiące barw, piękne widoki...a było...
Wszystko rozpoczęło się w Szklarskiej Porębie
Potem była Kochanówka
i Wodospad Szklarki
Na wstępniaka wybraliśmy Zamek Chojnik
Następnie ruszyliśmy w góry "właściwe"...czyli atak na Szrenicę
po drodze oczywiście Wodospad Kamienczyka
i dalsza droga
osiągnęliśmy Halę Szrenicką
od tego momentu, aż do końca wycieczki ogarnęła nas jej Wysokość "Mgła"
Trzy Świnki
Dotarliśmy do Voseckiej Boudy, gdzie czekał nocleg
z miłym wnętrzem
Następnego dnia postanowiliśmy pokręcić się po okolicy...
...udaliśmy się w kierunku Łabskiej Boudy w celu podziwiania wodospadu...ale przez jej Wysokość "Mgłę" nici z planów...dlatego zrobiłem fotkę fotki aby mieć wspomnienie jak to odegnaj bywało
na "grani" zima szalała w najlepsze
Tego dnia mieliśmy duże kłopoty nawigacyjno - orientacyjne pomiędzy Wielkim Szyszakiem a stacją przy Śnieżnych Kotłach.Widoczność na 10metrów, płasko, zero śladów, zero tyczek...nie było wesoło,ale udało się
Po takiej przygodzie należała się godziwa strawa i coś do niej - Gambrinusek ze smażonym serem plus knedliki z jagodami!
Kolejnego dnia udaliśmy sie w kierunku Przełęczy Karkonoskiej
po przygodach na "grani" w dniu poprzednim postanowlismy ruszyć południowymi stokami, czyli eksplorowalismy czeską stronę...
Martinova Bouda
jak nie ma czego fotografować, to trzeba chociaż uwiecznić schroniska we mgle
Bradlerova Bouda
Ptasi Kamień
Pertova Bouda
Nocowaliśmy w Odrodzeniu.Tutaj kilka uwag:
Od kilku dni schronisko ma nowego właściciela.Za kilka dni zacznie się jego generalny remont.Docelowo ma to być "Gościniec Odrodzenie" pod egidą PTTK.W listopadzie ma tam być wielki remont, po którym będzie to hotel z wszelkimi rarytasami dla bogatych turystów oraz część schroniskowa dla plecakowców.W czasie gdy ja nocowałem, przenocowali kilku turystow na starych pryczach za 20zł..i wrzątek był gratis...ale pokoje były zimne. Dodatkowo nowy właściciel chce aby autokary na przełęcz docierały również od polskiej strony...jest w trakcie załatwiania...
Kolejnym etapem włóczęgi była Samotnia
Nowy dzien nie przyniósł rewelacji pogodowych
Nad Mały Staw dotarliśmy bez wiekszych przygód
Nastepnego dnia, mimo nieustającego panowania jej Wysokości "Mgły" postanowiliśmy przeprowdzić atak szczytowy!!
w drodze na Śnieżkę
i udało się! Śnieżka zdobyta!
wejście do kaplicy św.Wawrzyńca
W drodze powrotnej "Mgła" na chwile zeszła z tronu i mogliśmy przez chwilę podzwiać rejon Strzechy Akademickej
z jej mniej...
...i bardziej przyjemnym wnętrzem
oraz Mały Staw
Wypad dobiegł końca. Czas wracać na Pomorze...jej Wysokość "Mgła" nie chciała nas opuścić nawet ostatniego dnia i towarzyszyła nam aż do Karpacza
Wnioski?Karkonosze to zapewne piękne góry, ale tym razem (tak jak poprzednim zresztą), nie było mi dane ujrzeć ich piękna...może nastepnym razem będą bardziej łaskawe.
Podobnie jak Syrioosh jestem zapalonym kolekcjonerem pieczątek, na tym wyjeździe udało mi się zebrać ich...22.
Finito.

