Postautor: Raubritter » 17-10-2009 18:57
Teraz tak

Swoją droga wybieram się od piętnastego roku życia do muzeum Fiedlera (czyli od czasu jak zacząłem zaczytywać się w jego książkach, co nauczyło mnie marzyć o dalekich podróżach)
Może kiedyś się tam w końcu wybiorę.
A powiedz, jego syn Marek żyje jeszcze i pracuje w muzeum?
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.