Subiektywnie o ceprach, oscypkach i o wszystkim innym.

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Subiektywnie o ceprach, oscypkach i o wszystkim innym.

Postautor: cezaryol » 28-03-2010 12:30

tomaszll pisze:
cezaryol pisze:
tomaszll pisze:Wracając do tematu górale w Zakopanem wymyślili obraźliwe słowo na mieszkańca innych terenów słowo ceper.


Nieprawda!!!
To słowo wcale nie zostało wymyślone, jako obraźliwe.
Poczytaj to:
"Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza podaje, że w dialekcie góralskim jest to lekceważące lub ironiczne określenie człowieka pochodzącego z nizin, przebywającego w górach sezonowo. Prawda, ale nie do końca. Pierwotnie górale nazywali ceprami tylko robotników (kolejowych, drogowych itp.) przybyłych z nizin, a nie „gości”. Jeszcze w pierwszych latach po II wojnie światowej większość mieszkańców Podhala używała słowa ceper w pierwotnym znaczeniu."

A tu jest trochę więcej: http://www.wuw.pl/index.php?tresc=feliet&idfel=78


tomaszll pisze:Nawet nie powinno istnieć takie pojęcie jak ceper!

Ktoś kiedyś wymyślił takie określenie i jest ono faktem. To samo mozna powiedzieć o innych pojęciach, które funkcjonują w języku.

tomaszll pisze:Górale z Zakopanego ciągle chcą pokazywać swoją odrębność i niezwykłość a tak naprawdę jest to zapadła prowincja RP.!

Zapadła prowincja to była wtedy, gdy RP jako państwo nie istniała. Potem obywatele RP ( i nie tylko ) zwożąc tam "dutki", sprawili, że jest inaczej.
Inną kwestią jest "cepeliada" i jarmarczność tej odrębności. Jednak to jest na pokaz i na sprzedaż właśnie dla ceprów. A odrębność kulturowa jest faktem, czy Ci się to podoba, czy nie.

tomaszll pisze:Taka drobna rzecz-kultowy góralski oscypek to jakiś beznadziejny serek w zestawieniu ze znakomitymi owczymi serami hiszpańskimi.

Osobiście nie jadam oscypków, bo powstrzymuje mnie od tego m.in. świadomość technologii produkcji:-). Ale kult oscypka wśród ludzi tez jest faktem i tego nie zmienisz. A co do znakomitych serów hiszpańskich - pewnie takie też są. W ten sposób mozna podawac przykłady produktów z wielu krajów.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Re: Subiektywnie o ceprach, oscypkach i o wszystkim innym.

Postautor: tomaszll » 28-03-2010 12:41

W sumie to dziwię się ludzie co z taką dużą łatwością trwonią ciężko zarobione pieniądze w tak beznadziejnym miejscu jakim jest Zakopane.
No ale takie są gusta.

W sumie to dość dziwne, że przy takim nawale turystów górali w Zakopanem stać właściwie tylko na jakiś bazar z oscypkami, owczą skórą itp. I jeszcze pośmiewisko z gości-ceper, wydutkać cepra.

To mocno kontrastuje z bardzo wysokim poziomem jaki
dla turystów oferują Jeseniky, gdzie jest sporo ciekawych tablic informacyjnych w języku polskim, a grupy po górach mogą poruszać
się swobodnie bez ryzyka, że zapłacą mandat za brak osoby z uprawnieniami przewodnickimi.
W Zakopanem nadal sprzedaje się beznadziejne kiczowate ciupagi a w Jesenikach potrafią wyprodukować znakomite (testuję ponad 5 lat) kijki trekingowe
www.birki.cz

W sumie to niech sobie robią co chcą w tym Zakopanem-gorzej gdy te kiepskie wzorce są przenoszone w Sudety. Buduje się po polskiej stronie koszmarne góralskie knajpy a powinni stać piękne restauracje.
Ostatnio zmieniony 28-03-2010 13:34 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 28-03-2010 13:34

No, ale jest jakaś rożnica w górach, w okolicach Zakopanego i Jesenika.
Trzeba bywać tu i tam, i nie kierować się hasłem "jeździmy tylko w sprawdzone miejsca"
PS Mam takich znajomych co jezdżą tylko w sprawdzone miejsca. Jaki jest tego efekt, można sobie wyobrazć :D

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 28-03-2010 13:41

mareki pisze:No, ale jest jakaś rożnica w górach, w okolicach Zakopanego i Jesenika.
Trzeba bywać tu i tam, i nie kierować się hasłem "jeździmy tylko w sprawdzone miejsca"
PS Mam takich znajomych co jezdżą tylko w sprawdzone miejsca. Jaki jest tego efekt, można sobie wyobrazć :D

Myślę, że osoba która zna góry tylko i wyłącznie z perspektywy Zakopanego
(tam baza i wędrówki po Tatrach) przeżyłaby ogromny pozytywny szok w zetknięciu z Jesenikami czy też Górami Sowimi.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Re: Subiektywnie o ceprach, oscypkach i o wszystkim innym.

Postautor: cezaryol » 28-03-2010 13:42

tomaszll pisze:W sumie to niech sobie robią co chcą w tym Zakopanem-gorzej gdy te kiepskie wzorce są przenoszone w Sudety. Buduje się po polskiej stronie koszmarne góralskie knajpy a powinni stać piękne restauracje.

TomaszuII! Piszesz niby o górach, a usilnie trzymasz się obszaru konsumpcjonizmu w szerokim znaczeniu. Czym w takim przypadku różni się "koszmarna góralska knajpa" od "pięknej restauracji"?

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Re: Subiektywnie o ceprach, oscypkach i o wszystkim innym.

Postautor: tomaszll » 28-03-2010 13:49

cezaryol pisze:
tomaszll pisze:W sumie to niech sobie robią co chcą w tym Zakopanem-gorzej gdy te kiepskie wzorce są przenoszone w Sudety. Buduje się po polskiej stronie koszmarne góralskie knajpy a powinni stać piękne restauracje.

TomaszuII! Piszesz niby o górach, a usilnie trzymasz się obszaru konsumpcjonizmu w szerokim znaczeniu. Czym w takim przypadku różni się "koszmarna góralska knajpa" od "pięknej restauracji".

Piękne restauracje są w czeskich Sudetach.
Jak mam ochotę to mogę sobie w eleganckim miejscu wypić kawę. Chociaż nie należę do amatorów restauracji. Bywam często na wielodniówkach w Jesenikach i za bazę mam miejsce gdzie jest dostępna kuchnia i w zasadzie samodzielnie przygotowuję posiłki. Podczas tygodniowego wrześniowego wypadu w Jeseniky i Rychleby tylko raz piłem kawę w ładnej restauracji więc jest to chyba bardzo dalekie od czystego konsumpcjonizmu.

W maju zeszłego roku wybrałem się na 4 dni w rejon Jeseników. W pierwszy dzień dojechałem pociągiem zaraz za granicę do Mikulowic i szlakiem do Jesenika. Po kilku godzinach pięknego szlaku dotarłem do klimatycznego miejsca jakim jest wieża widokowa na Zlatym Chlumie. W barze zamówiłem sobie smaczną kawę i sączyłem ten napój oglądając piękne stare fotografie, w środku palił się kominek, grała niezbyt głośno sympatyczna muzyka. Wspaniała przerwa w trasie jakże odmienna od okropnych góralskich bacówek, gdzie w środku jest zamiast kominka prymitywne palenisko i jakaś pani bardzo często ubrana w nienaturalne góralskie ubrania z muzeum przynosi posiłek. Okropieństwo te bacówki
a bar na Zlatym Chlumie super, tak samo jak restauracja na Rejvizie
z rzeźbiony krzesłami.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 28-03-2010 15:56

Co Ty w kółko z tymi barami, kawami? Tatry to góry o charaterze alpejskim. Tego, choćby nie wiem ileś wypił kaw, w niewiadomo jakim klimatycznym czeskim schronisku czy knajpie - nie zobaczysz tego w Jesenikach. Oderwij sie choc na chwilę od napęłniania baździocha i skup się na górach. Zakopane i Jesenik to ja mam tylko po drodze.
Co z tego,że w Karpatach rumuńskich i ukraińskich nie ma tego o czym piszesz. Ale przez to i właśnie dzieki temu to najpiekniejsze góry dla mnie.
Dla mnie , a nie musza być dla Ciebie.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 28-03-2010 16:12

mareki pisze:Co Ty w kółko z tymi barami, kawami? Tatry to góry o charaterze alpejskim. Tego, choćby nie wiem ileś wypił kaw, w niewiadomo jakim klimatycznym czeskim schronisku czy knajpie - nie zobaczysz tego w Jesenikach. Oderwij sie choc na chwilę od napęłniania baździocha i skup się na górach. Zakopane i Jesenik to ja mam tylko po drodze.
Co z tego,że w Karpatach rumuńskich i ukraińskich nie ma tego o czym piszesz. Ale przez to i właśnie dzieki temu to najpiekniejsze góry dla mnie.
Dla mnie , a nie musza być dla Ciebie.


Owszem jeśli Tatry to po słowackiej stronie. Góry o charakterze alpejskim-najpiękniejsze na Półwyspie Skandynawskim.
Otoczenie gór, czyli miasta u podnóża są wbrew temu co piszesz bardzo ważne i mają ogromny wpływ na to co dzieje się w górach.
Myślę, że zbyt dobrze nie znasz Jeseników.
Karpaty ukraińskie również bardzo mi się podobają-kilka razy
przeszedłem wybrane pasma podczas trekingu z namiotem.
Jeśli zatrzymanie się w klimatycznym miejscu i wypicie w kulturalny sposób kawy nazywasz napełnianiem baździocha to jest to bardzo brzydkie określenie. W czeskich Sudetach można bardzo kulturalnie wykorzystać specyfikę Sudetów-gór zagospodarowanych.
Pisałem wcześniej, że podczas tygodniowego wypadu tylko raz byłem
w restauracji. Nie po to jadę w góry aby łazić po restauracjach.
Ostatnio zmieniony 28-03-2010 16:21 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 28-03-2010 16:17

Celny strzał. Znam słabo i zamierzam to naprawić 8)

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 28-03-2010 16:26

mareki pisze:Celny strzał. Znam słabo i zamierzam to naprawić 8)

Północna część województwa ołomunckiego może prawdziwie zauroczyć.
Chociaż nie znajdziemy tutaj takiego pustkowia jakie jest na Półwyspie Skandynawskim ale ewentualny treking z namiotem i plecakiem również jest możliwy.
Kiedyś w czasach przed Szengen we wrześniu wybrałem się na kilka dni z namiotem w tamten rejon-tak w dodatku do lipcowego wypadu na Ukrainę.
Trasa: Złoty Stok-Jaskinia Radochowska (nocleg na nieistniejącej już bazie namiotowej)- Śnieżnik (nocleg u źródeł Morawy w namiocie)-Medvedi Bouda (nocleg w namiocie )-Ramzova(nocleg już w ośrodku wypoczynkowym).
Bardzo miło z tego wyjazdu wspominam puchar lodowy na pięknym tarasie w już odnowionej restauracji Paprsek. :)
Taki wspaniały nieplanowany dodatek do fajnej wycieczki.


Wróć do „Hyde Park”