Do tej pory w starej kopalni uranu w Kletnie udokumentowano występowanie ok. 20 minerałów. Nasza ekipa towarzyszyła studentom z Uniwersytetu Śląskiego, którzy przyjechali na poszukiwania nowych znalezisk. Czym im się udało?
Do Kletna przyjechali studenci z Koła Naukowego mineralogów Heliodor. Kopalnia jest jednym z niewielu miejsc w Polsce, gdzie turyści mogą podziwiać przepięknie zachowane minerały. Stara kopalnia minerałów w Kletnie to miejsce unikatowe głównie dlatego, że tylko tutaj można znaleźć tak wiele gatunków minerałów. I ciągle odkrywane są kolejne. Dla studentów, których pasją jest identyfikowanie kolejnych minerałów, wizyta w takiej kopalni to cenna lekcja.
Mamy możliwość praktycznego zetknięcia się z tym, czego uczymy się w szkole. Możemy to wszystko zobaczyć w naturze. Odkrywać jak tworzyły się minerały, jakie jest ich pochodzenie. I czasem zdarzają się nowe znaleziska - mówi Nicolle Byma, studentka Uniwersytetu Śląskiego. Znaleziska zdarzają się głównie przy usypanej nieopodal hałdzie. To tu trafiają pozostałości skalne, usuwane podczas eksplorowania kopalni.
Najwięcej satysfakcji sprawia znalezienie minerału, na który nikt wcześniej nie natrafił. Studenci znaleźli przynajmniej 4 minerały, których w Kletnie do tej pory nigdy nie widziałem. I jeśli dobrze pamiętam z literatury, nikt wcześniej nie wspominał o ich występowaniu tutaj. Arseniosyderyt, bardzo ładny okaz - powiedział Eligiusz Szełęg, adiunkt w Katedrze Geochemii, Mineralogii i Petrografii Uniwersytetu Śląskiego.
Inne nowe odkrycia śląskich studentów to siarczek kadmu, czyli grinokit czy aurichalcyt. Zbiory studenci zawiozą do domów, by uzupełnić swoje prywatne kolekcje. Część z minerałów zamierzają sprzedać, a za zarobione pieniądze jechać na kolejne poszukiwania.
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/r ... w/12691451
Jeszcze jeden news z Masywu Śnieżnika :-)
Re: Jeszcze jeden news z Masywu Śnieżnika :-)
Leuthen pisze: Studenci znaleźli przynajmniej 4 minerały, których w Kletnie do tej pory nigdy nie widziałem. I jeśli dobrze pamiętam z literatury, nikt wcześniej nie wspominał o ich występowaniu tutaj.
Trochę szkoda, że już jest po nominacjach noblowskich
A na poważnie, trochę dziwne, że w miejscu tak uczęszczanym można znaleźć coś, czego nikt wcześniej nie zauważył.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”