Tematem wyprawy było odnajdywanie dawnej architektury i pozostałości po świetności gospodarczej z z okresu XIX i początku XX wieku, terenów, które w tamtym czasie należały do Łużyc i Brandenburgii, a po 1945 część z nich weszła w granice Polski, określana jako "Ziemie Odzyskane"; a pozostałe tereny weszły w skład NRD (dla młodszych internautów: Niemieckiej Republiki Demokratycznej - taki komunistyczny wynalazek z okresu 1945- 1990).
Wyprawę rozpocząłem w Zgorzelcu,
Starówka Zgorzelca.
Wieża po polskiej stronie, przy nadgranicznym moście staromiejskim, której przeznaczenia nigdzie nie mogę znaleźć.
Zabytkowa zabudowa Görlitz (DE). Zasadniczo cała zabytkowa starówka znajduje się po niemieckiej stronie, szacuje się, że posiada 3000 obiektów zabytkowych, i na jej zwiedzenie trzeba by poświęcić oddzielną wycieczkę (kiedyś, jak dożyję emerytury, to będę popełniał takie wycieczki miejskie).
Lasów - pałac z 1590 r.
Pieńsk. Huta Szkła - zakład "Lucyna" z pocz. XX w. Oprócz niej w Pieńsku znajduje się równie zabytkowy zakład "Łużyce". Obydwa zakłady obejmują kilkadziesiąt zabytkowych obiektów przemysłowych. "Łużyce" wytapiają szkło do dzisiaj, natomiast "Lucyna" jako huta jest zlikwidowana, budynki przeszły na rzecz gminy, która wynajmuje je różnym firmom. Wewnątrz zakładu jest więcej godnych sfotografowania ciekawostek, niestety pani na portierni za Chiny nie chciała mnie wpuścić, odsyłając do burmistrza po zgodę, więc musiałem zadowolić się fotką z ulicy. Być może kiedyś, jak się zmontuje grupa chętnych, a burmistrz i dyrekcja Łużyc dadzą zgodę, to zrobimy tam wycieczkę w ramach SIK.
Pieńsk- starówka.
Graniczna kładka rowerowa na Nysie Łużyckiej Pieńsk (PL)- Deschka (DE). W pierwszej wersji miałem tę kładką przejechać na niemiecką stronę, ale dowiedziałem się od miejscowego rowerzysty, że nieopodal w Bielawie Dolnej znajduje się nowa, ciekawsza kładka przez Nysę Ł. więc zmieniłem plany.
Do kładki prowadziła droga z iście przyrodniczymi walorami.
A oto i kładka Bielawa Dolna (PL) - Nieder Neundorf (DE), w wersji pływającej. Wcześniej w tym miejscu przez 3 lata kursował prom turystyczny (szkoda, że już nie kursuje, jestem miłośnikiem promów). Ta dziwaczna kładka wchodzi w skład Grüngeringelter Abenteuerfreizeitpark - Kulturinsel Einsiedel (Park Rozrywki i Kultury). Ktoś mi potem opowiadał, że na budowę kładki przez 2 lata były załatwiane formalności na szczeblu rządów w Warszawie i Berlinie.
Wspomniany dawny "prom" można odnaleźć nieopodal.
Grüngeringelter Abenteuerfreizeitpark - Kulturinsel Einsiedel (DE) (Park Rozrywki i Kultury). Główna część parku znajduje się po niemieckiej stronie, ale zarząd parku dogadał się z naszym nadleśnictwem i gminą, i ścieżka z rozmaitymi dziwadłami prowadzi też po polskiej stronie, stąd i kładka.
Ścieżka rowerowa po niemieckiej stronie w okolicy Rothenburga (DE). Ścieżka jest poprowadzona od granicy PL-CZ-DE koło Bogatni, aż do Bałtyku. Jedzie się nią przerewelacyjnie, dróżka jest zadbana do tego stopnia, że na poboczach wykoszono trawę, co jakiś czas jest ławeczka ze koszem na śmieci.
Wcześniej, na terenie Parku Rozrywki, jeszcze po niemieckiej stronie jest "nasz" znak szlakowy kierujący do szlaku rowerowego po polskiej stronie. Ale Niemcy (głównie towarzystwo +60) raczej nie zapuszczają się na nasze szlaki rowerowe. Dla nich nasze dziurawki, szutrówy i piachówy to survival, szkoła przetrwania. Inna rzecz, że mnie po kilkunastu kilometrach ścieżki "pod sznurek" zaczęła ogarniać monotonia, i zatęskniłem za naszymi szlakami pełnymi "niespodzianek" w nawierzchni.
Po drodze pomnik dawnego mostu na Nysie Łużyckiej.
Rothenburg - Oberlausitz (DE). Małe, a jakże klimatyczne miasteczko.
Dawna kuźnia.
Ale na północy Rothenburga można odnaleźć relikty NRD. Jest kilka nieczynnych zakładów, oraz opuszczone budynki mieszkalne.
Lodenau (DE). Wasserkraftwerk czyli elektrownia wodna na Nysie Łużyckiej, na terenie zakładów ceramicznych. Takich elektrowni po drodze widziałem całkiem sporo, cześć z nich należy do niemieckich operatorów energetycznych, ale dużo jest też polskich.
Graniczna Nysa Łużycka.
I polska elektrownia wodna. Na płocie wasserkraftwerku wisiała reklama hoteliku w Przewozie (PL), z którego skorzystałem (kwestia noclegów to był totalny spontan, nie miałem nic zarezerwowane, jechałem w ciemno).
Steinbah (DE). O tak, to mi było potrzebne do głównego tematu wyprawy. Wioska, w której czas się zatrzymał.
Podrosche (DE). Myślę, że napisu na bramie nie trzeba tłumaczyć
I remontowanym mostem granicznym Podrosche (DE) - Przewóz (PL) wróciłem na naszą stronę. W Przewozie, jak wspomniałem, zanocowałem. Wieczorem pojechałem do "Biergarten", wiadomo po co
Tutaj jest mapka trasy (ślad GPS).
http://www.traseo.pl/trasa/nysa-luz-odra-etap-aa-zgorzelec-przewoz
Ciąg dalszy wyprawy: http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=4615