Lasami, wioskami, miasteczkami doliny Bobru

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Lasami, wioskami, miasteczkami doliny Bobru

Postautor: buba1 » 08-01-2015 21:20

Sprytnie wstrzelajac sie w miedzyswiateczna odwilz i brak sniegu udalismy sie na kilka dni na Pogorze Kaczawskie, w Doline Bobru, Sudety polnocno-zachodnie czy jak to tam sie nazywa ten rejon.

Widoki wskazywaly ze w gorach nieco wyzszych niz mikre okolokaczawskie pagory, nie jest juz tak przyjemnie

Obrazek

My tymczasem odwiedzamy samotna skalke wyrastajaca z niczego i kryjacaca na swoich zboczo-szczytach pozostalosci zamku Podskale, pelniacy niegdys funkcje rozbojnicze

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lodowaty wiatr zdaje sie urywac glowe...

W okolicach Rząsin rzuca sie w oczy samotny kon tępo patrzacy sie w dal na obrzezach opuszczonej stacji benzynowej..

Obrazek

Obrazek


Dalej na naszej drodze wypadaja Niwnice i niepozorny na pierwszy rzut oka kosciolek

Obrazek

acz po blizszych ogledzinach odkrywamy duze ilosci plyt nagrobnych. Czlonkowie owej rodziny wybitnie nie charakteryzowali sie przyjemnymi wyrazami twarzy. Albo portretowali ich juz po smierci gdy juz sie troche rozlozyli??

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po samych Niwnicach wloczymy sie dobra chwile, a to ruinka jakas- palacu? klasztoru?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A to stary pomnik zwyciezcow o dwoch flagach

Obrazek

Obrazek

A to zapomniany cmentarzyk z wielka dzwonnica bramna

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A to pogawedki z babciami wsrod przedwojennej zabudowy wsi, drewnianych ganeczkow i miauczenia sfutrzalych juz na zime kotow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Nowym Lądzie przy kopalni wpada nam w oczy palacyk pelniacy funkcje jakiejs biblioteki czy urzedu

Obrazek


Suniemy dalej w strone jednego ze wzgorzy wznoszacego sie nad Nowym Lądem. Tutaj wsrod lasu jeden z właścicieli Niwnic polecil zbudowac kosciol gorski, ktory mial upamietniac okragla rocznice pielgrzymki do Jerozolimy jego przodka. Odbywały się tu odpusty w okresie okolowielkanocnym, które byly ponoc tlumnie odwiedzane przez okoliczna ludnosc. Osada nazywala sie Szymonki i byla przysiolkiem Niwnic. Pod koniec XIX w. założono tu klasztor ,dom opieki i kilka kaplic. Od kosciola do klasztoru szla kilkupasmowa aleja. Osada liczyła 5 domów i miala kolo 20 mieszkańsców. Po 1945 roku przysiolek nie zostal ponownie zasiedlony ze wzgledu na pewne oddalenie od wsi, brak drogi.. Pozostaly ruiny wsrod lasu. Dywan z lisci pod nogami, szum wiatru w golych konarach drzew i pokruszone mury, nieraz znacznych rozmiarow. I aleja- dziuplasta, powykrecana, jakby odwracajaca zdziwiony wzrok za wedrowcem ktory chyba nie pojawia sie tu zbyt czesto. Obiecujemy sobie wrocic tu jakos kolo Wielkanocy. Moze we mgle zobaczymy cien jakiegos jarmarku sprzed lat...

Kosciol

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Klasztor

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeden z domow

Obrazek

Obrazek

Aleja

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W rejonie pobliskiej gory Twardziel probujemy znalezc kamieniolom co poczatkowo nam nie wychodzi bo sciezki, szlaki i inne takie na mojej mapie sa znaczone zupelnie losowo ;) ale w koncu sie udaje- acz kamieniolom zbyt imponujacych rozmiarow niestety nie jest...

Obrazek

Obrazek

Z regionalnej sudeckiej fauny spotykamy kaczuszke. Czyzby zostala tu od jakis wielkanocnych jarmarkow? siedzi samotna na lisciach... Biedna zmoknie tutaj, wlasnie sie zbiera na deszcz..

Obrazek

Nieopodal udaje sie jej znalezc zaciszne i mile lokum

Obrazek

Obrazek

Odwiedzamy tez po drodze uspione dolnoslaskie miasteczka

Lubomierz

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gryfow Slaski

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wloczymi sie waskimi uliczkami probujac wypatrzec rozne slady dawniejszej i mniej dawnej przeszlosci..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


W Złotnikach Lubanskich przykuwa nasza uwage dziwny budynek. Jak sie potem okazuje to dawny ratusz. Acz bardziej przypomina oplecione balkonikami kamieniczki starego Tbilisi niz ratusze spotykane w naszych okolicach

Obrazek

Obrazek

Kolo Lesnej zagladamy do sztolni

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze jeszcze tabliczka z odzysku- ciekawe czemu zostala odebrana poprzedniej miejscowosci?

Obrazek

i kolejne umarlaki patrzace na nas- tym razem ze scian kosciola w Iwinach

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Byl jeszcze plan coby wsrod okolicznych pagorow poszukac nieczynnych kopalni miedzi, hałd i zbiornikow poflotacyjnych. Ale braklo czasu. Byle tylko zeszly sniegi to tam wracamy :)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

gar
stary wyga
Posty: 1495
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 09-01-2015 09:05

Niwnice - Szymonki wpisuję do obowiązkowego odwiedzenia w czasie któregoś z moich pobytów w tamtych stronach (mam nadzieję że wyjdzie to w 2015).
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

KrzysiekJ
podróżnik
Posty: 135
Rejestracja: 12-10-2013 19:12
Lokalizacja: Świebodzice

Postautor: KrzysiekJ » 10-01-2015 03:52

buba1 pisze:

W Złotnikach Lubanskich przykuwa nasza uwage dziwny budynek. Jak sie potem okazuje to dawny ratusz. Acz bardziej przypomina oplecione balkonikami kamieniczki starego Tbilisi niz ratusze spotykane w naszych okolicach

Obrazek

Obrazek



W czasie mojej wycieczki z Gryfowa do Leśnej, którą odbyłem 23 marca 1990 r., fałdowanie górskie w tej części Pogórza Izerskiego się jeszcze nie rozpoczęło...

Obrazek

A i zabudowa ryneczku w Złotnikach Lubańskich była taka jakby nieco inna niż ta, którą ujrzeliście kilka dni temu...

Obrazek

Obrazek


buba1 pisze:

Po drodze jeszcze tabliczka z odzysku- ciekawe czemu zostala odebrana poprzedniej miejscowosci?

Obrazek



Chyba zielona ma swoją białą siostrzyczkę?

Obrazek

Obrazek


Jeśli zaś chodzi o Twoje jakże liczne postPRL-owskie pamiątki, to w Lwówku Śląskim jest taka oto "kapliczka" z "votami"

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1880
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Lasami, wioskami, miasteczkami doliny Bobru

Postautor: Dolnoślązak » 10-01-2015 13:59

buba1 pisze:W okolicach Rząsin rzuca sie w oczy samotny kon tępo patrzacy sie w dal na obrzezach opuszczonej stacji benzynowej..

Obrazek


Rozumiem, gdyby nie to zaraz napoilibyście skodusie :P

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 12-01-2015 11:13

A i zabudowa ryneczku w Złotnikach Lubańskich była taka jakby nieco inna niż ta, którą ujrzeliście kilka dni temu...


Fajnie ryneczek wygladal! jakos sympatyczniej niz teraz (moze dlatego ze milsza pora roku i sloneczno swiecilo?)
Ratusz rzeczywiscie jakis taki dziwne prosty! ale chyba juz wtedy byl opuszczony? choc moze te szopy na dole byly jeszcze do czegos uzywane?

Jeśli zaś chodzi o Twoje jakże liczne postPRL-owskie pamiątki, to w Lwówku Śląskim jest taka oto "kapliczka" z "votami"


ojoj! ale fajny! gdzie szukac tego kamulca?

Rozumiem, gdyby nie to zaraz napoilibyście skodusie


No jasne!!! :D Nie byloby innej opcji!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

vertigo
podróżnik
Posty: 124
Rejestracja: 27-11-2012 09:52
Lokalizacja: Kraków

Postautor: vertigo » 12-01-2015 15:17

buba1 pisze:ojoj! ale fajny! gdzie szukac tego kamulca?


No k***wa mać! Takie rzeczy w przestrzeni publicznej! W muzeum co najwyższej powinny się znajdować.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 12-01-2015 16:21

vertigo pisze:
buba1 pisze:ojoj! ale fajny! gdzie szukac tego kamulca?


No k***wa mać! Takie rzeczy w przestrzeni publicznej! W muzeum co najwyższej powinny się znajdować.


Krzysiek!!! Bardzo bym prosila o pomoc w lokalizacji kamulca ale moze lepiej na PW? Chcialabym go zobaczyc i porobic zdjecia zanim go spotka jakis zly los!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

vertigo
podróżnik
Posty: 124
Rejestracja: 27-11-2012 09:52
Lokalizacja: Kraków

Postautor: vertigo » 13-01-2015 08:09

buba1 pisze:Krzysiek!!! Bardzo bym prosila o pomoc w lokalizacji kamulca ale moze lepiej na PW? Chcialabym go zobaczyc i porobic zdjecia zanim go spotka jakis zly los!


Tak, tak, daj koniecznie znać, obleję go czerwoną farbą ;)

KrzysiekJ
podróżnik
Posty: 135
Rejestracja: 12-10-2013 19:12
Lokalizacja: Świebodzice

Postautor: KrzysiekJ » 13-01-2015 09:21

vertigo pisze:
buba1 pisze:Krzysiek!!! Bardzo bym prosila o pomoc w lokalizacji kamulca ale moze lepiej na PW? Chcialabym go zobaczyc i porobic zdjecia zanim go spotka jakis zly los!


Tak, tak, daj koniecznie znać, obleję go czerwoną farbą ;)



Dla wielu ludzi działalność Związku Młodzieży Wiejskiej (ZMW) w latach 1944-1989 (a dla wielu do dziś), kojarzy się tylko z barwą czerwoną i komunistyczną kolaboracją.

A tymczasem w Sudetach natkniemy się i na takie "kwiatki"

Obrazek

Obrazek


Nie powiem gdzie ten pomniczek stoi, bo może i on byłby dla niektórych przysłowiową solą w oku :wink:

vertigo
podróżnik
Posty: 124
Rejestracja: 27-11-2012 09:52
Lokalizacja: Kraków

Postautor: vertigo » 13-01-2015 10:30

KrzysiekJ pisze:Dla wielu ludzi działalność Związku Młodzieży Wiejskiej (ZMW) w latach 1944-1989 (a dla wielu do dziś), kojarzy się tylko z barwą czerwoną i komunistyczną kolaboracją.



No nie do końca. Bo u zarania bolszewii ZMW był tak naprawdę przybudówką PSL mikołajczykowskiego, a tę partię trudno nazwać komunistyczną ;) Dopiero po 1947 roku, po ucieczce Mikołajczyka z kraju ZMW (podobnie jak PSL) został przejęty przez bolszewików.

KrzysiekJ
podróżnik
Posty: 135
Rejestracja: 12-10-2013 19:12
Lokalizacja: Świebodzice

Postautor: KrzysiekJ » 13-01-2015 13:19

vertigo pisze:
KrzysiekJ pisze:Dla wielu ludzi działalność Związku Młodzieży Wiejskiej (ZMW) w latach 1944-1989 (a dla wielu do dziś), kojarzy się tylko z barwą czerwoną i komunistyczną kolaboracją.



No nie do końca. Bo u zarania bolszewii ZMW był tak naprawdę przybudówką PSL mikołajczykowskiego, a tę partię trudno nazwać komunistyczną ;) Dopiero po 1947 roku, po ucieczce Mikołajczyka z kraju ZMW (podobnie jak PSL) został przejęty przez bolszewików.



Wiem :lol: Wszak napisałem: Dla wielu ludzi itd.

KrzysiekJ
podróżnik
Posty: 135
Rejestracja: 12-10-2013 19:12
Lokalizacja: Świebodzice

Re: Lasami, wioskami, miasteczkami doliny Bobru

Postautor: KrzysiekJ » 15-01-2015 01:44

buba1 pisze:
W okolicach Rząsin rzuca sie w oczy samotny kon tępo patrzacy sie w dal na obrzezach opuszczonej stacji benzynowej..

Obrazek




Twój Konik spod Lwówka Śląskiego zapalił w mej makówce jakieś wspomnienie. Koń, koń, Lwówek, Lwówek, koń słomiany, może wiklinowy? W końcu przypomniałem sobie, że kilkanaście lat temu, chyba w 1999 r. pojechaliśmy całą naszą rodzinką do Jawora, na organizowany w tym mieście wrześniowy "Festiwal chleba" (termin tej imprezy jest taki sam jak dożynek diecezji legnickiej). I takie słomiano-wiklinowe konie tam były. Zacząłem grzebać w zdjęciach papierowych... i znalazłem. Konika słomianego z Lwówka Śląskiego. Jest wprawdzie zdecydowanie mniejszy od Twojego...

Obrazek

...ale sama idea jego wykonania i miejsce pochodzenia (Rząsiny koło Lwówka i sam Lwówek) mogą wskazywać, że i ten Twój duży koń mógł też być związany z jakimiś obrzędami dożynkowymi.

Być może wiosną zawitam "archeologicznie" na zamek Podskale, to spróbuję w Rząsinach popytać o konia. W sklepie powinien ktoś coś niecoś wiedzieć.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-01-2015 11:20

KrzysiekJ pisze:ale forma jego wykonania i miejsce pochodzenia (Rząsiny koło Lwówka i sam Lwówek) mogą wskazywać, że i ten Twój duży koń mógł też być związany z jakimiś obrzędami dożynkowymi.

Być może wiosną zawitam "archeologicznie" na zamek Podskale, to spróbuję w Rząsinach popytać o konia. W sklepie powinien ktoś coś niecoś wiedzieć.


Niewykluczone ze konik ma jakis dozynkowy rodowod! Tez ciagnie za soba woz. Moze na wozie kiedys powiewal jakis sztandar "PGR Rząsiny wyrobil norme" ;)
Co go rozni to ze nie jest z siana tylko z wikliny. I widac ze juz dlugo tam stoi bo zarosl trawa i ma dziurawy grzbiecik. W pierwszym momencie skojarzyl mi sie z ozdobami ogrodowymi. Mielismy nadzieje ze znajdziemy kogos na owej stacji i nam opowie o koniu- staly tam rozne stare auta, lezaly jakies szmaty, robilo wrazenie jakby ktos czasem w jakims celu tam bywal. Ale moze jako ze to byl srodek dlugiego weekendu to akurat nikogo nie bylo. Wiecej zdjec konika:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 18-01-2015 16:50

buba1 pisze:Niewykluczone ze konik ma jakis dozynkowy rodowod!

Tamte strony słyną z wyrobów ze słomy ;). Ja widziałem ostatnio słomianego... bobra z Lwówka :).

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 21-01-2015 22:14

Na kolejnej wycieczce w tamte strony trafila nam sie nieszczegolna pogoda. Mimo piatkowej nocy pelnej gwiazd - sobotni ranek przyszedl deszczowy, mokry i szarobury. (dobra, nie narzekam na pogode- wielki plus- nie bylo sniegu!)

Suniemy sobie do Lwówka Slaskiego celem odnalezienia kombatanckiego pomnika o ktorym pisal Krzysiek. Bez problemu sie udalo- stoi sobie na uboczu, na wielkim pustym placu, na skraju spalonego osrodka kempingowego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pewnie jeszcze nie tak dawno krecily sie tu cale grupy wypoczywajacych weteranow. Dzis jestesmy tylko my, deszcz i jakis dziwny zablakany owad ktory postanowil sie utopic w kaluzy. Probuje go ratowac ale jego samobojcza wola jest niezlomna. Chyba sie zalamal widzac paskudnosc zimy ;)

Dalej odwiedzamy miejscowosc Pławna Dolna, ktora to wpadla nam w oczy juz ostatnim razem. W swietle reflektorow miejsce to zrobilo na nas lekko deliryczne wrazenie.
Po dokladniejszych ogledzinach za dnia potwierdzilo sie wrazenie pogranicza artystycznej wizji na dobrych prochach i dziwnego snu.. Na obrzezach stoja obok siebie jelen mutant, z obłazaca i powiewajaca na wietrze sierscia, glowa krasnala slusznych rozmiarow, z wydlubanymi oczami, a wsrod tego palacyk- gargamel i lekko zbutwialy drewniany grod.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Miejsce (a raczej zespol kilku miejsc) jest ponoc wytworem wyobrazni i kieszeni lokalnego artysty-beznesmena. Jest tu muzeum lalek, ktore odtwarzaja w sezonie przedstawienia roznych dolnoslaskich legend, arka Noego i dawny grod z koniem trojanskim. W to wszystko wplecione sa dosyc bezladnie rozniste rzezby lokalnych milosnikow rekodziela, ktore poteguja jakos nierealnosc calego klimatu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Latem pewnie jest tu wiecej zwiedzajacych. Dzis raczej wszystko zionie pustka, kreci sie jakas grupka pieciu turystow z Warszawy i jeden mnich ktory chyba robi tu za pilnujacego dobytku. Pierwszy zwiedzamy teatr lalek. Kukly troche przypominaja te z Wolimierza , ale ponoc o dziwo te dwa miejsca nie maja ze soba nic wspolnego.

Wlazimy w polmrok jednego z pomieszczen.
Zgromadzone tu lalki sa powiazane sznurami za pomoca ktorych mozna sobie nimi poruszac. Niesamowite jest ze poruszaja sie one zupelnie jak ludzie, nie jak kukly czy roboty. Ruchy rąk, nog, przechylanie glowy… Wszystkie postacie robia wrazenie jakis zombiakow, zywych trupow i innych nieumarlych. Wybaluszone oczy, dziwne miny, powykrecane ciala..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W niektorych przypadkach nie ma niedomowien- lalki pozbawione sa glowy albo glowa wystepuja osobno, zyje wlasnym zyciem i osobno mozna nia sterowac.

Obrazek

Obrazek

Warszawiakow jakos szybko stad wywialo, zostajemi sami tzn w duzym towarzystwie “miejscowych”. Chwile bawimy sie z toperzem sznurkami- ja steruje rycerzem a toperz jego glowa ktora raz probuje uciekac a raz gonic swoj wlasny korpus.

Obrazek

W ktoryms momencie pomylilam sznurki.. Zamiast rycerza porusza sie cos co dotychczas siedzialo schowane w mroku- jakis typ z odgryzionym nosem ktory wraz z kolega gnije za kratami albo dwoch typkow wiszacych za noge u powaly, ktorych miny wskazuja na to ze nie robia tego z wlasnej woli.

Obrazek

Obrazek

W szczelinie sciany siedzi cos o zielonym umaszczeniu, sugerujac ze jegomosc sie tu troche zasiedzial i juz odrobine rozlozyl..

Obrazek

Potem w necie czytalam ze miejsce zostalo wykonane z mysla o dzieciach aby poznawaly historie i legendy Dolnego Slaska :-)

Kawalek dalej, przy samym kosciele postawili Arke Noego. Obiekt ma ponoc dokladnie obrazowac tamto przedsiewziecie budowlane, jedyna roznica jest to ze jest znacznie krotsza. (oprocz tego jest przybetonowana do ziemi, wiec w razie czego raczej ma marne szanse odplynac ;) ). W jej srodku jest muzeum wszystkiego co sie da tzn jakby cos tracajace skansenem, kukly o zabarwieniu religijnym, bardzo ciekawe kapliczki i swiatki rzezbione przez okolicznych tworcow i rozne bibeloty sugerujace swe pochodzenie z gield staroci albo opuszczonych strychow.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest tez glosnik ktora gada natchnionym glosem odpowiednie fragmenty Biblii, a w czasie sluchania mozna popatrzec na makiete gdzie do Arki wchodza gumowe swinie i krokodyle, nie wiedziec tylko dlaczego pojedynczo….

Trzecim obiektem jest grod, ktory calkiem mi sie podoba bo wyglada na lekko opuszczony i nadgryziony zębem czasu. Nie wiem kiedy go stawiali ale mozna juz uzyc na drzazgach, trocinach, kornikach i atmosferze starego strychu. Mozna tez w czelusciach roznych szop spotkac przedstawicieli zmutowanej sudeckiej fauny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Latem ponoc odbywaja sie tu rozne festyny, artystyczne plenery a obok jest knajpa ktora mozna sobie wynajac na wesele czy komunie.

Nie potrafie jakos jednoznacznie stwierdzic czy miejsce to podobalo mi sie czy nie.. Napewno jest nietypowe, przyprawiajace o lekki szum w glowie oraz poczucie totalnego zamieszania i nierealnosci. Wiec chyba wrazenia bardziej na pozytywnie :)

W Plawnej mozna tez znalezc obiekty bardziej typowe dla podsudeckich wiosek- ogromny kosciol na wzgorzu

Obrazek

wycinane z blachy swiete postacie

Obrazek

Obrazek

rzezby zrestaurowane w stulu Jeżusia z Borja

Obrazek

oraz zadowolony z siebie lew! (wygladajacy jakby przed chwila wszedl w szkode i cos wcial ;)

Obrazek

Na trasie Golejów - Marczow trafiamy na wiadukt, z mocno zatarta tablica upamietniajaca przodownikow pracy z lat 50 tych…

Obrazek

Obrazek

W Dębowym Gaju przemaczamy buty na bagnistym terenie opuszczonego palacu i folwarku. Stoi tu chyba kilkanascie szkieletow dosyc duzych budynkow

Obrazek

Obrazek

a zmokly szary las przyglada sie w kroplach ktorych dzis jest spory dostatek

Obrazek

Obrazek

Wszelakie grzyby, mchy i porosty czuja sie tu wspaniale

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na obrzezach miejscowosci, gdzie stare kamienne domy staraja sie pozrec szose, nawiazujemy przyjemna rozmowe z panem okiennym, a to wszystko pod czujnym okiem puszystego, nasiaknietego woda kota…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

cdn
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość