Skandaliczne praktyki w Muzeum Twierdzy Srebrnogórskiej
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
A to, że jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem, a nie sprzątaczką lub ogrodnikiem. Nie wyobrażam sobie aby po muzeum oprowadzał mnie nieprzyjemnie pachnący facet oderwany od sprzątania kibli albo opieprzony sieczką z resztek trawy wyrzucanych przez kosiarkę.Michał pisze:co w tym skandalicznego?

- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Czyli jak profesor w przerwie między wykładami będzie miał obowiązek posprzątać kible, to dopiero wtedy będzie prawdziwy kapitalizmvertigo pisze:Socjalizm wiecznie żywy...
Ostatnio zmieniony 23-03-2015 10:11 przez Lech, łącznie zmieniany 1 raz.

Lech pisze:Czyli jak profesor w czasie wolnym między wykładami będzie miał obowiązek posprzątać kible, to dopiero wtedy będzie prawdziwy kapitalizm
A co, przymus pracy jest? Jak komuś się nie podobają warunki zatrudnienia to niech szuka innej pracy a nie jojczy, że on - pan przewodnik - jest od wyższych rzeczy niż posprzątanie w czasie kiedy nie ma kogo obsługiwać bo jest okresowy zastój w interesie...
Lech pisze:Gdybyś uważnie przeczytał tekst pod podanym linkiem to byś się dowiedział, że w umowie jest określone szkolenie i zatrudnienie jako przewodnik, a nie jako ogrodnik lub sprzątaczka.vertigo pisze:Jak komuś się nie podobają warunki zatrudnienia
Kodeks Pracy dopuszcza wykonywanie innych czynności, niż określone w umowie o zatrudnienie, jeśli nie wymagają szczególnych uprawnień lub kwalifikacji.
Lech pisze:A to, że jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem, a nie sprzątaczką lub ogrodnikiem.Michał pisze:co w tym skandalicznego?
Ale jeśli nie ma pracy jako przewodnik, to ma siedzieć w domu jako bezrobotny, czy lepiej, żeby miał ciągłość zatrudnienia, nawet jeśli sprząta kibel?
Lech pisze:Nie wyobrażam sobie aby po muzeum oprowadzał mnie nieprzyjemnie pachnący facet oderwany od sprzątania kibli albo opieprzony sieczką z resztek trawy wyrzucanych przez kosiarkę.
W takim przypadku pracodawca powinien zapewnić warunki do przebrania się i umycia.
Lech pisze:Czyli jak profesor w przerwie między wykładami będzie miał obowiązek posprzątać kible, to dopiero wtedy będzie prawdziwy kapitalizm
Ale my mówimy o stanowisku przewodnika, a o ile mi wiadomo, to nie trzeba jakiś szczególnych kwalifikacji ani stopni naukowych do pracy na tym stanowisku.
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Czynności związanych z wykonywaniem danej pracy, a nie pracy o całkowicie odmiennym charakterze.Gdyby tak faktycznie było, to w szkole by nie były potrzebne sprzątaczki, bo dyrektor by mógł nauczycielom polecić zamieść i wytrzeć podlogę na mokro w pomieszczeniach klasowych po lekcjach.Michał pisze:Kodeks Pracy dopuszcza wykonywanie innych czynności, niż określone w umowie o zatrudnienie, jeśli nie wymagają szczególnych uprawnień lub kwalifikacji.
I turysta ma czekać na przewodnika aż skończy sprzątać kible i doprowadzi się do porządku? Przecież to bzdura. Przewodnik ma być gotowy do oprowadzania. To by było śmieszne gdyby turyści dowiedzieli się, że muszą czekać na przewodnika bo właśnie sprząta kible albo wykonuje prace ogrodnicze.Michał pisze:W takim przypadku pracodawca powinien zapewnić warunki do przebrania się i umycia.Lech pisze:Nie wyobrażam sobie aby po muzeum oprowadzał mnie nieprzyjemnie pachnący facet oderwany od sprzątania kibli albo opieprzony sieczką z resztek trawy wyrzucanych przez kosiarkę.
Jest wymóg odpowiedniego wykształcenia. Ale skoro tak uważasz, to niech tam zatrudnią sprzątaczki.Michał pisze:Ale my mówimy o stanowisku przewodnika, a o ile mi wiadomo, to nie trzeba jakiś szczególnych kwalifikacji ani stopni naukowych do pracy na tym stanowisku.

- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Co ma piernik do wiatraka. Sprzątaczka jest potrzebna niezależnie od ustroju społecznegoAriel Ciechański pisze:Komuna się Lechu skończyła 25 lat temuLech pisze:Jest wymóg odpowiedniego wykształcenia. Ale skoro tak uważasz, to niech tam zatrudnią sprzątaczki.
Ależ niech się dodatkowo zatrudnią na odrębne pół/ćwierć (niepotrzebne skreślić) etatu i sprzątają. Tylko nie twórzmy koszmarków w rodzaju połączenia kilku odrębnych profesji w jeden zawód sprzątaczko-ogrodniko-przewodnika.Ariel Ciechański pisze:jak nie ma pracy na pełen etat dla przewodników, to czemu nie mają sprzątać??

- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Lech pisze:Ależ niech się dodatkowo zatrudnią na odrębne pół/ćwierć (niepotrzebne skreślić) etatu i sprzątają. Tylko nie twórzmy koszmarków w rodzaju połączenia kilku odrębnych profesji w jeden zawód sprzątaczko-ogrodniko-przewodnika.
Jestem za, pod warunkiem, że pieniądze na to uzyskają z obcięcia etatów przewodnickich...
Lech pisze:jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem
Na swój sposób zabawna historia z lat 90-tych mi się przypomniała, znajomy mi ją opowiadał.
W jednym z czasopism od szeregu lat pracował gość który prowadził kącik szachowy i chyba dział szarad czy coś w tym stylu. Znał się na temacie jak mało kto, prowadził korespondecję z czytelnikami, wymyślał zagadki, kombinacje, zadania...
Po 1989 jego dział - najdelikatniej mówiąc - nie był dla redakcji priorytetem. Gość nie przyjmował żadnych propozycji robienia czegoś innego bo on się uczył, zdobył doświadczenie i był zatrudniony jako szef działu szachów i szarad i dlatego ma być szefem kącika szachowego właśnie
Niczym innym nie chciał się zajmować bo to było poniżej jego godności.
Zwolnili go i tyle...
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
@vertigo - Gdybyś czytał uważnie, w tym komentarze pod wskazanym linkiem, to byś się dowiedział, że w przypadku Twierdzy w Srebrnej Górze ludzie sami podziękowali za taką ofertę zatrudnienia. A jak wynika z zacytowanego pisma prezesa Zarządu Twierdzy Srebrna Góra sp. z o.o. brakuje tam przewodników. Dlaczego? Odpowiedz sobie sam.

Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”