Bez jajec, w Norvoodach śmigałem po zmrożonych skałach zamkniętym zimą szlakiem na Chvezdę czy robiłem rundę zamek Skaly - Cap- Lokomotiva. Fakt, przyczepność dupy nie urywała ale żeby zaraz się bać, więcej wiary w siebie lepsze niż czyni więcej niż najlepszy but

Salomony mi pachną wysoką oddychalnością w porównaniu do tych pozostałych co dałem. W Columbii po chwili przymierzania poczułem się jakbym nogą był już w Kolumbi, zobaczymy jak pozostałe, ale generalnie zdania co do zeny nie zmienię, co jak co ale dla mnie ponad 3 stówy to i tak zaporowa cena, zwłaszcza że się słyszy ile kto by w markecie butów za to nakupił
Przypominam, dotąd miałem Campusy za regularne 270zł i 8 lat dawały radę... a membrana to jakaś supra-teź więc skok i tak chyba powinien jakiś być.