


Fadel pisze:naucz się jeszcze czeskiego i niemieckiego. Zaręczam, jest to bardzo przydatne i otwiera wiele drzwi.
Aber tschechisch natürlich über deutschLeuthen pisze:Deutsch ist einfach


Lech pisze:A owszem, informacja jest cenna, bo zwraca uwagę na zjawisko, z którego mało kto sobie zdaje sprawę. Narciarze ski-turowi jeżdżą na nartach w zimie gdzie się da i "na skróty" po świeżych nasadzeniach już od dawna. U Czechów narciarstwo turystyczne (nie mylić z modnym w Polsce narciarstwem boiskowym przy wyciągach) jest zjawiskiem dość powszechnym. W ostatnich czasach do tych szkodników leśnych doszli jeszcze niszczyciele jeżdżący na motocyklach i quadach poza sezonem narciarskim. Lekceważenie tego zjawiska i kpiny w rodzaju deklarowania protestu milczenia świadczą tylko o kompletnej nieznajomości realiów.
Widać masz o sobie wysokie mniemanie, że wiesz więcej na temat problemów niszczenia przyrody na obszarach chronionych od samych Czechów. Na pewno bywając w Czechach zajmowałeś się monitorowaniem tych obszarów i analizowaniem przyczyn szkód w tamtejszych lasach, robiąc to z pełną wiarygodnością i dużo skuteczniej od czeskich służb leśnych.Krzysztof63 pisze:W Czechach bywam zapewne częściej niż ty i nie zaobserwowałem, żeby był to tzw. palący problem.

Fadel pisze:A takich łowców adrenaliny jest więcej. Co do quadowców czy motocrossowców: czasem myślę, że metalowa linka na wysokości głowy jest jedynym lekarstwem na takich. Jedyne, co szkodzi, to że górski rowerzysta mógłby ucierpieć.
Dla niskich świereczków czy młodej kosówki nie ma większej różnicy. Jak tną na szagę przez takie tereny to po prostu powodują szkody gniotąc drzewka i ścinając wystające gałązki. Potem się ktoś dziwi dlaczego z jednego pnia świerka rośnie w górę po kilka odnóg.Krzysztof63 pisze:Skutery są "analogiczne" do nart?

Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”