Postautor: Lech » 02-01-2018 19:38
Dlaczego Wielkopolanie nie lubią Piłsudskiego?
"Nie rozumie Polski, jest kombinacją starego romantyka polskiego z bolszewikiem
moskiewskim, otrzymawszy posadę Boga od jołopów, którzy go otaczają, usiłuje być
większym, niż go Pan Bóg stworzył. Robi na mnie czasem wrażenie wołu, któremu wydaje się,
że jest bykiem i wdrapuje się na krowę" - tak w 1919 roku opisał Józefa Piłsudskiego
przywódca Narodowej Demokracji - Roman Dmowski. Pod stwierdzeniem jednego z
największych politycznych rywali marszałka, w latach 20. i 30. podpisałaby się także
większość poznaniaków. Powód? - Chciał nas oddać Niemcom - argumentowali mieszkańcy
województwa poznańskiego.(...)
W 1919 r. Piłsudski wysłał do Poznania Józefa Dowbora-Muśnickiego. Wierzył w jego
sukces? Z pewnością nie. Wiele wskazuje na to, że chciał kosztem poznaniaków
skompromitować generała, który u progu młodej państwowości był jednym z pretendentów
do roli Wodza Naczelnego. "Wysłanie Dowbora do Poznania było celowe. Liczę na to, że on
sam i jego oficerowie tak swoją nieznajomością realiów wielkopolskich, jak i samym
zachowaniem wywołają wśród polskich żołnierzy b. armii niemieckiej, przyzwyczajonych do
dobrych i odpowiedzialnych oficerów, niezadowolenie i rozczarowanie do swojej osoby
poznańskich czynników politycznych" - pisał Marszałek w jednym z listów do swojego
przyjaciela Kazimierza Dłuskiego. Taki był plan. Efekt okazał się być jednak zupełnie inny.
Sukces Powstania i duża rola generała Dowbora-Muśnickiego, uczyniły z niego jednego z
wielkopolskich bohaterów. Powstanie zakończyło się sukcesem, a Wielkopolanie nigdy nie
zapomnieli, jak ich wówczas potraktowano...
Józef Dowbor-Muśnicki doprowadził Powstanie Wielkopolskie do zwycięstwa!
Spotkała go za to jednak kolejna zniewaga. Gdy wybuchła wojna z bolszewikami 1920 roku,
do której natychmiast się zgłosił - nie otrzymał mobilizacji... Było to tym bardziej
bulwersujące, że był wybitnym znawcą taktyki Rosjan! Mimo to Piłsudski odmówił mu, choć
Muśnicki ostatecznie chciał walczyć nawet jako szeregowy...
Całkowite odsunięcie na boczny tor w połączeniu ze śmiercią żony - Agnieszki, załamały
generała. Muśnicki złożył dymisję i 6 października 1920 roku został przeniesiony do rezerwy.
Miał dopiero 54 lata... Przyznano mu skromną emeryturę, tak przy tym manipulując
dokumentami, aby nie miał prawa nawet do odznaczenia za udział w Powstaniu! (...)
Zmarł w Lusowie 26.10.1937 roku, po długiej chorobie. Pożegnały Go tłumy. Za trumną
niesiono Jego odznaczenia: rosyjskie - Order Wojenny św. Jerzego, Złotą Szablę św. Jerzego,
Order św. Stanisława, Order św. Włodzimierza, Order św. Anny; chiński Order Podwójnego
Smoka, włoski Krzyż Orderu Korony Włoch, brytyjski Krzyż Towarzystwa Orderu Łaźni,
łotewski Krzyż Wojenny... Nie było tylko odznaczeń polskich!!! W odrodzonej
Rzeczypospolitej Generał dostał jedynie lokalną powstańczą Odznakę Wielkopolską,
wręczoną mu w 9. rocznicę Powstania.
Historia zapamięta Piłsudskiego jako naczelnika odrodzonego po czasach zaborów
państwa - to pewne. Ale choć lata płyną, kolejne pokolenia Wielkopolan nadal powtarzają za
swymi dziadkami czy rodzicami, że nie lubią Piłsudskiego. Nawet miejsce na pomnik dla
wielkiego wodza trudno znaleźć, choć o jego budowie mówi się od lat, a uchwałę Rady
Miasta w tej sprawie przyjęto wiele lat temu! Owszem Poznań ma ulicę Piłsudskiego, ale w
przeciwieństwie do Ignacego Paderewskiego czy Stanisława Taczaka, znajduje się na wielkiej
sypialni miasta - na Ratajach. Jest wprawdzie tablica poświęcona Marszałkowi, ale - o ironio!
- znalazła się na bocznej ścianie wieży CK Zamek, czyli ostatniej siedzibie cesarza Niemiec -
Wilhelma II.
