Chciałbym w nadchodzącym sezonie zimowym rozpocząć swoją przygodę z biegówkami. Przyznaję, że do spróbowania biegówek zachęcili mnie Czesi, których widywałem podczas moich zimowych pieszych eskapad w Karkonosze. Fajna sprawa wędrować/biegać od schroniska do schroniska z plecakiem w ziemie. Drugim czynnikiem motywacyjnym były dla mnie wypowiedzi na tymże forum takich person, jak choćby walter02.
W związku z powyższym, mam dwa (banalne?) pytania:
1. Czy lepiej uczyć się szusować na biegówkach samemu, czy pod okiem instruktora? Czy w ogóle istnieje ktoś taki jak instruktor w jeździe na biegówkach (nigdy nie słyszałem)? Jak to było w Waszym przypadku?
2. W jaki sprzęt powinienem zainwestować i jakie to są koszty? Czy są producenci sprzętu, których możecie polecić?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
Debiut
ad. 1 - to zależy od Ciebie. Ja zacząłem biegać w styczniu, "klasyka" nauczyłem się sam, podpatrując trochę zawodników na olimpiadzie
, ale do nauki łyżwy chyba poproszę o pomoc instruktora. Instruktorzy są na pewno w Jakuszycach, a pewnie w Dusznikach też się znajdą.
ad. 2 - wszystko zależy od tego, jakim stylem chcesz biegać (narty, buty, wiązania są inne do każdego stylu). Polecam zacząć od klasyka.
Poza tym, musisz sobie też odpowiedzieć na pytanie, po jakich terenach będziesz jeździł - czy po przygotowanych szlakach (wówczas narty biegowe), czy też po szlakach nieprzetartych (wówczas mogą się przydać narty śladowe). Jest też pytanie, czy wolisz narty z łuską (bezobsługowe) czy też wolisz bawić się za każdym razem w smarowanie nart.
Przejrzyj zakładkę "sprzęt" na www.biegowki.pl - znajdziesz tam wiele odpowiedzi.
Możesz też np. na kilka razy wypożyczyć narty (choćby w Jakuszycach) po to, by chwycić podstawy, a dopiero potem zadecydować o kupnie sprzętu.
Ja np. kupiłem sobie sprzęt zupełnie bez świadomości, co to są narty śladowe i dlatego na ten sezon będę chciał sobie dokupić narty biegowe (przydadzą się na Bieg Piastów
).
Daj znać, jeśli będziesz miał pytania - co prawda nie jestem zaawansowany, ale może Adam dołączy się do dyskusji, a to wytrawny znawca bieżek.

ad. 2 - wszystko zależy od tego, jakim stylem chcesz biegać (narty, buty, wiązania są inne do każdego stylu). Polecam zacząć od klasyka.
Poza tym, musisz sobie też odpowiedzieć na pytanie, po jakich terenach będziesz jeździł - czy po przygotowanych szlakach (wówczas narty biegowe), czy też po szlakach nieprzetartych (wówczas mogą się przydać narty śladowe). Jest też pytanie, czy wolisz narty z łuską (bezobsługowe) czy też wolisz bawić się za każdym razem w smarowanie nart.
Przejrzyj zakładkę "sprzęt" na www.biegowki.pl - znajdziesz tam wiele odpowiedzi.
Możesz też np. na kilka razy wypożyczyć narty (choćby w Jakuszycach) po to, by chwycić podstawy, a dopiero potem zadecydować o kupnie sprzętu.
Ja np. kupiłem sobie sprzęt zupełnie bez świadomości, co to są narty śladowe i dlatego na ten sezon będę chciał sobie dokupić narty biegowe (przydadzą się na Bieg Piastów
Daj znać, jeśli będziesz miał pytania - co prawda nie jestem zaawansowany, ale może Adam dołączy się do dyskusji, a to wytrawny znawca bieżek.
1. Czy lepiej uczyć się szusować na biegówkach samemu, czy pod okiem instruktora?
moje doświadczenia są dwojakie. Godzinę z instruktorem wykupiłem po jakiś 3 sezonach "samouki" i po tej godzinie wydawało mi się, że te 3 sezony były nie tyle stracone, co nie do końca wykorzystane... Znając wcześniej podstawowe techniki mogłem wybrać się na dłuższe wycieczki, mniej się wywalać, szybciej jechać itp...
Z drugiej strony idąc na lekcje z instruktorem miałem już pewną podstawę: koordynacje ruchową, troszeczkę doświadczenia a przede wszystim, a może to, co najważniejsze: poczucie równowagi na nartach.
Z takimi podstawami w ciągu godziny zostały przerobione podstawowe techniki: krok z odbicia, jednokrok, bezkrok. Moim zdaniem to była bardzo efektywna godzina.
Instruktorzy są w Jakuszycach, wystarczy popytać... Najlepiej zebrać się większą grupą (3-osoby), wtedy może wyjść taniej.
Szkolenie odbywa się na przygotowanych torach, ale po opanowaniu techniki w tych warunkach spokojnie można ją wykorzystywać w każdym terenie.
Do dzisiaj troszeczkę żal mi tych 3 sezonów przed spotkaniem z instruktorem, myślę, że jeden, albo nawet kilka dziennych wycieczek spokojnie by wystarczyło, aby jako tako poczuć się na nartach, a później => i to gorąco polecam => do Jakuszyc (najlepiej na parę dni) i do instruktora.
Najlepiej zarezerwować sobie narciarski tydzień, co drugi dzień godzinka z instruktorem, pozostały czas samodzielne ćwiczenia zalecanych technik. W ten sposób nie przepłacasz (wyjdzie Ci około 3 spotkań) a naprawdę można sporo się nauczyć.
Co do sprzętu, to, tak, jak apollo, odsyłam do www.biegowki.pl i innych serwisów bardziej "sprzętowych"

