"kroniki motocyklowe"

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

"kroniki motocyklowe"

Postautor: buba » 06-12-2006 12:05

taki jest tytul...znalazlam artykul ze jest taki film, bodajze z 2004 roku, o podrozy che guevary i jego kumpla przez ameryke poludniowa, przez andy, miasta inkow, pustynie, rzeki i zagubione osady.. na statrym motocyklu, tratwa, na dachach ciezarowek...

nigdzie na necie przy opisach filmu nie trafilam na "kup plyte" albo cos w tym rodzaju. Czy ktos moze wie jak mozna by stac sie posiadaczem plyty lub czy jest jeszcze szansa zobaczyc to gdzies w kinie???? przestrasznie by mi zalezalo zeby to zobaczyc!!!!!!!!!!!!!!

a moze kiedys uda sie wyruszyc w jego slady???

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 06-12-2006 12:23

Nie wiem, czy dość dokładnie znasz życiorys Che Guevary, ale wolałbym, żeby nikt już nie wyruszał w jego ślady :wink: Płyta z filmem była dołączona do jakiejś kolorowej gazety tak z rok temu. Może będzie na allegro?

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 06-12-2006 22:45

wirek pisze:Nie wiem, czy dość dokładnie znasz życiorys Che Guevary, ale wolałbym, żeby nikt już nie wyruszał w jego ślady :wink:


Święta prawda. Nawet Fidel Castro był dla Che Guevary zbyt mało socjalistyczny.
Polecam książkę-biografię Che, napisaną bodajże przez francuskiego dziennikarza (nie pomnę nazwiska), bo chociaż autor pisze o Guevary niemalże z uwielbieniem, to jednak pewne poglądy Che są aż nad wyraz widoczne.

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 08-12-2006 16:41

znam jego zyciorys. Nie widze powodow by nie wyruszac w slady jego wycieczki. Skonczyla sie pomyslnie, gosciu zle skonczyl dopiero duzo duzo pozniej. a ze wyprawa natchnela go tak a nie inaczej to tez trudno sie dziwic. Dzisiaj by to nie przeszlo..teraz nie ma urodzaju na rewolucjonistow ;)


Wróć do „Hyde Park”