Wyszło tego 20 km po Książańskim Parku Krajobrazowym, trasę trochę zmodyfikowaliśmy ze względu na mokrą trawę. Od 5 do 6 miało być leśnymi ścieżkami i potem na Cisy doliną Czyżynki.
Start w Dobromierzu o godzinie 8 z przystanku pks.
Na dobry początek po wdrapaniu się na tamę zbiornika pokrzepiliśmy się piwkiem.
Potem miało być widokowo...
W Jaskulinie do niedawna był zajazd z tanim i dobrym jedzeniem, niestety zaliczył „padakę”
brzegi zalewu są dosyć malownicze
Pzyszła pora się posilić, deszcz trochę przeszkadzał, ale w końcu się udało
Nie ma to jak kiełbasa pieczona na patyku i piwko...
w wąwozie było sporo wiatrołomów, a drzewa były słusznych rozmiarów
wracamy do doliny Strzegomki
W Cieszowie koniecznie trzeba wstąpić do miejscowego klubu prowadzonego przez pana Czesia, (klub jest otwarty przez cały rok i chyba wszytskie dni tygodnia, byliśmy tam też w sezonie 06/06 na biegówkach). Pod lampą wiszą „mucholepki”, gra telewizor i jest kominek... piwo kozackie z namysłowa kosztuje 1,40...
Walter zbiera kwiatki dla żony...
przemoczeni odpuściliśmy Cisy i przemkneliśmy obok zamku Książ przez park (rododendrony w pełni kwitnienia) do Świebodzic
może ktoś śmie wątpić, że było fajnie?