samochodowa wyprawa po górach kaczawskich
samochodowa wyprawa po górach kaczawskich
Pomysł Michała, on też zajmie się zapewne organizacją, ale pisze żeby nie popadło w zapomnienie 
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..
Re: samochodowa wyprawa po górach kaczawskich
Strider pisze:Pomysł Michała, on też zajmie się zapewne organizacją, ale pisze żeby nie popadło w zapomnienie
Rzuciłem niewiążącą propozycję zlotu - objazdówki kaczawskich samochodami, z racji, tak jak Buba i Strider piszą, że autami najlepiej, zbyt dużo rozrzuconych obiektów do zwiedzania.
Propozycja programu:
- święto Dymarki Kaczawskie (ZTCP to ostatni wekeend maja)
- Mniszek koło WOjcieszowa (rezerwat, ruiny szubienicy)
- kamieniołomy czynne i nieczynne
- jaskinia , teraz nie pamiętam nazwy, ale byłem nie wchodząc do środka, fajna jaskinia.
- Ostrzyca Proboszczowicka (i ruiny pałacu)
Nocleg PTSM Złotoryja. Zalecany termin przełom maja/ czerwca. DObrze byłoby zrobić w wersji trzydniowej, z piątkiem włącznie.
Oczywiście dogadalibyśmy się tak, aby zabrać niezmotoryzowanych też.
To oczywiście tylko na razie luźne rozważania.
narka
Pomysł jest super! Może chodzi Ci o jaskinie Walońską niedaleko Podgórek?
W Kaczawskich jest tyle ciekawych miejsc, że w jeden weekend i tak ciężko by je objechać. W samej Złotoryi jest kopalnia złota (nie wiem jak ze zwiedzaniem), Wilcza Góra i pełno kamieniołomów. Oczywiście znajda się pałace zadbane i w ruinie oraz piękne widoki. Ogólnie dla każdego coś miłego.
Mam nadzieję, że znajdzie się kilka osób chętnych na taki wyjazd. jakby co mogę zadeklarować się jako jeden z kierowców.
W Kaczawskich jest tyle ciekawych miejsc, że w jeden weekend i tak ciężko by je objechać. W samej Złotoryi jest kopalnia złota (nie wiem jak ze zwiedzaniem), Wilcza Góra i pełno kamieniołomów. Oczywiście znajda się pałace zadbane i w ruinie oraz piękne widoki. Ogólnie dla każdego coś miłego.
Mam nadzieję, że znajdzie się kilka osób chętnych na taki wyjazd. jakby co mogę zadeklarować się jako jeden z kierowców.
eeej fajny pomysł!
Ja prawko mam, ale nie jeżdżę, chętnie bym się zabrała 
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
Re: samochodowa wyprawa po górach kaczawskich
Michał pisze:[
- święto Dymarki Kaczawskie
będąc w okolicy, jeszcze jeden obiekt do zobaczenia, nieczynny osadnik chyba również bocznica, jakieś budynki stojące i ruiny- tyle wyczytałem z mapy, ale to takie miejsca to moje zboczenie więc można pominąć
trzeba będzie wymyślić jakąś ładną nazwę, najlepiej z angielskimi wyrazami
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..
Re: samochodowa wyprawa po górach kaczawskich
Strider pisze:będąc w okolicy, jeszcze jeden obiekt do zobaczenia, nieczynny osadnik chyba również bocznica, jakieś budynki stojące i ruiny- tyle wyczytałem z mapy, ale to takie miejsca to moje zboczenie więc można pominąć![]()
No właśnie mnie to też interesuje, napisałem w programie "kamieniołomy czynne i nieczynne". Nieopodal przejeżdżałem przez wioskę Wilków, i zaintrygowało mnie spore osiedle jednakowych domków, funkcjonujące pod nazwą nomen omen Wilków Osiedle. Zacząłem googlować, i doszedłem , że w pobliżu funkcjonowała kopalnia Lena i inne kamieniołomy, a domy były osiedlem dla robotników. Oto co podaje wikipedia:
Wilków (niem. Wolfsdorf) – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie złotoryjskim, w gminie Złotoryja, na Pogórzu Kaczawskim w Sudetach, 3 kilometry na południe od Złotoryi.
[...] W roku 1939 liczba ludności wynosiła ok. 830. W związku z rozwojem przemysłu wydobywczego, w roku 1938 rozpoczęto budowę osiedla, które w 1945 roku liczyło 4000 mieszkańców, choć planowano na 9000. [...] Mieszkańcy utrzymują się z produkcji rolnej oraz usług i przemysłu, szczególnie w obrębie byłej kopalni "Lena". Teren po byłej kopalni "Lena" jest doskonale położony, w pełni uzbrojony, dostępny do prowadzenia produkcji przemysłowej.
Tu macie o kopalniach odkrywkowych (kamieniołomach).
http://www.bazalt.pl/
http://www.kss.com.pl/informacje.html
Nie znalazłem nic o nieczynnej Lenie.
Tak więc jest co eksplorować. Pozdrawiam
W okolicy Leszczyny i Wilkowa już w średniowieczu odkryto złoża miedzi, pierwsze kopalnie miedzi istniały na tym terenie już przed wojną trzydziestoletnią. W latach 1933 - 36 pomiędzy Leszczyną a Wilkowem zaczęto budować nową, dużą kopalnię rud miedzi. Wydobycie zaczęto w 1939r., zatrudnieni byli więźniowie utworzonego tu obozu pracy (Rosjanie , Francuzi, Belgowie, także Włosi) a na koniec wojny kopalnię zatopiono. Po 1945 przystąpiono do odbudowy kopalni, ponieważ rejon Złotoryi był wówczas jedynym zagłębiem miedziowym w Polsce. W 1950 roku kopalnię odwodniono i uruchomiono. Kopalnię nazwano "Lena". Dawny obóz hitlerowski zaadaptowano na zakład pracy przymusowej. W latach stalinowskich w kopalni pracowało 2000 osób. Po odkryciu złóż miedzi w okolicach Lubina "Lena" zaczęła podupadać. Zamknięto ją w 1974 roku.
O historii tego rejonu można dowiedzieć się w czasie organizowanych przez KGHM Dymarek Kaczawskich w Leszczynie. To bardzo fajna impreza, oczywiście jest prowadzony wytop miedzi w mini dymarce, można wybić sobie monety, oprócz tego jest pokazany cały cykl pieczenia chleba (mielenie ziarna na żarnach, przygotowywanie ciasta, pieczenie w piecu chlebowym), można sobie taki chleb prosto z pieca kupić, posmarować np. smalcem kupionym na średniowiecznym kramie i spałaszować.
Organizowane są też zawody sportowe, m. in. bieg terenowy, oraz kulturalne. W okolicy w wyniku akcji "Wisła" mieszka dużo Łemków, więc nie braknie pieśni w ich wykonaniu.
O historii tego rejonu można dowiedzieć się w czasie organizowanych przez KGHM Dymarek Kaczawskich w Leszczynie. To bardzo fajna impreza, oczywiście jest prowadzony wytop miedzi w mini dymarce, można wybić sobie monety, oprócz tego jest pokazany cały cykl pieczenia chleba (mielenie ziarna na żarnach, przygotowywanie ciasta, pieczenie w piecu chlebowym), można sobie taki chleb prosto z pieca kupić, posmarować np. smalcem kupionym na średniowiecznym kramie i spałaszować.
Organizowane są też zawody sportowe, m. in. bieg terenowy, oraz kulturalne. W okolicy w wyniku akcji "Wisła" mieszka dużo Łemków, więc nie braknie pieśni w ich wykonaniu.