Lech pisze:Natomiast moje zdanie na temat tych, którzy uważają, że Bolesławiec to miasto leżące w Sudetach, jest następujące. Otóż tacy ludzie są po prostu dziwakami. To, że na tym terenie oprowadzają przewodnicy górscy wcale nie czyni z tego obszaru gór, a jedynie śmieszy. Owszem ten obszar ma swoją specyfikę nieco odmienną od większości naszych terenów nizinnych, np. brak jezior polodowcowych, ale włączenie go do obszarów górskich jest zabiegiem sztucznym, podyktowanym partykularnym interesem bardzo wąskiej grupy interesu.
A ten znowu swoje... Lechu jak zwykle wie lepiej, wbrew całej masie geografów, którzy uważają inaczej i którzy wszyscy zapewne są dziwakami. A jak nie, to na pewno mają w tym jakiś interes. Lechu, zapoznaj się jeszcze raz z regionalizacjami geograficznymi, a potem wypowiadaj swoje sądy, a przede wszystkim postaraj się o jakieś lepsze argumenty niż "dziwaki", mapa Google i Wikipedia. Nawet Twój ulubiony Walczak umieszcza Bolesławiec po sudeckiej stronie Dolnego Śląska. Bardzo mi się nie podobają bzdury, jakie rozpowszechniasz w imię swoich partykularnych interesów. Jeśli tak bardzo zależy Ci na oprowadzaniu wycieczek po Sudetach, to walcz o to w zgodzie z faktami, bo w ten sposób, jaki to robisz, tylko się kompromitujesz, a Twój głos jest bardziej śmieszny niż poważny. Warto być takim rzecznikiem skądinąd słusznej sprawy? Też uważam, że wymóg posiadania przewodnika na Przedgórzu Sudeckim to nonsens, ale takie głosy jak Twój bardziej mnie odpychają od takiego stanowiska niż przyczyniają do jego akceptacji. Zastanów się, czy warto...