Sabath pisze:Po co w 2godziny? Lotem blyskawicy, wszyscy zabiegani jakby na co dzien mało bylo speedu. To gorsze od budy z czyms tam , gdzie jest picie i cos do przegryzienia. Sam facet sobie przeleci, z kiełbachą , wiadomo, ale co w przypadku rodzinnego spaceru. Ja chodze zazwyczaj 7 -9 godzin, czasem przez chaszcze, skałki, i daję radę. Facet wyleje sie szybciutko tez pod drzewem i jest super. Turystyczne standarty u nas jednak leżą. Gdzie kibel na szczycie? Lub w jakim jest stanie.Nie widzicie, że coś jest nie tak? Czym szczyci się miasto, i Dolny śląsk... Są komandosi i lubią szkołę przetrwania, byle co, mają wprawę, nawet niektórzy wbiegają na szczyt. Nie wkurzą sie nawet , ze nie ma się gdzie skryć w niepogodę itp. Lepiej udawać że nie jest źle, a nawet że jest super
Tak, najlepiej wszystko skomercjalizować, co krok postawić hotel z restauracją i może jeszcze wyciąg na Ślężę zbudować.
Sorry, ale mnie jakoś kanapki czy kiełbasa z bułką w zupełności potrafią wystarczyć na wycieczce.