Korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłem sklecić fotorelację z zeszłoweekendowego wypadu. A było to tak...
Po wcześniejszej agitacji Buby na rzecz spotkania się w Chatce Sylwestrowej ustaliliśmy szczegóły. Sobota, godz. 19, Przeł. Spalona.
Postanowiłem ruszyć z Opola już w piątek po pracy. O 15:30 nastąpiło przeobrażenie się urzędnika Andrzeja M. w ecowarriora i o 16:10 siedziałem już w pociągu do Wrocławia. Aby bezstresowo zdążyć na przesiadkę do Polanicy Zdroju musiałem poprosić konduktora aby wstrzymał na kilka minut wyżej wymieniony pociąg. Wszystko poszło w miarę dobrze i po krótkich opóźnieniach dotarłem do Polanicy na 21. Szybki zakup paru zimnych piwek i ruszam na szlak.
Postanowiłem ruszyć żółtym szlakiem w stronę grobu Wredego. Znajdująca się poniżej niego wiata nie spełniła moich oczekiwań więc udałem się w stronę Kamiennej Góry. Co prawda wszedłem na nią, ale rozbiłem się poniżej, na połączeniu czerwonego dydaktycznego i zielonego zmierzającego w stronę Rozdroża pod Bieścem. Około 23 nastąpiło rozwinięcie namiotu a o 23:30 piłem już piwko przy ognisku, wsłuchując się w spokój otaczającej mnie natury...Nad ranem, przez Torfowiska pod Zieleńcem, udałem się do Schroniska Orlica. Szybkie piwko, krótka regeneracja sił i Głównym Sudeckim na Przełęcz Spaloną. Po drodze, przy polu namiotowym przed Lasówką, natrafiłem na próbne akcje ratownicze GOPR-owców.
Około godz 17 dotarłem do Jagodnej, gdzie posilając się piwkiem i pierogami oczekiwałem na przybycie grona chatkowiczów. Oprócz spodziewanych się przeze mnie Ani, Buby, Szymona i Toperza pojawili się, sprawiając mi niezmierną niespodziankę, Baniak i Mzak Smile
Około 20 ruszylismy (niestety bez Baniaka, który musiał nas opuścić) w stronę chatki. Szczerze mówiąc spodziewaliśmy się samotnej nocki, nic bardziej błędnego, na miejscu „grzała” się przy ognisku trzyosobowa grupa z Poznania wraz z dwiema innymi osobami (ojciec i córka). Tradycyjnie pogawędziliśmy, posmialismy się, raczyli piwkiem oraz wyśmienitą pulpą. Kolejnego dnia, gdy się obudziłem Mzaka już dawno nie było, Ania i Szymon własnie wychodzili. Na miejscu pozostała jednak Buba i Toperz z którymi urządziliśmy sobie RYBA TIME Smile W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na piwku i jajecznicy w Jagodnej, po czym, już zresztą kolejny raz, Buba i Toperz podratowali mnie podrzucając do Bystrzycy Kłodzkiej w której zakończył się kolejny górski weekend.
http://picasaweb.google.pl/ecowarrior83 ... 305072009#
Góry Bystrzyckie, Orlickie (3-5.07.2009)
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
Re: Góry Bystrzyckie, Orlickie (3-5.07.2009)
ecowarrior pisze: O 15:30 nastąpiło przeobrażenie się urzędnika Andrzeja M. w ecowarriora
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
Re: Góry Bystrzyckie, Orlickie (3-5.07.2009)
996 - ???
Ciekawe z jakiego paragrafu go ścigają ?
Raubritter pisze:ecowarrior pisze: O 15:30 nastąpiło przeobrażenie się urzędnika Andrzeja M. w ecowarriora
![]()
![]()
Ciekawe z jakiego paragrafu go ścigają ?
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
Re: Góry Bystrzyckie, Orlickie (3-5.07.2009)
Cieszę się, że Wam się podobało
Lepiej nie pytać, uzbierało by się, ostatnio drugi raz grożono mi prokuraturą...
gar pisze:Ciekawe z jakiego paragrafu go ścigają ?
Lepiej nie pytać, uzbierało by się, ostatnio drugi raz grożono mi prokuraturą...
franek pisze:Gratuluję udanego wyjazdu!
Ciekawa trasa, w Orlickich jeszcze nie byłem. Ciekawe jak tam ma się sytuacja z wiatami.
Też w górach lubię rybkę z puszki wciągnąć
dobra rybka nie jest zla!!! ja najbardziej lubie te w pomidorach i z firmy neptun. I co najwazniejsze- spozywac je w dobrym towarzystwie!!
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
Zazdroszczę wyjazdu w te góry, bardzo sentymentalnie je wspominam... Bystrzyckie i Orlickie były jednymi z moich "pierwszych" pasm w Sudetach jakie zwiedziłem... swoją droga moja pierwsza relacja z wyprawy na tym forum dotyczyła tych wlaśnie gór.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
Kiedyś szproty w oleju, teraz zawsze towarzyszy mi paprykarz:)
Żyj tak, aby strach przed śmiercią nigdy nie zagościł w twoim sercu. Nie martw się o cudzą wiarę; szanuj poglądy innych i żądaj aby szanowano twoje...
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1