K. Biały Jar -> Polana -> Słoneczniki -> Lucni Bouda -> Śnieżka -> Strzecha -> Samotnia -> Wang -> K. Biały Jar
https://plus.google.com/photos/10091209 ... 7727504513
Beszczelnie dobra pogoda, Karpacz 2013-01-20
Beszczelnie dobra pogoda, Karpacz 2013-01-20
A journey of a thousand miles begins with a single step.
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?
Lepsza połowa powinna się skusić. Trasa trochę przydługa, ale jeśli uda się wstrzelić w dobrą pogodę i jednocześnie niewielką liczbę ludzi na szlaku to jest po prostu kwintesencja Karkonoszy. Co ważne, szlaki z reguły są tam przetarte i wydeptane także nie potrzeba rakiet, nart etc.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
A journey of a thousand miles begins with a single step.
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?
Dla niedzielnych turystów na środek tygodnia i dwa dni spacerku ideał. :-] Właśnie specjalnie planuję wypad nieweekendowy i dokładnie tą trasę z dodatkiem noclegu pod Strzechą i małym wypadzikiem na wschód słońca ... Jak będzie dobra pogoda i mimo wszystko się nie spodoba, to już chyba nie dam rady zarazić lepszej połowy górami. Co nie znaczy, że zrezygnuję z próbowania. 
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
Kot pisze:Dla niedzielnych turystów na środek tygodnia i dwa dni spacerku ideał. :-] Właśnie specjalnie planuję wypad nieweekendowy i dokładnie tą trasę z dodatkiem noclegu pod Strzechą i małym wypadzikiem na wschód słońca ... Jak będzie dobra pogoda i mimo wszystko się nie spodoba, to już chyba nie dam rady zarazić lepszej połowy górami. Co nie znaczy, że zrezygnuję z próbowania.
Zarażanie górami zdecydowanie lepiej wychodzi w cieplejszych porach roku. Jest spora grupa osób, które są zagorzałymi górołazami, ale zimy po prostu nie lubia i jest to dla nich "czas stracony" jak to którys z nich mi powiedział.
MsSewik pisze:A swoją lepszą połowę najlepiej zabrać faktycznie jak ładna pogoda...Nie będzie miała na co narzekac
Zawsze jest ryzyko, że powie że fajnie, ale góry wszystko zasłaniają i nic nie widać
A journey of a thousand miles begins with a single step.
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?
To są takie kobiety które nie narzekają? Jak nie będzie miała na co narzekać to będzie narzekała że stromo,nierówna droga i nogi bolą.MsSewik pisze:Ej, W górach nie ma czasu straconego...nawet jak leje czy wieje
A swoją lepszą połowę najlepiej zabrać faktycznie jak ładna pogoda...Nie będzie miała na co narzekac
skiboy pisze:To są takie kobiety które nie narzekają? Jak nie będzie miała na co narzekać to będzie narzekała że stromo,nierówna droga i nogi bolą.MsSewik pisze:Ej, W górach nie ma czasu straconego...nawet jak leje czy wieje
A swoją lepszą połowę najlepiej zabrać faktycznie jak ładna pogoda...Nie będzie miała na co narzekac
Ja w górach nigdy nie narzekam
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Ja kiedyś robiłem taką również w podobnej scenerii:
K. Biały Jar -> Polana -> Słoneczniki -> Śnieżka -> Strzecha -> Wang -> K. Biały Jar
Dodam, że w jeden dzień od przyjazdu "Karkonoszami" do Jeleniej i powrotu nań. Jelenia - Karpacz - Jelenia busem. Czasu więc niewiele i był to niezły hardkor. Teraz już bym się na coś takiego nie porwał. A co do zimy, również jak kiedyś wspominałem to wybitnie nie moja pora gdyż w górach z racji swej tuszy wylewam litry potu. Super ciuchów także nie posiadam, ot zwyczajna zimowa kurtka płaszczowa, pod którą tak mi przygrzało, że szedłem w samym podkoszulku i kurtce
Że zapalenia płuc nie dostałem to cud 
K. Biały Jar -> Polana -> Słoneczniki -> Śnieżka -> Strzecha -> Wang -> K. Biały Jar
Dodam, że w jeden dzień od przyjazdu "Karkonoszami" do Jeleniej i powrotu nań. Jelenia - Karpacz - Jelenia busem. Czasu więc niewiele i był to niezły hardkor. Teraz już bym się na coś takiego nie porwał. A co do zimy, również jak kiedyś wspominałem to wybitnie nie moja pora gdyż w górach z racji swej tuszy wylewam litry potu. Super ciuchów także nie posiadam, ot zwyczajna zimowa kurtka płaszczowa, pod którą tak mi przygrzało, że szedłem w samym podkoszulku i kurtce
1976 pisze:Ale pod warunkiem, że mąż nie waży więcej niż 55 kilo i nie trenuje judo ani inne takie
Żarty żartami, ale w taką ( jak wyżej wymieniona trasa - chociaż jest cudna, latem zimą, jesienią itp) lepiej początkujących nie zabierać. Żeby tej 'lepszej' połowie się spodobało nalezy zacząć od bardziej 'lajtowych' wypraw...no i nie zimą. Ze swojej strony dodam,że czasem pomaga małe przekupstwo