Beszczelnie dobra pogoda, Karpacz 2013-01-20

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Beszczelnie dobra pogoda, Karpacz 2013-01-20

Postautor: 1976 » 21-01-2013 19:57

K. Biały Jar -> Polana -> Słoneczniki -> Lucni Bouda -> Śnieżka -> Strzecha -> Samotnia -> Wang -> K. Biały Jar

https://plus.google.com/photos/10091209 ... 7727504513
A journey of a thousand miles begins with a single step.
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Sico2 » 22-01-2013 14:10

Nic, tylko zdobywać zimową GOT :)

Pięknie, oby tylko tak na miejscu można by było mieszkać.

Awatar użytkownika
Kot
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 21-05-2007 15:36
Lokalizacja: Bielawa/Wrocław

Postautor: Kot » 24-01-2013 09:23

Trasa na którą namawiam moją lepszą połowę. Dzięki za te cudne foty, mam nadzieję, że ją przekonają. :)

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 24-01-2013 10:37

Lepsza połowa powinna się skusić. Trasa trochę przydługa, ale jeśli uda się wstrzelić w dobrą pogodę i jednocześnie niewielką liczbę ludzi na szlaku to jest po prostu kwintesencja Karkonoszy. Co ważne, szlaki z reguły są tam przetarte i wydeptane także nie potrzeba rakiet, nart etc.
Pozdrawiam :)
A journey of a thousand miles begins with a single step.

Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.

You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

Awatar użytkownika
Kot
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 21-05-2007 15:36
Lokalizacja: Bielawa/Wrocław

Postautor: Kot » 24-01-2013 11:08

Dla niedzielnych turystów na środek tygodnia i dwa dni spacerku ideał. :-] Właśnie specjalnie planuję wypad nieweekendowy i dokładnie tą trasę z dodatkiem noclegu pod Strzechą i małym wypadzikiem na wschód słońca ... Jak będzie dobra pogoda i mimo wszystko się nie spodoba, to już chyba nie dam rady zarazić lepszej połowy górami. Co nie znaczy, że zrezygnuję z próbowania. ;-)

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 24-01-2013 11:34

Kot pisze:Dla niedzielnych turystów na środek tygodnia i dwa dni spacerku ideał. :-] Właśnie specjalnie planuję wypad nieweekendowy i dokładnie tą trasę z dodatkiem noclegu pod Strzechą i małym wypadzikiem na wschód słońca ... Jak będzie dobra pogoda i mimo wszystko się nie spodoba, to już chyba nie dam rady zarazić lepszej połowy górami. Co nie znaczy, że zrezygnuję z próbowania. ;-)


Zarażanie górami zdecydowanie lepiej wychodzi w cieplejszych porach roku. Jest spora grupa osób, które są zagorzałymi górołazami, ale zimy po prostu nie lubia i jest to dla nich "czas stracony" jak to którys z nich mi powiedział.

MsSewik
łazik
Posty: 57
Rejestracja: 16-07-2012 11:19
Lokalizacja: somewhere around nothing

Postautor: MsSewik » 24-01-2013 16:28

Ej, W górach nie ma czasu straconego...nawet jak leje czy wieje :)
A swoją lepszą połowę najlepiej zabrać faktycznie jak ładna pogoda...Nie będzie miała na co narzekac :D

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 24-01-2013 18:00

MsSewik pisze:A swoją lepszą połowę najlepiej zabrać faktycznie jak ładna pogoda...Nie będzie miała na co narzekac :D


Zawsze jest ryzyko, że powie że fajnie, ale góry wszystko zasłaniają i nic nie widać :lol:
A journey of a thousand miles begins with a single step.

Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.

You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 24-01-2013 20:33

MsSewik pisze:Ej, W górach nie ma czasu straconego...nawet jak leje czy wieje :)
A swoją lepszą połowę najlepiej zabrać faktycznie jak ładna pogoda...Nie będzie miała na co narzekac :D
To są takie kobiety które nie narzekają? Jak nie będzie miała na co narzekać to będzie narzekała że stromo,nierówna droga i nogi bolą. :D

MsSewik
łazik
Posty: 57
Rejestracja: 16-07-2012 11:19
Lokalizacja: somewhere around nothing

Postautor: MsSewik » 24-01-2013 21:02

skiboy pisze:
MsSewik pisze:Ej, W górach nie ma czasu straconego...nawet jak leje czy wieje :)
A swoją lepszą połowę najlepiej zabrać faktycznie jak ładna pogoda...Nie będzie miała na co narzekac :D
To są takie kobiety które nie narzekają? Jak nie będzie miała na co narzekać to będzie narzekała że stromo,nierówna droga i nogi bolą. :D


Ja w górach nigdy nie narzekam :) I może Was zdziwi, ale właśnie marudzi moja druga połowa - czyli mąż :/ a czasem to nawet łądna pogoda nie pomaga.

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 24-01-2013 22:08

MsSewik pisze:Ja w górach nigdy nie narzekam :)


Cholercia, szkoda że mężatka :(
A journey of a thousand miles begins with a single step.

Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.

You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

MsSewik
łazik
Posty: 57
Rejestracja: 16-07-2012 11:19
Lokalizacja: somewhere around nothing

Postautor: MsSewik » 25-01-2013 10:20

:D :D ale na wycieczkę zawsze można sie razem wybrać :)

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 25-01-2013 23:25

Ale pod warunkiem, że mąż nie waży więcej niż 55 kilo i nie trenuje judo ani inne takie :lol:
A journey of a thousand miles begins with a single step.

Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.

You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 26-01-2013 16:29

Ja kiedyś robiłem taką również w podobnej scenerii:

K. Biały Jar -> Polana -> Słoneczniki -> Śnieżka -> Strzecha -> Wang -> K. Biały Jar

Dodam, że w jeden dzień od przyjazdu "Karkonoszami" do Jeleniej i powrotu nań. Jelenia - Karpacz - Jelenia busem. Czasu więc niewiele i był to niezły hardkor. Teraz już bym się na coś takiego nie porwał. A co do zimy, również jak kiedyś wspominałem to wybitnie nie moja pora gdyż w górach z racji swej tuszy wylewam litry potu. Super ciuchów także nie posiadam, ot zwyczajna zimowa kurtka płaszczowa, pod którą tak mi przygrzało, że szedłem w samym podkoszulku i kurtce :wink: Że zapalenia płuc nie dostałem to cud :)

MsSewik
łazik
Posty: 57
Rejestracja: 16-07-2012 11:19
Lokalizacja: somewhere around nothing

Postautor: MsSewik » 26-01-2013 19:41

1976 pisze:Ale pod warunkiem, że mąż nie waży więcej niż 55 kilo i nie trenuje judo ani inne takie :lol:


:) Waży troszkę więcej, ale karateką nie jest :D

Żarty żartami, ale w taką ( jak wyżej wymieniona trasa - chociaż jest cudna, latem zimą, jesienią itp) lepiej początkujących nie zabierać. Żeby tej 'lepszej' połowie się spodobało nalezy zacząć od bardziej 'lajtowych' wypraw...no i nie zimą. Ze swojej strony dodam,że czasem pomaga małe przekupstwo :twisted:


Wróć do „Relacje z wypraw”