Tatry - piękno czy snobizm?

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 04-06-2009 09:18

Pudelku,

To że czasami chodzisz po polskich Tatrach to Twoja sprawa. Na pewno nie jesteś snobem.

Ja do Tatr nie mam żadnego sentymentu. W czasach odległych rodzice nie ciągali mnie tam ani nie wysyłali na kolonie, w szkole średniej obowiązywała zdrowa zasada, że najpierw trzeba odbyć kilka wycieczek w najbliższe Sudety a dopiero później w Beskidy. Kiedyś w czasach niskobudżetowej turystyki trafiłem w rejon Zakopanego i ze zdziwieniem stwierdziłem, że to tak zachwalane miasto jest brzydsze od takich zaniedbanych pereł jak Karpacz czy Jagniątków, a Tatry zdecydowanie mniej ciekawe niż Karkonosze. Tłum ludzi na szlakach, jakieś takie przereklamowane, sztuczne góry, bardzo drogie schroniska.
Myślałem sobie, no Kraków niech tam sobie jeździ ale wokół Wrocławia jest tyle pięknych miejsc w Sudetach, że zupełnie nie ma sensu tak daleka podróż do Zakopanego.
Bardziej ciekawiło mnie zobaczenie co jest po drugiej stronie Karkonoszy
jak wyglądają te Skalne Miasta co kryje się w tych Jesenikach
niż łażenie po szlakach tatrzańskich.
Trafiłem też do Zakopanego służbowo, nocowałem w jakimś bardzo przyzwoitym drogim pensjonacie w ładnym miejscu. Wtedy doszedłem do wniosku, że urlop w tamtym rejonie jest pozbawiony sensu, że zamiast jechać tam na urlop to lepsze jest pozostanie we Wrocławiu i codzienny wypad na Ślężę.


Stonki w innych krajach nie obawiam się. Po prostu w takich krajach jak Czechy, Austria czy Szwecja ludzie prezentują dużo wyższą kulturę osobistą niż w Polsce.
Ostatnio zmieniony 04-06-2009 11:05 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 04-06-2009 09:29

Pudelek pisze:zaległości z czytania ze zrozumieniem i nie pomyliłem się.
Daj już sobie spokój, bo sam nie potrafisz nie tylko czytać, ale i pisać do rzeczy. Natomiast jesteś coraz lepszy w bezporoduktywnym, bezsensownym mieleniu ozorem.

Piszesz, że wolisz polskie schroniska, bo te - niby to w przeciwieństwie do czeskich ubytovni i pensjonów - są w górach, a nie w dolinach. Podałem kilka przykładów znanych sudeckich schronisk, położonych na zboczach i w dolinach w pobliżu lub na terenie miejscowości i większych czy mniejszych osad, często przy przy drogach jezdnych: "Schronisko PTTK "Pasterka", Schronisko PTTK "Pod Muflonem", Schronisko na "Marii Śnieżnej", Schronisko PTTK "Jagodna", Schronisko PTTK "Orlica" w Zieleńcu, Schronisko w Srebrnej Górze, "Schronisko PTTK "Andrzejówka", Schronisko "Srebrny Potok" w Jarkowicach, Schronisko "Kochanówka" w Szklarskiej Porębie, Schronisko "Perła Zachodu" itd. Część z nich leży w pobliżu asfaltowej szosy. A to czy nazywają się schroniskiem jakie ma znaczenie, skoro w praktyce niejeden uroczo położony w górach pensjon czy turisticka ubytowna tak naprawdę o wiele bardziej jest schroniskiem dla turysty niż te nasze górskie schroniska? Potrafisz to zrozumieć?" Jakoś nie zdołałeś tego przeczytać, zdobyć się na refleksje oraz odnieść się do rzeczywistości.
Obrazek

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 04-06-2009 09:57

Całkowicie zgadzam się z Lechem, że czeskie ubytovnie, pensjonaty czy
ubytovani u sukromi są znacznie przyjaźniejsze dla turysty niż nasze schroniska PTTK.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 04-06-2009 15:00

tomaszll pisze:Kiedyś w czasach niskobudżetowej turystyki trafiłem w rejon Zakopanego i ze zdziwieniem stwierdziłem, że to tak zachwalane miasto jest brzydsze od takich zaniedbanych pereł jak Karpacz czy Jagniątków,

Zakopane jako miasto jest tragiczne i z tym ciężko polemizować. tyle, że tutaj raczej toczy się dyskusja o górach, a nie o miejscowości.

a Tatry zdecydowanie mniej ciekawe niż Karkonosze. Tłum ludzi na szlakach, jakieś takie przereklamowane, sztuczne góry, bardzo drogie schroniska.

nie wiem za bardzo, co znaczy "sztuczne góry" - ktoś je z klocków ulepił? :D

a jak już pisałem - porównywać Tatry i Sudety z Beskidami, to tak jakby spierać się co jest ładniejsze - Dolomity, Bucegi czy może Jotunheimen. zupełnie inna kategoria i tyle.

Stonki w innych krajach nie obawiam się. Po prostu w takich krajach jak Czechy, Austria czy Szwecja ludzie prezentują dużo wyższą kulturę osobistą niż w Polsce.

stonka to stonka - czyli ludzie których nie powinno być w górach. nie ma narodowości, kolory skóry i płci. stonkę spotkałem w Czechach, Słowacji, Chorwacji, Norwegii... to, że np. w tej ostatniej mówili np. po japońsku to jeszcze nie znaczy, że przestała być stonką. tak jak pisałem - w każdym kraju są miejsca stonkowe i takie, gdzie jej nie ma. trzeba tylko wiedzieć gdzie jechać.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
WILK70
podróżnik
Posty: 153
Rejestracja: 20-01-2009 14:24
Lokalizacja: Wrocław,Jedlina Zdrój

Postautor: WILK70 » 04-06-2009 15:41

Według mnie Góry są dla każdego, jednak zdążają się przypadki ludzi którzy nie szanują niczego, Ani przyrody, ani piękna które ich otacza ani drugiego człowieka na szlaku. Tatry są i będą miejscem pielgrzymek dlatego ,ze są to najwyższe góry w Polsce co ma ogromny wpływ na ich popularność, Ciągną tam też wspinacze z całej Polski, bo to jedyne góry o charakterze Alpejskim. Są też pewnym symbolem Polskości , kultury. Jest to region z bogatą tradycją góralską więc sporą część ludzi tam ciągnie, po to żeby zrobić sobie zdjęcie z Misiem, zjeść oscypka i usłyszeć gwarę albo muzykę. Z drugiej strony z kultury góralskiej zrobiła się tam totalna masówka czysta pop kultura. Pomijając to wszystko to góry te są naprawdę piękne.
I żeby je odwiedzić nie trzeba się pchać do Zakopca. Warto je odwiedzać poza sezonem kiedy ta tak zwana stonka będzie siedzieć w ciepłych kapciach przed telewizorem. Wrzesień jest takim dobrym na to terminem, Wtedy zjeżdżają się zwykle sami studenci i można na szlaku spotkać naprawdę ciekawe osoby, nie ma tłumów i całej tej masowej przepychani, przynajmniej kiedyś tak było o ile dobrze pamiętam. Zresztą będąc już tam starałem się zawsze nie skupiać na ludziach ale na krajobrazach, przestałem wtedy dostrzegać masowe i hałas jaki robią no i przestało mnie to irytować. We wszystkim trzeba raczej szukać pozytywów inaczej się po prostu nabawimy wrzodów.J
Pozdrawiam