Świdowiec i okolice (Ukraina), sierpień 2008 - fotorelacja

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Świdowiec i okolice (Ukraina), sierpień 2008 - fotorelacja

Postautor: Satan » 08-09-2008 16:54

Celem wyjazdu było połazikowanie po Świdowcu. Jest to jedno z pasm górskich Zakarpacia. Wznosi się na wysokośc 1883mnpm (Bliźnica), co czyni go drugim pasmem na Ukrainie po Czarnohorze. Cechuje się niską granicą lasu (1200 - 1300mnpm) oraz brakiem kosodrzewiny. Należy do Karpat Wschodnich.
Dodatkowo chcieliśmy zwiedzić wszystko wokoło samego Świdowca, co warto zwiedzić.
Wyjazd zaczął się od wtopy - na trakcję kolejową upadło drzewo powalone przez lokalne tornado i pociąg miał 290min opóźnienia. To niestety spowodowało dzień opóźnienia u nas i mus przeczekania we Lwowie do dnia kolejnego, ponieważ pociąg, który nas interesował kursuje raz/dobę.
Pogodzeni z losem popołudnie spędziliśmy łazikując po zaułkach Lwowa.

Obrazek

Na początek kilka atrakcji lokalnych.

Automat do robienia oranżady :lol: Za 50 kopiejek (25gr), po wymyciu szklaneczki automat nalewa mineralkę z sokiem.
Obrazek

Obowiązkowy zakup biletów w tramwaju! (40gr)
Obrazek

Który to bilet należy skasować w tymże kasowniku :shock:
Obrazek

Następnego dnia, już planowo, ruszamy pociągiem na Huculszczyznę!
Obrazek

Słynne samowary! Kawa? Herbata? Nie ma problemu, a u Prowadnika kilka gatunków piwa!
Obrazek

Oczywiście jak podróż, to planckartnym!
Obrazek

W ciągu pierwszych kilku dni bazę wypadową mamy w Jasini. Zwiedzamy samo miasteczko i okolicę.
Na początek linowe mosty nad Czarną Tisą.
Obrazek

Piękna cerkiew Strukowska z 1824r
Obrazek

I inne atrakcje dla fotografa, tworzące klimat tamtych regionów.
Obrazek

Obrazek

Tu wskazówki jak należy się prawidłowo żegnać aby Diablisko nas nie dopadło (uwaga! to prawosławie, więc ciut inaczej niż u nas)
Obrazek

Czas na jakieś góry! Na początek wybraliśmy się Dol. Świdowca w kierunku Polany Dragobrat.
Obrazek

Na górze mieliśmy przednie widoczki. Tu akurat legendarne Gorgany, a dokładnie Doboszanka (1754mnpm).
Obrazek

Stoh (1707mnpm)
Obrazek

Zbyt dużo emocji! Trzeba uzupełnić płyny i kalorie.
Obrazek

W drodze powrotnej do Jasini trawersowalismy szczyt Dragobrat, było trochę chaszczowania, ale opłaciło się, ponieważ mieliśmy jak na dłoni najwyższe ukraińskie pasmo - Czarnohorę
Obrazek

Obrazek

Gdzieś tam w oddali majaczyły już pasma rumuńskie.
Obrazek

My natomiast ciągle zachwycaliśmy się widokiem na Czarnohorę.
Piertros (2020mnpm)
Obrazek

"Święta Góra" - Howerla, najwyższy szczyt Ukrainy (2061mnpm)
Obrazek

Dzień miał się ku końcowi...
Obrazek

Kolejnego dnia mieliśmy w planach zwiedzić Jaremcze - "Perłę Karpat". Miasto z wieloma pensjonatami, kramami i dużą ilością turystów.
Piękna cerkiew pw. św. Jana Miłościwego z XVIIIw
Obrazek

Pomoczyliśmy nogi w jednej z legendarnych rzek Huculszczyzny - Prucie
Obrazek

Zajrzeliśmy na słynny huculski targ, gdzie otacza nas mniejsza, bądź większa cepelia
Obrazek

Można wybierać, przebierać.
Obrazek

Cerkiew Michajliwska z XVIIw
Obrazek

Cerkiew pw. św. Proroka Ilii z XXw
Obrazek

Kolejny dzień, to wędrówka na pasmo graniczące ze Świdowcem - Połoninę Czarną (Bratkowską). Zaczęliśmy w wioseczce Czarna Tisa.
Obrazek

Naszym celem był szczyt Czarna Klewa (Steryszora - 1723mnpm)
Ze szczytu rozlega się piękna panorama na Gorgany w kierunku płn-wsch (Popadia, Sywula), płn (Doboszanka, Syniak, Chomiak), płd (Świdowiec), wsch (Czarnohora)
Obrazek

Szczyt ma jeszcze inną atrakcję, biegła tędy nasza stara granica państwowa( z Czechosłowacją), słupki graniczne w górach można bez trudu odnaleźć np: na Połoninie Czarnej, Gorganach, Czarnohorze.
Ten był z 1921r
Obrazek

Doboszanka z Gorganach
Obrazek

I całkiem przyjemne widoczki w drodze powrotnej na Czarnohorę
Obrazek

W drodze powrotnej do Jasini udało nam się na stopa złapać...ambulans :wink:
Obrazek

Po tym rekonesansie ruszylismy w góry z całym naszym dobytkiem. Tam nieodzowni ludzie gór...
Obrazek

...i góry po horyzont
Obrazek

Zabiwakowaliśmy pod Małą Bliźnicą.
Obrazek

Rano pierwsze widoczki na połoniny.
Obrazek

Potem była już tylko wędrówka "morzem połonin".
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bliźnica (1883mnpm)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie była całonocna burza. Huczało, błyskało i lało się z nieba całą noc. Rano bez zmian (z wyj. błyskawic). Postanowliśmy przeczekać i spędzilismy dobę w namiotach. Kolejnego dnia rano to samo.
Obrazek

Decyzja? Odwrót.
Co prawda w trakcie schodzenia pogoda wyraźnie się poprawiała, ale i tak decyzji nie zmieniliśmy.
Obrazek

Obrazek

Z gór udalismy na kilka dni do Lwowa, aby tam pozwiedzać miasto i pobyczyć sie w tamtejszych knajpkach, ale to już inna historia, o której niebawem...
Ostatnio zmieniony 09-09-2008 18:47 przez Satan, łącznie zmieniany 2 razy.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 08-09-2008 18:41

pięknie!

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 09-09-2008 08:16

Bez wątpienia pięknie! Relacja zachęca do wybrania się tam kiedyś, chociaz przeraża mnie czas podróży :cry:
Przez ten czas można pojechać w Sudety, zaliczyć dwudniową wędrówkę i wrócić.

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 09-09-2008 08:50

Ślicznie i nostalgicznie. Fajnie będzie, jak Ukraina wejdzie do strefy Schengen


Wróć do „Relacje z wypraw”