Beskid Żywiecki 30.04-3.05.2011r

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Beskid Żywiecki 30.04-3.05.2011r

Postautor: Red-Angel » 12-05-2011 11:01

Tegoroczną majówkę spędziłem w Beskidzie Żywieckim na Wiosennym Rajdzie DA Redemptora.

Sobota, 30 kwietnia 2011

Wyjazd z Wrocławia pociągiem IC ok 1.45 (ponad 15 minut spóźnienia) do Katowic, gdzie mieliśmy 30 minut na przesiadkę na Regio do Rajczy, ale dzięki dbaniu PKP o wygodę klienta, nie musieliśmy czekać, a nawet tamten pociąg czekał na nas ;) Po dojechaniu do miejsca docelowego rozpoczęło się podejście najpierw niebieskim szlakiem, a potem zielonym do Schroniska PTTK na Hali Lipowskiej gdzie mieliśmy nocleg. Wraz ze zdobywaniem wysokości pogoda się psuła, ale zaczęło lać dokładnie kilka chwil po tym, jak doszliśmy do schroniska. Celem na dzień dzisiejszy było zdobycie drugiego co do wysokości szczytu Beskidu Żywieckiego - Pilska, ale z powodu ulewy jaka była, podczas obiadu toczyły się dyskusje czy iść. Ostatecznie grupa 10 osób poszła zdobywać Pilsko. Trasa wiodła najpierw zielonym szlakiem do Hali Rysianki, a potem czerwonym i niebieskim na Pilsko. W tej części trasy pogoda poprawiała się wraz ze zbliżaniem się przez nas do celu, co zaowocowało ostatecznie brakiem opadów na szczycie Pilska.
Obrazek

Szczyt Pilska
Obrazek

Ze szczytu zeszliśmy do Schroniska PTTK na Hali Miziowej, gdzie zjedliśmy kolację i wróciliśmy na Halę Lipowską.

Niedziela, 1 maja 2011

to był bardzo lekki dzień, najpierw przejście w deszczu żółtym, czarnym i niebieskim szlakiem do Rajczy, a później długa i monotonna droga do Rycerki Górnej gdzie mieliśmy nocleg w domu rekolekcyjnym.

Poniedziałek, 2 maja 2011

W tym dniu celem było zdobycie Wielkiej Rycerzowej. Najpierw spacerek przez Rycerkę, później wejście na czarny szlak, którym doszliśmy aż do jego końca. Po drodze był ładny widok na Małą Fatrę
Obrazek

Później przeszliśmy czerwonym szlakiem na szczyt Wielkiej Rycerzowej - zarośnięty i mało ciekawy - i zeszliśmy do Bacówka PTTK na Rycerzowej gdzie zjedliśmy obiad. Do Rycerki Górnej powróciliśmy idąc czerwonym szlakiem do przeł. Młada Hora, później niebieskim i zielonym szlakiem.

Wtorek, 3 maja 2011

no i nadszedł czas powrotu do domu. Przeszliśmy czarnym szlakiem do Soli, później czerwonym do Zwardonia. gdzieś na czerwonym szlaku dostałem sms z wiadomością, że we Wrocławiu sypie śnieg, przekazałem tą wiadomość innym, to w odpowiedzi padło zdanie: "Dobrze, że jesteśmy w górach, tu przynajmniej nie pada" :P W Zwardoniu chciałem jeszcze zobaczyć jak wygląda Schronisko PTTK "Dworzec Beskidzki", ale jest zamknięte z powodu remontu. Na dworcu przyszliśmy ponad godzinę przed pociągiem, więc poszliśmy na szybka pizzę. Droga powrotna przebiegła by na spokojnej jeździe najpierw Regio do Bielska Białej, a później InterRegio do Wrocławia, gdyby nie pewna pani konduktor, która miała problem z jednym biletem i nie mogła sobie poradzić z wystawieniem dopłaty czy z realizacją innych jej pomysłów - ostatecznie sobie poszła, bo "miała za dużo atrakcji" :D Inna konduktorka wypisała dopłatę w ciągu kilku minut bez problemów.

Więcej zdjęć https://picasaweb.google.com/artur.szym ... osenny2011

Wróć do „Relacje z wypraw”