Oczywiście wszelkiemu złu są winne Przewozy Regionalne. Tak jakby tam Koleje Dolnośląskie nie jeździły...
Bracia w wierze pana Prześlugi brały czynny udział w demontażu PKP Przewozy Regionalne, więc niech do nich zwróci się o dofinansowanie dworców.
PKP
a ja mam pytanie z innej beczki- czy jest jakiś wyższy cel/powód dlaczego nie ma w tym roku promocji " bilet na rower za złotówkę"? w zeszłym roku obowiązywała w weekendy a teraz co? postanowili się jednak dorobić kasy na przewożeniu rowera?
A może to taki nowy sposób promowania rowerowej turystyki rodzinnej?
A może to taki nowy sposób promowania rowerowej turystyki rodzinnej?
http://www.rynek-kolejowy.pl/33426/Ofer ... _2012r.htm
jak zwykle PKP spisuje się na medal.
A kolejny problem- to wniesienie roweru do pociagu. Czasami peron położony jest tak nisko, że nawet wsiadanie bez roweru to niezły wyczyn gimnastyczny. Po każdym wyjeździe z rowerem mam traumę, że znowu będę się gimnastykować.
Jedyną zaletą PKP+rower jak dla mnie pozostaje jeszcze tylko fakt, że można zacząć i skończyć trasę w innym miejscu- co mi akurat odpowiada. W każdym innym wypadku przy opłacie za rower 5,5 i w cale nietanich biletach za chwilę podróż autem wyniesie mnie porównywalnie- jeżeli nie taniej...
jak zwykle PKP spisuje się na medal.
A kolejny problem- to wniesienie roweru do pociagu. Czasami peron położony jest tak nisko, że nawet wsiadanie bez roweru to niezły wyczyn gimnastyczny. Po każdym wyjeździe z rowerem mam traumę, że znowu będę się gimnastykować.
Jedyną zaletą PKP+rower jak dla mnie pozostaje jeszcze tylko fakt, że można zacząć i skończyć trasę w innym miejscu- co mi akurat odpowiada. W każdym innym wypadku przy opłacie za rower 5,5 i w cale nietanich biletach za chwilę podróż autem wyniesie mnie porównywalnie- jeżeli nie taniej...
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Radek pisze:Też kilka razy zadawałem to pytanie konduktorom.
Ogólnie nie wiedzą czemu promocja zniknęła ale przypuszczają że chodzi o brak wagonów przystosowanych do przewozu rowerów a przez to zajmowanie przez rowery dużo miejsca co jest niewygodne i zabiera miejsce innym pasażerom.
Raczej o Narodowy Program Wspierania Rozwoju Motoryzacji Indywidualnej
Panie i Panowie, ale o co chodzi?
Po pierwsze- koszt przewozu roweru jest niewielki i porównywalny z trzema piwami, nie wiem więc o co ta afera. Rozumiem- gdyby przewóz roweru kosztowałby 50 złotych to byłby problem, ale tak?
Po drugie- nie jestem fanem wożenia rowerów poza wagonami rowerowymi- jest to cholernie upierdliwe. Szczególnie jak rower jest złożony i nieumieszczony w pokrowcu.
Po pierwsze- koszt przewozu roweru jest niewielki i porównywalny z trzema piwami, nie wiem więc o co ta afera. Rozumiem- gdyby przewóz roweru kosztowałby 50 złotych to byłby problem, ale tak?
Po drugie- nie jestem fanem wożenia rowerów poza wagonami rowerowymi- jest to cholernie upierdliwe. Szczególnie jak rower jest złożony i nieumieszczony w pokrowcu.
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
znacznie bardziej upierdliwi, bo częstsze, są grubi osobnicy i wózki dziecięce - te to dopiero zajmują miejsce. No i skąd do takich kupić pokrowiec?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
kata pisze:a ja mam pytanie z innej beczki- czy jest jakiś wyższy cel/powód dlaczego nie ma w tym roku promocji " bilet na rower za złotówkę"? w zeszłym roku obowiązywała w weekendy a teraz co? postanowili się jednak dorobić kasy na przewożeniu rowera?
A może to taki nowy sposób promowania rowerowej turystyki rodzinnej?
Rada Nadzorcza Przewozów Regionalnych tak zadecydowała. Poszło o to, że do wielu miejscowości turystycznych jeżdżą szynobusy, a w tych (szynobusach, a nie miejscowościach) rowerzyści nie są zbyt mile widziani. I tak lepiej jak TLK, gdzie bilet na rower kosztuje 9 zeta, a rower przewozi się w ostatnim przedsionku, o ile wogóle da się wejść z rowerem.
kata pisze: A kolejny problem- to wniesienie roweru do pociagu. Czasami peron położony jest tak nisko, że nawet wsiadanie bez roweru to niezły wyczyn gimnastyczny.
Hardcor miałem wysiadając z rowerem w Dobiegniewie, gdy koniec EN57 zatrzymał się na przejeździe kolejowym
kata pisze: Jedyną zaletą PKP+rower jak dla mnie pozostaje jeszcze tylko fakt, że można zacząć i skończyć trasę w innym miejscu- co mi akurat odpowiada. W każdym innym wypadku przy opłacie za rower 5,5 i w cale nietanich biletach za chwilę podróż autem wyniesie mnie porównywalnie- jeżeli nie taniej...
Wrocek- Białystok w interregio 61 zeta, samochodem paliwo wyjdzie prawie trzy stówy. Z rozpoczynaniem i kończeniem wycieczki w innym miejscu- święta prawda. Ponadto dochodzą jeszcze dwie zalety: można przed powrotem pociągiem jakieś piwko
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Ariel Ciechański pisze:Pudelek pisze:znacznie bardziej upierdliwi, bo częstsze, są grubi osobnicy i wózki dziecięce - te to dopiero zajmują miejsce. No i skąd do takich kupić pokrowiec?
Masz coś przeciw grubym?
nie mieszczą się w pokrowiec
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”

