apollo pisze:Lech pisze:Poza tym o zaklasyfikowaniu terenu do gór decyduje nie rodzaj podloża, a rzeźba terenu i różnice wysokości względnej, te są tam natomiast naprawde niewielkie. Więc?
Tutaj pozwolę się wtrącić: nie można mieszać kilku różnych pojęć. Odnoszę wrażenie, że w dyskusji nie chodzi o wypracowanie definicji "gór"
Definicja gór jest znana. Sudety odpowiadają tej definicji, natomiast Przedgórze Sudeckie już zdecydowanie nie. Do Przedgórza Sudeckiego pasuje natomiast definicja wyżyny.
apollo pisze:a o ustalenie, czym są Sudety - jako jednostka geograficzna.
Rozróżnienie to m. zd. jest istotne, bo implikuje:
- konieczność badania rodzaju podłoża (przecież właśnie ten argument był często wykorzystywany w dyskusji, dokąd sięga wschodnia granica Karkonoszy, a także przy uzasadnianiu wyodrębnienia Rudaw Janowickich)
Rodzaj podłoża jest czasami (ale nie zawsze) brany pod uwagę przy wydzielaniu wykształconych masywów górskich w obrębie górotworu. W przypadku Karkonoszy ich podłoże wcale nie jest jednolite, bowiem przez Śnieżkę przebiega strefa kontaktowa dwóch odmiennych rodzajów skał i grzbiety na wschód od Śnieżki, łącżnie z Grzbietem Lasockim zaliczanym do Karkonoszy, nie są zbudowane z granitu, a z łupków łyszczykowych. Natomiast pasm górskich nie da się wydzielić na falistej równinie przedgórza, pokrytego nielicznymi i niewysokimi pagórami ostańcowymi.
apollo pisze:bezzasadność użycia argumentów natury prawno-administracyjnej.
Również odwoływanie się do bliższej czy dalszej historii przy takich podziałach jest bezzasadne. Niestety, zwolennicy przyłączenia Przedgórza Sudeckiego do Sudetów wzięli pod uwagę względy bardzo odległych dziejów Ziemi, bo kiedyś były to te same góry. A tak przecież nie można. Należy brać pod uwagę obecny stan poszczególnych obszarów, które się wyraźnie od siebie różnią.
apollo pisze:Rodzaj podłoża wskazuje przecież na genezę obszaru
Co z tego, skoro geneza nie ma jednak nic wspólnego z zakwalifkowaniem danego obszaru do gór, wyżyn czy nizin. Jest na świecie wiele obszarów, gdzie przed milionami lat były góry i morza, ale uległy one procesom denudacji, a o tym czym jest dany obszar decyduje obecne ukształtowanie powierzchni. Sudety zostały odzielone od Przegórza Sudeckiego wyraźnym uskokiem, uległy wypiętrzeniu, natomiast Przedgórze pozostało nadal obszarem zrównanym. Dlatego ma zupełnie odmienne cechy geomorfologiczne, co zresztą rzuca się w oczy w terenie. Nie powinno się tak różnych jednostek łaczyć w jedną wspólną całość. Obecne tendencje do łączenia Sudetów z Przedgórzem Sudeckim w jedną jednostkę są tak samo bezsasadne, jakby mianem polskich Karpat zacząć określać obszar Karpat wraz z Pokarpaciem Wschodnim i Zachodnim.
"Dla terenu województwa dolnośląskiego opracowane zostały zasadniczo dwa podziały fizycznogeograficzne. Autorem pierwszego z nich był W. Walczak (1970, 1971), natomiast drugiego – J. Kondracki (1998). Podziały te różnią się istotnie. Zaletą podziału W. Walczaka jest to, że oparty został na doskonałej znajomości regionu z autopsji (...) Najistotniejszymi różnicami pomiędzy podziałem zaprezentowanym powyżej, opartym głównie o propozycję Kondrackiego (1998), a klasyfikacją Walczaka, są (...) włączenie Sudetów i Przedgórza Sudeckiego do jednej jednostki" (źródło =>
http://eko.wbu.wroc.pl/eko/index.php?op ... 6&Itemid=3 )
Warto spojrzeć na mapę, na której widać wyraźnie jak Sudety odróżniają się pod pozostałego pozasudeckiego obszaru Dolnego Śląska =>
http://eko.wbu.wroc.pl/eko/images/pdf/mapa_2_1.pdf
Ja osobiście jestem zwolennikiem podziału Wojciecha Walczaka, podziału opartego na doskonałej znajomości regionu z autopsji.