Antywidokowe Sudety

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Andrzej
łazik
Posty: 98
Rejestracja: 13-09-2006 15:04
Lokalizacja: Poznań

Antywidokowe Sudety

Postautor: Andrzej » 10-01-2008 15:05

Odsłonięte panoramy na 900–lecie

Widoki roztaczające się ze wzgórz położonych w Jeleniej Górze mogłyby być wspaniałą atrakcją dla turystów i przyciągać wielu mieszkańców miasta, gdyby nie drzewa, które wszystko zasłaniają. Może w jubileuszowym roku część z nich wyciąć?

Nie chodzi tu o zabytkowy starodrzew, ale tak zwane dziczki, które przez kilkadziesiąt lat niedbalstwa o parki i brak koniecznej przecinki, urosły i są na tyle gęste, że nawet kiedy stracą liście – skutecznie uniemożliwiają oglądanie miasta z wyższej perspektywy.

Jak dotąd drzewostan przerzedzono jedynie na Wzgórzu Krzywoustego, gdzie wznosi się wieża widokowa – popularny „grzybek”. Dobre i to, choć w stolicy Karkonoszy nie brakuje innych widokowych miejsc. Choćby skałki na Wzgórzu Grota Roweckiego, czy też wzniesienia na Wzgórzu Kościuszki.

Dawni gospodarze miasta celowo urządzili tam punkty, z których można było podziwiać miasto z wysoka i z oddali. Niestety, nawet przy urządzaniu pożytecznej ścieżki edukacyjnej po dawnym Kavalierbergu, o zarastających drzewach zapomniano. Ścięte lub przerzedzone, odsłoniłyby „zakazane” dotąd widoki. Na przykład ten na Karkonosze, który rozciąga się z okolic granitowej rzeźby, profilu gór, ufundowanego w 1902 roku przez Riesengebirges Verein. Porządek w parkowym drzewostanie byłby oczekiwanym przez wielu prezentem na 900–lecie miasta.

[www.jelonka.com]


Temat wiąże się ściśle z omawianymi obok „wieżami antywidokowymi”: Sudety sporo tracą na atrakcyjności ze względu na częsty brak możliwości podziwiania panoram ze szczytów, zazwyczaj porośniętych mało wartościowym przyrodniczo, sztucznie sadzonym, gospodarczym lasem świerkowym. Dlatego gminy sudeckie, zamiast podejmować dość kosztowną i kłopotliwa budowę wież, mogłyby dogadać się ze swoim leśniczym i po prostu wyciąć las na paru interesujących widokowo wierzchołkach – odpadają koszty budowy wieży, pozwolenie na budowę, konserwacja itp. Śmierć lasu w Górach izerskich ponad 20 lat temu stworzyła scenerię dość upiorną, póki uschnięte drzewa nie padły, ale potem pasmo to stało się dużo bardziej interesujące dzięki niespotykanym wcześniej widokom na Karkonosze, Jested itd. Obecnie Góry Izerskie znów porastają lasem i znów staną się nudniejsze. Pod tym względem (ale tylko pod tym!) porównywalne z Sudetami Beskidy (Śląski, Mały, Żywiecki – grupa Wlk. Raczy) są niestety dużo bardziej atrakcyjne.

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 10-01-2008 19:35

443 - Krzyżowa Góra (Wzgórza Łomnickie)


Zupełnie sie z Tobą zgadzam Andrzej, jako pierwszego kandydata do wykarczowania proponuję wierzchołek Borowej koło Wałbrzycha.
Poza tym góry całkowicie porośnięte lasem są mało ciekawe. Piękne są panoramy górskie, na których pewną część zajmują łąki, hale, połoniny czy jak je tam jeszcze zwać.
Jeślili zaś brakuje lasów, to jest sporo nieużytków na równinach.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 10-01-2008 20:58

Z chęcią poznałbym zdanie specjalistów - tzn. botaników.
Dały mi bowiem do myślenia tablice ścieżki dydaktycznej, umieszczone przy GGS nieco powyżej Kamieńczyka.
Otóż wskutek podejmowanych w XIX i XX w. działań, gleba uległa takiej przemianie (degradacji?), że z trudem wprowadza się tam z powrotem np. buki.
Nie znam się na tym temacie, ale stanowisko "ogolić wierzchołki dla widoków" odbieram jako niepotrzebną i szkodliwą ingerencję w ekosystemy. Czemu natura ma płacić za naszą nieudolność w budowaniu wież? Inaczej wszak nie można tego określić, skoro Czesi radzą sobie w tym temacie o niebo lepiej od nas.

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 10-01-2008 21:01

Pamiętam łysą Borową :P Wiosną 1981 roku wybrałem się do Wałbrzycha. Akurat były strajki i nawet koksownie nie pracowały. Tak czystego nieba nad Wałbrzychem i panoramy wokół miasta wcześniej, ani długo potem, nie widziałem. Parę lat temu miasto Szklarska Poręba postarało się o przerzedzenie drzew na Zakręcie Śmierci. Znaczy się, jak się chce, to się da.

Andrzej
łazik
Posty: 98
Rejestracja: 13-09-2006 15:04
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Andrzej » 11-01-2008 09:02

apollo pisze:stanowisko "ogolić wierzchołki dla widoków" odbieram jako niepotrzebną i szkodliwą ingerencję w ekosystemy


Czy szkodliwą - tego nie wiemy. Beskidy jakoś istnieją ze swoim dużo większym od sudeckiego zasięgiem gospodarki pasterskiej i większą liczbą hal. Natomiast absolutnie nie zgodzę się, że taka ingerencja byłaby niepotrzebna - wszak w góry idziemy także, a może zwłaszcza dla widoków z nich.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 11-01-2008 12:01

Odnośnie szkodliwości - nie czuję się specjalistą, więc tematu nie podejmę ;).
Chociaż - tak na "chłopski rozum" - są gatunki występujące wyłącznie w lasach, lub wyłącznie na polach, albo też łąkach itd. Zatem jakaś ingerencja jednak będzie. Pewne gatunki pozbawimy siedliska.
A co do "niepotrzebności" - może wieża jest udanym kompromisem?

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 1994
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 13-01-2008 01:16

Pod tym względem (ale tylko pod tym!) porównywalne z Sudetami Beskidy (Śląski, Mały, Żywiecki – grupa Wlk. Raczy) są niestety dużo bardziej atrakcyjne.


Niestety, ta atrakcyjność widokowa Beskidów coraz częściej jest skutkiem ubocznym zniszczeń w drzewostanie świerkowym. Beskidzcy leśnicy mają spore problemy z plagą kornika drukarza, osłabione przez szkodniki drzewa padają pod wpływem wichur, jakie nawiedziły Polskę i Słowację w ciągu ostatnich dwóch- trzech lat. Zjawisko potęguje fakt, że świerki są w ogóle mało odporne na silne wiatry, gdyż posiadają płaski system korzeniowy. Powiększająca sie stale powierzchnia wiatrołomów stanowi pożywkę dla następnych pokoleń szkodników, i tak koło się zamyka. Jest to skutek błędów ludzkich popełnionych w gospodarce leśnej jeszcze w XIX i na początku XX wieku. Wielki popyt na drewno potrzebne do rozwijającego się górnictwa i kolejnictwa (niestety wtedy jeszcze nie stosowano podkładów strunobetonowych) nakłonił zarządców lasów do masowej wycinki naturalnych drzewostanów bukowo- jodłowych i stosowania w ponownych zalesieniach szybko rosnących świerków. Gwoździem do trumny jest zanieczyszczenie środowiska, m.in. kwaśne deszcze oraz pogłębiający się niedobór wody w beskidzkich lasach.
Jedynym ratunkiem jest masowa wycinka chorych drzew, i nasadzenia nowego drzewostanu, ze zwiększonym udziałem buka, jodły i niekiedy dębu w niższych partiach. Ale to jest proces na całe pokolenia.
Jeśli kogoś bliżej interesuje temat, to sugeruję posznupać po stronach Lasów Państwowych, powinno chyba coś być na stronie RDLP Katowice.
Nie wiem, czy mi się uda, spróbuję poniżej wkleić zdjęcie, jakie popełniłem w zeszłym roku z Romanki (Beskid Żywiecki- grupa Rysianki, Lipowskiej i Romanki), gdzie do niedawna, właśnie w wyniku szkodników i wiatrołomów, powstał widok na Babią Górę i Pilsko (na fotce Babia w całej okazałości, z prawej kawałek masywu Pilska- Hala Górowa, na horyzoncie OIDP pasmo Krupowej, ale ręki za to nie dam sobie obciąć)

Obrazek

Pozdrawiam ciepło, Michał.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 13-01-2008 09:53

Problem z monokulturą świerka istnieje również w Sudetach. Tutaj głównym sprawcą było zdaje się hutnictwo.
Potem - w 2 poł. XX w. - zanieczyszczenie z Worka Turoszowskiego dopełniło zniszczenia - i to nie tylko w Górach Izerskich, bowiem kwaśne deszcze notowano również np. w Masywie Śnieżnika.
Jak wyczytałem na wspomnianych wyżej tablicach ścieżki dydaktycznej KPN - reintrodukcja buczyny nie jest wcale taka łatwa, choćby z uwagi na znaczną zmianę pH gleby.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2365
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 13-01-2008 17:39

I dobrze, że te świerki padają. Natura sama decyduje o tym, co powinno rosnąc na górskich stokach, nie człowiek. Czekamy teraz na te buki i jodełki! :lol:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

gar
stary wyga
Posty: 1499
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 13-01-2008 21:04

359 - ???
Michał pisze: Romanki (Beskid Żywiecki- grupa Rysianki, Lipowskiej i Romanki) powstał widok na Babią Górę i Pilsko

Podobna sytuacja miała miejsce na najwyższym szczycie Beskidu Małego -Czuplu, który po silnych wiatrach roku 2005 lub 2006 został punktem widokowym. Świerki leżą pokotem (aż trudno przejść), ale za to widok na dolinę Soły i górę Żar mamy niczego sobie
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 1994
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 13-01-2008 22:48

apollo pisze:zanieczyszczenie z Worka Turoszowskiego dopełniło zniszczenia - i to nie tylko w Górach Izerskich, bowiem kwaśne deszcze notowano również np. w Masywie Śnieżnika.


Co ciekawe, swego czasu w Masywie Śnieżnika "odkryłem" pojedyncze sztuki jodły, a ta jak wiadomo jest szczególnie wrażliwa na zanieczyszczenia. No, ale koło Domku Myśliwskiego klęska ekologiczna; można rzec; pełną gębą.

Jak wyczytałem na wspomnianych wyżej tablicach ścieżki dydaktycznej KPN - reintrodukcja buczyny nie jest wcale taka łatwa, choćby z uwagi na znaczną zmianę pH gleby.


Ponadto, w międzyczasie woda gruntowa odpłynęła (brak drzew zachowujących wilgoć, wieloletnia susza). Karkonosze, G. Izerskie i Masyw Śnieżnika po prostu wyschły. Przy wspomnianym Domku Myśliwskim też strumyk od kilku lat poza zima i wiosną wysycha. :(

Pozdrawiam. Michał.

kurczak1986
tramp
Posty: 23
Rejestracja: 26-11-2007 08:19
Lokalizacja: Walbrzych

Postautor: kurczak1986 » 14-01-2008 08:12

Satan pisze:I dobrze, że te świerki padają. Natura sama decyduje o tym, co powinno rosnąc na górskich stokach, nie człowiek. Czekamy teraz na te buki i jodełki! :lol:


predzej pojawi sie na odpowiednich wysokosciach brzoza czy tez leszczyna a w gornych partiach sosna, niz naturalnie zrekonstruuje sie buczyna u jedliny... Z moich obserwacji wynika ze brzoza jednak najszybciej rosnie.
Przekazujac1%dochodu ratujesz zabytki.Przelej na konto Muzeum Przemyslu i Kolejnictwa KRS nr 0000225114, Bank BPH S.A. I o/ Wrocław, nr konta: 35106000760000320001008390, ul. Towarowa4, 58–140 Jaworzyna Śląska

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 14-01-2008 08:29

Pełna racja. Brzozę zalicza się do gatunków pionierskich.

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 14-01-2008 09:36

wedlug mnie bez sensu jest przerzedzanie drzew zeby turysci mieli widoki! to jest jakies chore podejscie... "wytnijmy drzewa bo ja chce miec widok" i tak tyle drzew sie niepotrzebnie wycina ze wzgledu na to ze ciagle gdzies sie cos buduje... chyba juz lepiej postawic wieze widokowa...

a jak turysta musi miec widoki to niech nie jedzie na zalesione wzgorza nad walbrzychem- nikt go nie zmusza zeby jechal akurat tam... ma prawo wyboru..moze w tatry, w karkonosze, na bieszczadzkie poloniny, gdzie nic nie zaslania... a na zalesione wzgorza niech jezdza ci co lubia las...
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"

http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 15-01-2008 08:21

Są miejsca, o które gospodarze terenu powinni dbać, aby nic nie zasłaniało panoramy. Do takich zaliczyłbym Zakręt Śmierci w Szklarskiej Porębie czy Wysoki Kamień. Też byłbym przeciw ogoleniu np. Borowej, tym bardziej, że niedaleko na Wołowcu i Dzikowcu jest wystarczająco dużo miejsc widokowych


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość