Odsłonięte panoramy na 900–lecie
Widoki roztaczające się ze wzgórz położonych w Jeleniej Górze mogłyby być wspaniałą atrakcją dla turystów i przyciągać wielu mieszkańców miasta, gdyby nie drzewa, które wszystko zasłaniają. Może w jubileuszowym roku część z nich wyciąć?
Nie chodzi tu o zabytkowy starodrzew, ale tak zwane dziczki, które przez kilkadziesiąt lat niedbalstwa o parki i brak koniecznej przecinki, urosły i są na tyle gęste, że nawet kiedy stracą liście – skutecznie uniemożliwiają oglądanie miasta z wyższej perspektywy.
Jak dotąd drzewostan przerzedzono jedynie na Wzgórzu Krzywoustego, gdzie wznosi się wieża widokowa – popularny „grzybek”. Dobre i to, choć w stolicy Karkonoszy nie brakuje innych widokowych miejsc. Choćby skałki na Wzgórzu Grota Roweckiego, czy też wzniesienia na Wzgórzu Kościuszki.
Dawni gospodarze miasta celowo urządzili tam punkty, z których można było podziwiać miasto z wysoka i z oddali. Niestety, nawet przy urządzaniu pożytecznej ścieżki edukacyjnej po dawnym Kavalierbergu, o zarastających drzewach zapomniano. Ścięte lub przerzedzone, odsłoniłyby „zakazane” dotąd widoki. Na przykład ten na Karkonosze, który rozciąga się z okolic granitowej rzeźby, profilu gór, ufundowanego w 1902 roku przez Riesengebirges Verein. Porządek w parkowym drzewostanie byłby oczekiwanym przez wielu prezentem na 900–lecie miasta.
[www.jelonka.com]
Temat wiąże się ściśle z omawianymi obok „wieżami antywidokowymi”: Sudety sporo tracą na atrakcyjności ze względu na częsty brak możliwości podziwiania panoram ze szczytów, zazwyczaj porośniętych mało wartościowym przyrodniczo, sztucznie sadzonym, gospodarczym lasem świerkowym. Dlatego gminy sudeckie, zamiast podejmować dość kosztowną i kłopotliwa budowę wież, mogłyby dogadać się ze swoim leśniczym i po prostu wyciąć las na paru interesujących widokowo wierzchołkach – odpadają koszty budowy wieży, pozwolenie na budowę, konserwacja itp. Śmierć lasu w Górach izerskich ponad 20 lat temu stworzyła scenerię dość upiorną, póki uschnięte drzewa nie padły, ale potem pasmo to stało się dużo bardziej interesujące dzięki niespotykanym wcześniej widokom na Karkonosze, Jested itd. Obecnie Góry Izerskie znów porastają lasem i znów staną się nudniejsze. Pod tym względem (ale tylko pod tym!) porównywalne z Sudetami Beskidy (Śląski, Mały, Żywiecki – grupa Wlk. Raczy) są niestety dużo bardziej atrakcyjne.
