Międzygórze dla niezmotoryzowanych
Skoro zamierzasz robić wypady w Góry Stołowe, to Międzygórze nie jest najlepszym rozwiązaniem. Lepiej byłoby zarezerwować jakieś noclegi w miejscowościach leżących nieopodal lub pośród tych gór (Kudowa, Duszniki, Szczytna, Polanica, Karłów, Pasterka, Łężyce etc.). W innym przypadku pozostaje Tobie dojeżdżanie PKSem do Kłodzka, w którym możesz załapać się na połączenia do uzdrowisk położonych u podnóża Stołowych.
Jest jeszcze Jaskinia Niedźwiedzia, a PKS-em można dojechać do Bystrzycy, Długopola i Kłodzka.
Samo przejście z Długopola do Międzygórza polnymi drogami jest całkiem fajne. O ile dopisze pogoda, to na pewno nie będziecie się nudzić przez te parę dni.
Zdaje się, że jest także jakiś jeden kurs do Bolesławowa. Stamtąd można powrócić do Międzygórza przez Śnieżnik. To całodzienna wyprawa.
Zwróć uwagę, że na tych wychwalanych powyżej duktach może być jeszcze sporo śniegu. (http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=745&start=540)
Samo przejście z Długopola do Międzygórza polnymi drogami jest całkiem fajne. O ile dopisze pogoda, to na pewno nie będziecie się nudzić przez te parę dni.
Zdaje się, że jest także jakiś jeden kurs do Bolesławowa. Stamtąd można powrócić do Międzygórza przez Śnieżnik. To całodzienna wyprawa.
Zwróć uwagę, że na tych wychwalanych powyżej duktach może być jeszcze sporo śniegu. (http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=745&start=540)
Ostatnio zmieniony 23-04-2007 20:28 przez walter02, łącznie zmieniany 1 raz.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Tak opisuje swoje wrażenia z Międzygórza działacz PTT w Biuletynie Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego "Co Słychać?", nr 5/197/2007:
W czasie ostatniego „Długiego Weekendu” Oddział im. dr. Tytusa Chałubińskiego w Radomiu zorganizował kolejny już etap Rajdu „Przyjazne góry z PTT”. Tym razem terenem naszych wędrówek był Masyw Śnieżnika. Nie będę jednak pisać o samym rajdzie, lecz o pewnych brakach na samym terenie. Międzygórze jest na pewno miejscem, gdzie wielu ludzi chciałoby się znaleźć. W samym miasteczku znajduje się uroczy wodospad Wilczki, nieco powyżej można się pomodlić w Sanktuarium Matki Boskiej Śnieżnej na Iglicznej, wreszcie na Śnieżnik można dojść w niecałe trzy godziny. Wydawać by się mogło, że takie miasteczko chciałoby zrobić wszystko, by przyciągnąć jak najwięcej gości. Tymczasem. Problem zaczyna się już przy dojeździe. Przybywając wczesnym popołudniem do Bystrzycy Kłodzkiej (najbliższa miejscowość, do której dochodzi kolej) turysta nie ma możliwości dotrzeć do Międzygórza środkiem komunikacji publicznej. Turysta z reguły obecnie nie podróżuje z dużą gotówką, tylko z kartą płatniczą. Tymczasem w Międzygórzu nie ma bankomatu, nie ma również sklepu, w którym można płacić kartą. W miejscowości znajdującej się u stóp szlaków turystycznych nie ma apteki. A jest potrzebna, gdyż bardzo łatwo zabłądzić, a to zwykle skutkuje otarciem nóg. I to jest moja główna uwaga. Bardzo wielu uczestników rajdu wracało się wielokrotnie. Szlaki, pomijając szlak na Śnieżnik oznakowane są fatalnie. Brak znaków na rozwidleniach może doprowadzić we wielu sytuacjach do pobłądzenia. Mimo wszystko pobyt wspominam bardzo dobrze, a uwagi krytyczne przedstawiam z nadzieją, że ktoś w Kotlinie Kłodzkiej je przeczyta i na przyszłość zadba o poprawienie stanu rzeczy.
Antoni Leon Dawidowicz

Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

