Info z: naszesudety.pl
Od dnia 04.06.2007 r., na terenie służbowej odpowiedzialności Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej zostanie otwarte przejście graniczne: Nowa Morawa – Stare Mesto jako przejście ogólnodostępne (gmina Stronie Śląskie) Przejście będzie czynne całą dobę. Dozwolony rodzaj ruchu granicznego:
- ruch osobowy: pieszy, rowerowy, motorowy, osobowy (z wył. autokarów);
- ruch towarowy dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t. (z wył. mat. niebezpiecznych)
Przejście graniczne: Nowa Morawa-Stare Mesto
- baniak
- wędrowiec
- Posty: 487
- Rejestracja: 05-09-2006 19:52
- Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)
Na miejscu gdzie znajdowała się chata został klombik
I kilka fotek z drogi na przejscie,które uroczyście zostanie otwarte w poniedziałek 4.06 o godz.12
W tle Młyńsko
Pozdrowionka
Re: Przejście graniczne: Nowa Morawa-Stare Mesto
A turystyczne w rejonie Bielic na Kowadle i smreku powstaną kiedykolwiek?
Czy wcześniej wejdziemy do strefy Szengen...
Zresztą już rok temu widziałem mapę w Jeseniku, która sugeruje, że w Bielicach jest przejście turystyczne... Niestety nic nie ma i pozostaje zielona granica...
pozdrawiam
Tomek
Czy wcześniej wejdziemy do strefy Szengen...
Zresztą już rok temu widziałem mapę w Jeseniku, która sugeruje, że w Bielicach jest przejście turystyczne... Niestety nic nie ma i pozostaje zielona granica...
pozdrawiam
Tomek
- baniak
- wędrowiec
- Posty: 487
- Rejestracja: 05-09-2006 19:52
- Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)
mariomar pisze:Baniak - ja też tak zawsze robię. Niestety, czasem nie da się ominąć przejścia granicznego.![]()
Tomaszll - to przejście nad Bielicami rzeczywiście jest na czeskich mapach, ale obok niego widnieje napis: planovany prechod (przejście projektowane), a więc jeszcze go nie ma.
Tak, mnie ten temat zainteresował jak w centrum Jesenika zobaczyłem mapę z tym przejściem... W wyniku przeszukiwania netu w języku czeskim natrafiłem na bardzo interesujące informacje.
Przejście w Bielicach było już planowane kiedy pojawił się pomysł całotygodniowego przejścia na Śnieżniku.
Pamiętam jeszcze parę lat temu dość absurdalną sytuację na Śnieżniku:
weekend tłum swobodnie chodzi gdzie chce, środek tygodnia nasza straż graniczna wypatruje z lornetek... ludzi przechodzących przez zieloną...
A tak w temacie Jeseników to Czesi mają długofalową strategię. Założenie jest takie, że turyści z Polski i Czech będą coraz częściej jeździć do Austrii. Należy przyciągnąć turystów w Jeseniky aby nie uległ zniszczeniu ten ogromny potencjał, który tam jest...
U nas niestety strategia opiera się na budowaniu coraz to nowych gondoli w Beskidzie Sądeckim... Na szczęście Sudety są jakby na uboczu niezdrowych przemian wczesnego kapitalizmu... Chociaż może nie do końca. Jak dla mnie to Bielice są doskonałym przykładem całkowitego upadku turystyki - dwa schroniska zamienione w hotele dla weekendowych gości, których nie interesuje wędrówka po górach, wyciąg narciarski w Bielicach i brak przygotowanych tras pod biegówki.
Jest i druga strona medalu - z upadkiem turystyki związane są pustki na szlakach w Górach Sowich czy w rejonie Wałbrzycha. Dzisiaj nie trzeba już jechać do Bielic aby obcować sam na sam z przyrodą. Wystarczy wyjechać nawet w sezonie letnim na szlak Jordanów Śląski - Radunia
lub na wzgórza Kiełczyńskie w Masywie Ślęzy i mamy znikome szanse kogokolwiek spotkać. Zresztą Wzgórza Kiełczyńskie również są puste w weekendy. Długo można na ten temat pisać...
pozdrawiam
Tomek
To, że turystyka górska upada/upadła, to całkiem osobny temat. I nie zmieni tego przemiana jekiegoś hotelu w schronisko. Ot, nastały takie czasy, gdzie rzadko komu chce się lazić po lesie, i to na dodatek pod górkę.
A tych w Bielic rozumiem - z turysty plecakowego nie wyżyją (może wpadłoby do nich 20-30 osób w ciagu roku), a z turysty samochodowego można czerpać niezłe zyski - przyjedzie tu ich setki, tysiące. A żyć trzeba, przecież mamy takie prawo.
Ale pocieszę Cię Tomaszu LL - pojedź sobie w czeskie Sudety gdziekolwiek, np. na Pradziada, Jestieda, a zobaczysz, że u nas góry nadal są mał przekształcone i zurbanizowane.
Ale pocieszę Cię Tomaszu LL - pojedź sobie w czeskie Sudety gdziekolwiek, np. na Pradziada, Jestieda, a zobaczysz, że u nas góry nadal są mał przekształcone i zurbanizowane.
mariomar pisze:Ale pocieszę Cię Tomaszu LL - pojedź sobie w czeskie Sudety gdziekolwiek, np. na Pradziada, Jestieda, a zobaczysz, że u nas góry nadal są mał przekształcone i zurbanizowane.
Zgadzam się Pradziad jest nie do wytrzymania dla turysty szukającego kontaktu z przyrodą. Jednak w okolicy Pradziada jest Wysoki Wodospad...
pozdrawiam
Tomek
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”