Plany na nowy sezon

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
gar
stary wyga
Posty: 1516
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 26-01-2008 13:26

441 - Niżna Góra (Pogórze Kaczawskie)
Michał pisze:znalazłem inny sudecki rarytas: Mieroszów w 1997 r. :)

Rzeczywiście rarytas. Niby tak niedawno to było, a jednak ...
Mam nadzieję że za kilka, kilkanaście lat nie będę musiał synowi opowiadać że tam kiedyś jeździły pociągi, ale że będę mógł go na tą trasę zabrać (bynajmniej nie pieszo).
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 27-01-2008 21:06

o jaki mily pociag jednowagonowy!!! jakie to sympatyczne w odroznieniu od szynobusow!
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"

http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

gar
stary wyga
Posty: 1516
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 27-01-2008 21:15

451 - Bucznik (Góry Bardzkie)
buba pisze:o jaki mily pociag jednowagonowy!!! jakie to sympatyczne w odroznieniu od szynobusow!

Buba, już wróciłaś. Plan zrealizowany ? Jak pogoda w okolicach Lewina ?
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 28-01-2008 01:27

Buba, mówisz i masz :wink:
Wiadukt w Nowej Cerekwi eks linia Baborów- Pilszcz- Opava (prawidłowo w mianowniku ma być Nowa Cerekwia, a nie jak napisałem Cerekiew)

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam. M.

gar
stary wyga
Posty: 1516
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 28-01-2008 09:38

454 - Młyniczna (Pogórze Bolkowskie)

Michał pisze:Wiadukt w Nowej Cerekwi eks linia Baborów- Pilszcz- Opava (prawidłowo w mianowniku ma być Nowa Cerekwia, a nie jak napisałem Cerekiew)

Tam chyba jeszcze pomykają od czasu do czasu jakieś towarowe ? Jak duży jest ruch ?
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 28-01-2008 09:55

a to teraz wszystko jasne czemu nie widzialam tego wiaduktu!!!!!!!! ;) mialam na mysli miejscowosc "Polska Cerekiew" a w "Nowa Cerekwia" nigdy nie bylam.. smieszne ze leza tak blisko siebie i to obie przy linii kolejowej ;)
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"



http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)

http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 28-01-2008 15:31

A ja już odliczam tygodnie do wymarszu szlakiem Mieczysława Orłowicza, już nie mogę się doczekać tych noclegów pod gołym niebem hehe :D A w między czasie to może chociaż na weekend w Bystrzyckie wyskoczę na wiosnę. Poza tym planuje zwiedzić latem też kilka ciekawych zamków w Czechach :) :) :) :)

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2613
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 28-01-2008 15:38

No tak, bo w końcu jesteś raubritter, więc twe miejsce jest na zamku. :lol:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 28-01-2008 16:26

A racja, jam raubritter... nie masz nic piękniejszego jak widok zamku na szczycie góry lub skały jakiejś - zwłaszcza w Sudetach :) Szkoda tylko że wolnego czasu tak mało... a tyle jeszcze do ujrzenia! Dlatego mam nadzieje że wędrując tego lata szlakiem pana Orłowicza w pełni zadowolę swoje zamiłowanie do historii jak i do gór :)

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2613
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 28-01-2008 16:29

Oby pogoda była dla Ciebie łaskwa i pozwoliła Ci cieszyć oko widokiem na całe Sudety 8)
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 28-01-2008 16:40

Heh... nie dziękuje nie z braku kultury, ale żeby nie zapeszać... :) Zresztą do lata jeszcze tak daleko... bliższy mi teraz właśnie jakiś weekendowy wypad, a okolice Poznania jakoś mnie nie pociągają :lol: (choć nie chce żebyście zrozumieli, że są brzydkie i nie mają uroku!) Najgorsze jest to, że jest tyle miejsc że można tak pozytywnie ogłupieć przy wyborze :lol: hehe :) Jestem naprawdę pod wrażeniem Bystrzyckich i Orlickich, ale równie dobrze powrócił bym sobie do Sowich gdzie byłem zeszłej zimy i wiosny... Albo wsiądę do pociągu lub auta i pojadę prosto przed siebie :lol: Naprawdę szczerze zazdroszczę co niektórym wam że mieszkacie tak blisko gór...

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 28-01-2008 16:43

Chociaż Ty Satanie nieco dalej jeszcze masz :lol:

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2613
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 28-01-2008 17:02

Raubritter pisze:Chociaż Ty Satanie nieco dalej jeszcze masz :lol:


Fakt, ale przynajmniej mam okazję odkuć się w gorące lato - w ciągu 30 min jestem na pustej plaży i mam duży kawałek morza tylko do własnej dyspozycji! 8)

A wracając do GGS wg Orłowicza. Kiedyś w Andrzejówce spotkałem gościa, który właśnie robił rzeczony szlak. Mówił, że ma za soba beskidzki odpowiednik i sudecki jest o niebo (piekło? :twisted: ) trudniejszy pod względem kondycyjnym. Jest bardziej interwałowy, beskidzkie zbocza są łagodniejsze, nie ma tylu stromych podejść, są płaskawe wierzchowiny.
A tutaj?? Tutaj widzisz szczyt...a dalej zaszczyt za zaszczytem... :lol:
Poza tym w czasie takiej wędrówki można załapać się na kilkudniowe znajomości, jakiś darmowy obiad u sołtysa, "bratanie się" po słowiańsku.
Ameryki tutaj nie odkryję, ale najgorsze są pierwsze 2- 3 dni...potem już się tylko idzie i idzie i idzie przed siebie!
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 28-01-2008 17:30

Toż to czysta przyjemność :) Zmęczenie chodzeniem po górach przynajmniej mi daje sporo satysfakcji... 8) Pamiętam jak zeszłej wiosny wraz z bliską memu serca osóbką w jeden dzień obeszliśmy kawał gór Sowich - wtedy jeszcze w byle jakich butach, z odciskami na nogach, z krwawiącymi piętami, głodni i przemoczeni (bo troszkę sie rozpadało) :wink: Ale było słodko!!! :)

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 29-01-2008 00:08

gar pisze:Tam chyba jeszcze pomykają od czasu do czasu jakieś towarowe ? Jak duży jest ruch ?


Niestety nie :( Od Pilszcza do Opavy wycięto zaraz po wojnie. Na początku lat 90 zlikwidowano pasażerskie Baborów- Pilszcz. Prze dwa lata jeździły potem jeszcze zdawcze na kampanię buraczaną- w Pilszczu był punkt załadowczy cukrowni Chybie. A i to zlikwidowano, i wymontowano fragmenty rozjazdów. Długi czas linia przed Pilszcz była przejezdna, ewentualne zakusy szynokradów studziła Straż Graniczna. A teraz nie ma SG, więc złomiarze dobrali się do toru. :(
Natomiast Racibórz- Baborów- Bubowa :wink: Polska Cerekiew sporadycznie pomyka SM42+ cysterny na melasę i węgiel do cukrowni. Ale dość rzadko.
Baborów- Głubczyce- Racławice jeżdżą tylko drezyny, PLK grozi rozbiórką szlaku. Starostwo protestuje, chcą szynobus Racławice- Racibórz.
Apollo: Faktycznie rarytasik. Może umieścisz go na www.kolej.one.pl?

Apollo, u mnie coś www.kolej.one.pl kiepsko działa, jeśli się tam udzielasz, to możesz fotkę zapodać, udzielam Ci upoważnienia :wink:
Pzdr. Michał.
PS. moim dużym błędem życiowym, którego do dziś nie mogę sobie wybaczyć, to jest, że nie popełniłem fotki, jak po powodzi 97 przez Baborów jeździła Śnieżka do Jeleniej G.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”