No to przestroga...

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Awatar użytkownika
mariomar
stary wyga
Posty: 1135
Rejestracja: 30-07-2005 20:28
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mariomar » 31-01-2007 08:20

no i się chyba wyjaśniło :wink:

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 31-01-2007 18:59

no sami potwierdzili ze wlazili gosciom do pokoju i to nie jeden raz! ;)

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 01-02-2007 07:26

Takie jest prawo gospodarzy, tym bardziej że mieli już dowód, że mają do czynienia z gośćmi podwyższonego ryzyka :P

Awatar użytkownika
maraswch
tramp
Posty: 42
Rejestracja: 31-01-2007 15:15
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: maraswch » 01-02-2007 12:09

niezle. zamiast korzystac z urokow podrozy poslubnej to pojechali sobie gotowac w pokoju ;-)
Pozdrawiam

http://maras2.fotosik.pl

Maras

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 01-02-2007 14:50

maraswch pisze:niezle. zamiast korzystac z urokow podrozy poslubnej to pojechali sobie gotowac w pokoju ;-)

Może chodziło o posiłki wprost do łóżka? :)

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 01-02-2007 19:07

A może żyli samą miłością i trochę im wystygła :?:

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 01-02-2007 20:54

ja tam zawsze gotuje w pokoju i nie widze w tym nic zlego. Wprawdzie sa czasem tacy gospodarze ktorzy sknerza na pradzie i nawet sie wkurzaja jak sie grzalke wlaczy.. takich wedlug mnie naprawde trzeba unikac. A wogole to powinien byc klucz w drzwiach zeby goscie mogli sie zamknac. Zwykle jak spalam na kwaterach to byl.. i nigdy mi zaden wlasciciel nie wtargnal...Moze taki gospodarz spodziewal sie wlezc nowozencom na inna sytuacje?? ciekawe jakby sie wtedy tlumaczyl? ze jego prawo? ;) zdzieraja kupe kasy i jeszcze wesza po pokojach.. ja na miejscu tych ludzi po pierwszych "odwiedzinach" bym powiedziala "do widzenia" i sie wyniosla...

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 03-02-2007 12:53

Też mi się wydaje, że ci państwo "nieco" przesadzili. Kwatery mają swoje regulaminy i należy sie dostosować, a jak się coś nie podoba...to namiot i wolność Tomku w swoim domku.

Gość

Postautor: Gość » 07-08-2008 09:28

buba pisze:ja tam zawsze gotuje w pokoju i nie widze w tym nic zlego. Wprawdzie sa czasem tacy gospodarze ktorzy sknerza na pradzie i nawet sie wkurzaja jak sie grzalke wlaczy.. takich wedlug mnie naprawde trzeba unikac. A wogole to powinien byc klucz w drzwiach zeby goscie mogli sie zamknac. Zwykle jak spalam na kwaterach to byl.. i nigdy mi zaden wlasciciel nie wtargnal...Moze taki gospodarz spodziewal sie wlezc nowozencom na inna sytuacje?? ciekawe jakby sie wtedy tlumaczyl? ze jego prawo? ;) zdzieraja kupe kasy i jeszcze wesza po pokojach.. ja na miejscu tych ludzi po pierwszych "odwiedzinach" bym powiedziala "do widzenia" i sie wyniosla...


Przypomina mi to historię Państwa Bubowskich, ponoć autentyczną. Otóż Ci Państwo kupili sobie pieska tylko, że nikomu nie chciało się tego sympatycznego zwierzaka wyprowadzać na dwór. W efekcie tego piesek robił kupy i sikał na dywanik. Właściciele radzili sobie świetnie: kupki wyrzucano za okno prosto na ulicę a dywanik jak już porządnie cuchnął to wietrzył się na balkonie. Wtedy ustawiali pieskowi zapasowy dywanik, aż ten pierwszy nie wysechł na balkonie i tak na zmianę dwa dywaniki.

Pewnego dnia postanowili wyjechać na wakacje, znaleźli kwaterę gdzie właściciel akceptował przyjazd z pieskiem. Zresztą sam posiadał sympatycznego spokojnego czworonoga.

A póżniej Ci Państwo byli oburzeni i narzekali
na Gospodarzy, że Ci nie tolerowali ich zachowania na kwaterze.

Rafal

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 08-08-2008 10:37

hmmm.. a co ma jedno do drugiego?? chyba ze sranie psa po dywanie uwazasz za sprawe rownoznaczna i rownie szkodliwa jak gotowanie na butli...

poza tym zauwazylam ze masz dziwne podejscie do noclegow: nieczynny prysznic czy impreza za sciana to doslownie nieszczescie, natomiast gospodarz wlazacy do pokojow i węszacy po katach jest juz ok.. coz, kazdy lubi co innego...
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"

http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Gość

Postautor: Gość » 08-08-2008 15:36

buba pisze:hmmm.. a co ma jedno do drugiego?? chyba ze sranie psa po dywanie uwazasz za sprawe rownoznaczna i rownie szkodliwa jak gotowanie na butli...

poza tym zauwazylam ze masz dziwne podejscie do noclegow: nieczynny prysznic czy impreza za sciana to doslownie nieszczescie, natomiast gospodarz wlazacy do pokojow i węszacy po katach jest juz ok.. coz, kazdy lubi co innego...


Znowu piszesz bzdury i przekręcasz sens moich wypowiedzi, szkoda.

Nigdzie nie napisałem, że lubię czy nie lubię gospodarzy włażących do pokoju. Zastanów się o pomyśl dlaczego stoję po stronie gospodarzy, to nie jest trudne i zostało dokładnie wyjaśnione wcześniej.

Druga sprawa: uważam, że nieczynne prysznice w miejscu, które z definicji ma zapewnić nocleg z prysznicami z ciepła wodą to duży minus. I tak się składa, że podobne zdanie ma większość więc to nie może być dziwne, nietypowe.

Impreza za ścianą tutaj wchodzimy w ważny problem. Jest grupa osób, podejrzewam, że dosyć spora, nieduża jeśli idzie procentowo w stosunku do liczby mieszkańców tego kraju ale dość duża w stosunku do uczestników forum, która jedzie w góry aby się zrelaksować, przejść nawet bardzo długą piękną trasę a później ma nadzieję, że będzie mogła się spokojnie wyspać i że w środku nocy nie obudzi ją ryk pijanych sąsiadów.

Tak się składa, że nie przepadasz specjalnie za prysznicami z ciepła wodą, nie drażni Ciebie zakłócanie ciszy nocnej.

O.k. to są Twoje poglądy.

Tylko, że jak ktoś na tym forum napisze, że jest zniesmaczony brakiem prysznicy z ciepła wodą w miejscu gdzie taki prysznic z definicji ma być, albo całonocną libacją to nic nie odzywaj się w temacie. Więkoszość i tak zna Twoje poglądy, a przedstawianie ich niewiele wnosi do tematu.

Rafał

P.S. No i w wątku była mowa o maszynce elektrycznej, a nie butli gazowej.

maluch
tramp
Posty: 23
Rejestracja: 05-08-2008 13:11

Postautor: maluch » 08-08-2008 17:17

a co to za różnica czy kuchenka gazowa czy elektryczna???

ja rónież nie zrozumiałem twojej przypowieści o psie w tym kontekście.. opowieść ciekawa ale nie widzę związku..

Gość

Postautor: Gość » 08-08-2008 17:52

maluch pisze:a co to za różnica czy kuchenka gazowa czy elektryczna???

ja rónież nie zrozumiałem twojej przypowieści o psie w tym kontekście.. opowieść ciekawa ale nie widzę związku..


Z tą fikcyjną opowieścią o piesku chciałem Bubie drastycznie wyjaśnić, że pewne nasze zachowania dla nas normalne dla innych ludzi mogą być odrażające i niemożliwe do zaakceptowania.
Jak decydujemy się na taką czy nie inną kwaterę to obowiązują nas i właściciela pewne zasady.
A zatem zobowiązujemy się do kulturalnego wypoczynku: nie będziemy po pijaku na golasa biegać po kwaterze, nie będziemy załatwiać potrzeby fizjologiczne przez okno czy na balkonie bo nie chce nam sie iść do łazienki, będziemy gotować w kuchni i nie przeszkadzać innym w odpoczynku poprzez urządzanie libacji.

A właściciel zapewni nam to co obiecał w ofercie, czyli dostęp do kuchni, całodobowo ciepłą wodę z na przykład prysznicami itp.

Z butlą gazową jest tak, że chyba formalnie instrukcja nie pozwala jej używać w pomieszczeniach zamkniętych, a może trzeba tylko zachować szczególną ostrożność i zapewnić dokładną wentylacje. A na pewno jest
to źródło otwartego ognia potencjalnie niebezpieczne. Ja pamiętam, że kiedyś z powodu nieszczelnej uszczelki moja butla gazowa starego typu ( nie kartusz) paliła się wielkim płomieniem ku ogromnej uciesze Holendrów.
Na szczęście szybko zgasiłem potencjalne źródło pożaru, a butla była używana na dworze, na parkingu z dala od samochodów.


Tak na marginesie kiedyś były też takie radzieckie prymusy benzynowe, co najpierw trzeba było polać benzyną i podpalić zanim zaczął działać.

No a maszynka elektryczna rzecz zdecydowanie bezpieczniejsza. Jednak maszynka taka starego typu bardzo nagrzewa się no i żaden gospodarz nie chciałby mieć w pokoju którym wynajmuje pamiątki po gościach w postaci wypalonych od gorąca kręgów na dywanie lub szafce nocnej.

Może było tak, że istniało podejrzenie, że Goście zostawili włączoną maszynkę i poszli sobie na spacer.

Rafał

Gość

Postautor: Gość » 08-08-2008 18:36

apollo pisze:
maraswch pisze:niezle. zamiast korzystac z urokow podrozy poslubnej to pojechali sobie gotowac w pokoju ;-)

Może chodziło o posiłki wprost do łóżka? :)


To mogli sobie wynająć apartament w postaci samodzielnego mieszkania
albo :) hotel z kelnerką toples czy kelnerem w stringach.

Rafal

maluch
tramp
Posty: 23
Rejestracja: 05-08-2008 13:11

Postautor: maluch » 08-08-2008 18:50

no to faktycznie dosyć drastyczne porównanie z tym psem ;) chyba rzadko zdarzają się aż tacy agenci.. (na szczęście).

Jednak mimo wszystko wydaje mi się że poza szczególnymi przypadkami (załatwiania się przez okno lub prób podpalania, albo szczególnie głośnych libacji) to gospodarze nie powinni bez pukania wchodzić do pokoju gości, ani tym bardziej wchodzić do pokoju pod ich nieobecność i np. układać ich rzeczy.. mnie się zdarzył taki przypadek że gospodarz wrecz sprzątał w mojej walizce i wyrzucał ze stołu łupiny z ogórków.. do odrobiny intymności chyba człowiek ma prawo.. ja przynajmniej bym nawiał po jednej nocy z kwatery gdzie się czuję jak na planie Big Brothera.. albo zastawił drzwi szafą ;)


Wróć do „Hyde Park”