na grzyby

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 10-09-2008 20:37

Lech pisze:Jeśli się nie przewidziałem, to mijałem dziś Wlkp jadącego swoim pojazdem.

No Lechu masz sokoli wzrok, bo faktycznie jechałem wczoraj w tamtym kierunku do Lwówka i Chmielinka.

Jeśli chodzi o grzyby na zdjęciach to koźlarz babka. Wyglądają bardzo ładnie. Kilka dni temu w lesie koło Bytynia znalazłem pełne wiaderko takich. Niestety przy gotowaniu robią się czarne a sam ich smak też nie rzuca na kolana. Smakują jakoś tak nijak... jak papier :roll: w zalewie octowej też jest nie lepiej.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 10-09-2008 22:54

...to jedne z mniej wartościowych grzybów, w zasadzie zbiera się tylko kapelusze

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 11-09-2008 08:00

seba123 pisze:...to jedne z mniej wartościowych grzybów, w zasadzie zbiera się tylko kapelusze
Jak chodzi o dorodne okazy, to kapelusze nadają się przede wszystkim do suszenia, podobnie duże prawdziwki i podgrzybki. Suszone dobrze smakują w kapuście albo w zupie grzybowej. Natomiast małe kozaki nadają się świetnie do octu. Jeżeli chodzi o smażenie, to w zasadzie nie smażę większości grzybów rurkowych takich jak podgrzybki, kozaki czy nawet prawdziwki. Wyjątek stanowią maślaki i piaskowce modrzaki. Uwielbiam natomiast smażone grzyby blaszkowe jak sowy, rydze, pieczarki, purchawki, muchomory czerwonawe, gołąbki i gąski.
Obrazek

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 11-09-2008 20:03

Lech pisze:... purchawki, muchomory czerwonawe, gołąbki...

Wiedziałem że w temacie grzybowym prędzej czy później wymienisz te podejrzane gatunki :lol:
Ciekawe czy małżonka podziela entuzjazm do ich konsumpcji :wink:

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 11-09-2008 20:34

wlkp pisze:
Lech pisze:... purchawki, muchomory czerwonawe, gołąbki...

Wiedziałem że w temacie grzybowym prędzej czy później wymienisz te podejrzane gatunki :lol:
Ciekawe czy małżonka podziela entuzjazm do ich konsumpcji.
Smażone purchawki, gąski i gołąbki po prostu uwielbia. Jedynie kiedy jemy muchomory czerwonawe ma niewielkie opory, jednak są one smakowo wyśmienite i ten opór przełamuje. Zresztą w atlasie podają je jako smaczne grzyby jadalne => http://www.kki.pl/zenit/grzyby_spyt/muc ... y_opis.htm

Chętnie jest jadany przez Czechów, którzy zwą go "różowka" i Słowaków, którzy nazywaja go "masak".
Obrazek

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 11-09-2008 21:11

Lech pisze:Jedynie kiedy jemy muchomory czerwonawe ma niewielkie opory, jednak są one smakowo wyśmienite i ten opór przełamuje. Zresztą w atlasie podają je jako smaczne grzyby jadalne => http://www.kki.pl/zenit/grzyby_spyt/muc ... y_opis.htm

Pod podanym linkiem jest informacja
niedoświadczonym grzybiarzom nie polecam zbierania tego grzyba, jest tak dużo innych...
O pomyłkę z muchomorem sromotnikowym nietrudno, a wtedy wiadomo...

Lech pisze:Chętnie jest jadany przez Czechów, którzy zwą go "różowka" i Słowaków, którzy nazywaja go "masak".

Być może między innymi dlatego oba kraje razem wzięte mają zdecydowanie mniej ludności niż Polska :wink:

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 11-09-2008 21:21

wlkp pisze:Pod podanym linkiem jest informacja
niedoświadczonym grzybiarzom nie polecam zbierania tego grzyba, jest tak dużo innych...
O pomyłkę z muchomorem sromotnikowym nietrudno, a wtedy wiadomo...
Muchomora sromotnikowego ludzie najczęściej mylą z zielonką z uwagi na zieloną barwę kapelusza. Muchomora czerwonawego nie sposób z nim pomylić. Można natomiast pomylić z muchomorem pamistym, który jest trujący, ale nie jest aż tak silnie jak muchomor sromotnikowy. Doświadczony grzybiarz jednak nie pomyli ani z jednym ani drugim gatunkiem. Natomiast niedoświadczonym faktycznie należy odradzić jego zbieranie. Niedoświadczeni potrafią pomylić muchomora sromotnikowego nawet z sową i pieczarką, zwłaszcza młode i niewykształcone owocniki.
Obrazek

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 21-09-2008 13:50

Dziś trochę połaziłem za grzybami, po naszych podmiejskich lasach. Spacer fajny, ale grzybów jak na lekarstwo. Na pocieszenie połowę zawartości wiadra stanowią kanie! :?
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.


Wróć do „Hyde Park”