Spór o Tadeusza Stecia

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 29-11-2008 23:40

Toś mi Lechu z tymi filozofami dołożył. Na szczescie oprócz tego studiuję jeszcze psychologię i kompletnie nie mogę się zgodzic z Twoimi poglądami na sprawę homoseksualizmu. Bardzo dobrze, że z systemu diagnozy nozologicznej Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego jakim jest DSM IV i z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 homoseksualizm został wykreślony jako choroba. Bo to NIE jest choroba. I ciekawe jak wg Ciebie można to leczyć, skoro rozwój homoseksualizmu wiąże się z ilością hormonów, jakie zarodek a później płód otrzymuje w życiu prenatalnym. Przepraszam, ale absolutnie nie mogę sie z Tobą zgodzić. A jeszcze inna rzecz, ze nie do końca wiadomo, gdzie jest norma. I czy nazwa "wynaturzenie" to jest nazywanie rzeczy po imieniu? Moim zdaniem nie. I jeszcze jedna rzecz: proszę sobie przeczytać, co to jest dewiacja, choćby na wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia Dziękuję.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3381
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 30-11-2008 00:10

Taja pisze:Toś mi Lechu z tymi filozofami dołożył. Na szczescie oprócz tego studiuję jeszcze psychologię i kompletnie nie mogę się zgodzic z Twoimi poglądami na sprawę homoseksualizmu. Bardzo dobrze, że z systemu diagnozy nozologicznej Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego jakim jest DSM IV i z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 homoseksualizm został wykreślony jako choroba.
Jednak żałosne jest to, że został wykreślony na podstawie ilości głosów w przeprowadzonym w tym celu referendum, a nie na podstawie kompletnych wyników badań naukowych.
Taja pisze:Bo to NIE jest choroba.
Tak czy inaczej nie jest to przykład kwitnącego zdrowia psychicznego. Bywałem już nagabywany przez "ciepłych braci" (trochę pożyłem na tym świecie) i w żadnym razie nie mogę uznać ich zachowań za zdrowe, a za coś obrzydliwego. A poza tym wielu psychologów uważa homoseksualizm za zaburzenia psychiczne.
Taja pisze:I ciekawe jak wg Ciebie można to leczyć, skoro rozwój homoseksualizmu wiąże się z ilością hormonów, jakie zarodek a później płód otrzymuje w życiu prenatalnym.
To nie jest takie jednoznaczne, bowiem zdania naukowców zajmujących się problemami homoseksualizmu są podzielone. Istnieją publikacje naukowe oparte na praktycznych doświadczeniach gdzie stwierdzono, że homoseksualizm to zaburzenia, które można wyleczyć, a czytałem też artykuły na stronach gejowskich, w których twierdzi się, że zachowania homoseksualne są całkowicie zdrowe.
Taja pisze:Przepraszam, ale absolutnie nie mogę sie z Tobą zgodzić. A jeszcze inna rzecz, ze nie do końca wiadomo, gdzie jest norma. I czy nazwa "wynaturzenie" to jest nazywanie rzeczy po imieniu? Moim zdaniem nie. I jeszcze jedna rzecz: proszę sobie przeczytać, co to jest dewiacja, choćby na wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia
Zdania naukowców i tak są podzielone, a wiarygodność takiego źródła jak Wikipedia bardzo wątpliwa. W akcjach propagandowych organizowanych przez organizacje gejowskie homoseksualiści często okazują wyzywające postawy i przebierają się za osoby odmiennej płci. Przecież to klasyczny przykład dewiacji seksualnych. Poza tym co to wszystko ma wspólnego ze szczególnymi zasługami Tadeusza Stecia dla turystyki i krajoznawstwa w regionie karkonoskim?
Obrazek

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 30-11-2008 15:23

Podałam przykład wikipedii jako miejsca, gdzie jest wypisana klasyfikacja wg DSM IV i ICD 10. Widzę Lechu, że nie ma sensu z Tobą o tym dyskutować, bo widocznie pojawiła sie u Ciebie już sztywnośc poznawcza właściwa ludziom w pewnym wieku, którzy "trochę juz pożyli" jak sam twierdzisz. Twoje pogląday, Twoja sprawa. Ja zabrałam tylko głos w imieniu psychologów odnosnie klasyfikacji homoseksualizmu. Masz prawo sądzić inaczej na temat homoseksualizmu niź ja, w końcu mamy wolnośc, prawda? Z mojej strony to wszystko.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3381
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 30-11-2008 16:32

Taja pisze:Widzę Lechu, że nie ma sensu z Tobą o tym dyskutować, bo widocznie pojawiła sie u Ciebie już sztywnośc poznawcza właściwa ludziom w pewnym wieku, którzy "trochę juz pożyli" jak sam twierdzisz. Twoje poglądy.
Czy zwrócenie uwagi na fakt, że naukowcy są podzieleni w ocenie homoseksualizmu jako zaburzeń psychicznych jest wyrażeniem mojego własnego poglądu? Czy zwrócenie uwagi na to, że homoseksualizm został wykreślony z listy zaburzeń psychicznych na podstawie ilości głosów w przeprowadzonym w tym celu referendum, a nie na podstawie kompletnych wyników badań naukowych, jest też moim poglądem? A jeżeli stwierdzam fakt, że kiedyś dane mi było spotkać się bliżej z napastliwością ze strony homoseksualistów, że było to coś obrzydliwego, nienaturalnego i wyjątkowo wulgarnego, to czy to jest pogląd czy doświadczenie z autopsji? Śmiem twierdzić, że na pewno bardziej wartościowe w ocenie tego zjawiska są praktyczne spostrzeżenia z kontaktów z takimi ludźmi, niż wiedza teoretyczna wyniesiona z najmądrzejszych książek.
Taja pisze:Ja zabrałam tylko głos w imieniu psychologów
Ściślej w imieniu części psychologów, bo nie wszyscy oni uważają homoseksualizm za zdrowy i prawidłowy sposób realizacji popędu płciowego. Niestety ruchy gejowskie to dziś niesłychanie potężne organizacje - dysponują milionami, jeśli nie miliardami dolarów, własnymi mediami, zespołami bezwzględnych i utalentowanych prawników, zorganizowanym lobbingiem, własnymi "uczonymi". To naprawdę smutne widzieć zadowolonych z siebie "oświeconych naukowców", usłużnie stających po stronie patologii.
Taja pisze:W końcu mamy wolnośc, prawda?
Uważasz, że wolność jest nieograniczona i każdemu wolno robić co mu się podoba? Otóż tak nie jest, bo wolność kończy się tam, gdzie swoimi zachowaniami i czynami narusza się dobro innych osób. I dlatego nic dziwnego, że organizowane przez ruchy gejowskie tzw. "Parady równości" i inne nachalne akcje propagandowe mają tylu przeciwników. A mój pogląd na homoseksualizm? Ano uważam, że jest to po prostu wybryk natury, którego istnienia i zagrożeń wynikających ze strony ruchów gejowskich społeczeństwo powinno być świadome, aby nie dać się wyprowadzić na manowce.
Obrazek

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 01-12-2008 01:10

Nie widzę sensu, by dalej ciągnąć z Toba tą dyskusję. Mam pewien pogląd na Twoja osobę i widzę, żeTwój każdy kolejny post ją tylko potwierdza. Dziękuję.

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 01-12-2008 04:40

tak czy siak wszyscy powinni być zgodni co do tego, że Steciowi ulica się należy (jak powiedziała to jedna z posłanek PiS-u: "Steciowi [w oryginale: prezydentowi] należy się ulica [oryg. samolot] jak psu zupa" :lol: )

a przyznać muszę jeszcze, że wg mnie (np.) "namiętne" całowanie na ulicy jest niesmaczne zarówno w wykonaniu par hetero, jak i homo... więc jestem zdania, że co kto porabia w sferze prywatnej to jego, ale jeśli wchodzi w sferę publiczną to pewne zachowania będą przeze mnie nazywane jako chore (i powtarzam, zarówno w stosunku do homo, jak i hetero...)
Oko wszystko widzi

W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!

http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3381
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 01-12-2008 09:45

Taja pisze:Nie widzę sensu, by dalej ciągnąć z Toba tą dyskusję. Mam pewien pogląd na Twoja osobę i widzę, że Twój każdy kolejny post ją tylko potwierdza.
A jaki ten pogląd ma związek z osobą Tadeusza Stecia i propozycją nazwania jego imieniem jednej z ulic w Jeleniej Górze? Dyskusję powinno się prowadzić ad meritum, a nie ad personam. Jeżeli ktoś sprowadza dyskusję do dziwnych insynuacji pod adresem osoby, z którą dyskutuje, zamiast odnieść się do przedstawionych przez tą osobę argumentów, to jest to po prostu niepoważne. Ja uważam, że Steciowi ulica się należy, a jego życie intymne nie powinno mieć tu znaczenia, ponieważ się z tym publicznie nie obnosił. Jeżeli ktoś ma tu coś przeciwko Steciowi, to proszę o jakieś fakty, a jeśli nie, to zakończmy ten temat.
Obrazek

Andrzej
łazik
Posty: 98
Rejestracja: 13-09-2006 15:04
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Andrzej » 15-01-2010 16:30

Pomijając zagadnienie, czy Steć był pederastą czy też nie oraz czy należy mu się ulica w Jeleniej, znalazłem taki artykulik związany z jego życiorysem, w tym z jego śmiercią: http://www.region.com.pl/archiwum.php?long=218
Zaiste zagadkowe jest podobieństwo i zbieżność czasowa zgonów Stecia, Jaroszewicza i Fonkowicza...

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2341
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 15-01-2010 21:25

Andrzej pisze:Pomijając zagadnienie, czy Steć był pederastą czy też nie oraz czy należy mu się ulica w Jeleniej, znalazłem taki artykulik związany z jego życiorysem, w tym z jego śmiercią: http://www.region.com.pl/archiwum.php?long=218
Zaiste zagadkowe jest podobieństwo i zbieżność czasowa zgonów Stecia, Jaroszewicza i Fonkowicza...

Bardzo spiskowo to brzmi.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3381
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 17-03-2014 08:36

Na rynku wydawniczym ukazała się właśnie książka Stanisława Jawora „Legenda Sudetów. Tadeusz Steć. Życie i śmierć 1925-1993”. Kontrowersyjna publikacja powstawała przez wiele lat i dzisiaj, w czasie konferencji z okazji 60-lecia koła przewodników sudeckich autor miał wystąpić z wykładem promującym wydawnictwo. Do wystąpienia jednak nie doszło, bo organizatorzy jubileuszu zdjęli referat S. Jawora z programu.

Piotr Gryszel, prezes zarządu koła przewodników sudeckich powiedział nam, że zarząd miał pierwotnie wydać książkę o legendzie Sudetów, jednak po przedstawieniu pierwowzoru publikacji odmówił firmowania tej książki.

> http://nj24.pl/article/kontrowersyjna-k ... szu-steciu
zobaczcie też > http://www.newsweek.pl/sensacyjny-bohat ... 6,1,1.html
Obrazek

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2215
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 17-03-2014 08:57

Lech pisze:
Na rynku wydawniczym ukazała się właśnie książka Stanisława Jawora „Legenda Sudetów. Tadeusz Steć. Życie i śmierć 1925-1993”. Kontrowersyjna publikacja powstawała przez wiele lat i dzisiaj, w czasie konferencji z okazji 60-lecia koła przewodników sudeckich autor miał wystąpić z wykładem promującym wydawnictwo. Do wystąpienia jednak nie doszło, bo organizatorzy jubileuszu zdjęli referat S. Jawora z programu.

Piotr Gryszel, prezes zarządu koła przewodników sudeckich powiedział nam, że zarząd miał pierwotnie wydać książkę o legendzie Sudetów, jednak po przedstawieniu pierwowzoru publikacji odmówił firmowania tej książki.

> http://nj24.pl/article/kontrowersyjna-k ... szu-steciu
zobaczcie też > http://www.newsweek.pl/sensacyjny-bohat ... 6,1,1.html


Dostałem w prezencie od znajomego w styczniu. Czeka w kolejce do czytania - a kolejka długa :D Niewątpliwą zaletą tego opracowania jest zamieszczona na końcu bibliografia prac Stecia (z zastosowanym podziałem chronologicznym), uwzględniająca także mapy.

Zaś co do podlinkowanego artykułu z "Nowin Jeleniogórskich" - cóż, tak to już u nas w Polsce jest, że wolimy zachłystywać się "posągowymi" osiągnięciami danej osoby, a nie słuchać o tym, że była człowiekiem z ludzkimi ułomnościami. Na tej zasadzie uczniom w szkołach mówi się o bohaterskim Kościuszce, co to pod Racławicami na kosach rozniósł Rosjan, a nie o tym, że pół roku później podczas bitwy pod Maciejowicami był tak pijany, że sztab musiał go wsadzać na konia, a o tym, że dostał się do niewoli dowiedział się, gdy wytrzeźwiał. Jak wiadomo, w naszym kraju nie wolno "szkalować" bohaterów narodowej mitologii. Jak widać w Sudetach obowiązuje podobna zasada :roll:

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3381
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 18-03-2014 10:45

W poznańskich księgarniach nie miałem okazji się spotkać z tym tytułem. Wydaje mi się, że w tej chwili nie ma już w księgarniach ani jednego egzemplarza tej książki. Wiem od jej autora, że w przygotowaniu jest wydanie II, poprawione, bo to pierwsze z powodu pośpiechu zawiera wiele błędów literowych. Jakby co, to książka jest do nabycia tu > http://www.naszesudety.pl/sklep/tadeusz ... detow.html
Obrazek


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”