Schronisko Sowa

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 09-12-2008 13:34

Pudelek pisze:moja ocena "Sowy"

warunki noclegowe - 4, obsługa - 2, jedzenie - 0, klimat 3

jak widać jest spora rozpiętość. dlaczego? ogólnie z warunków noclegowych mogę zarzucić bardzo ciasne pokoje (dwie osoby miały ciężko się minąć między łóżkami) oraz prysznic zatkany... makaronem. mam nadzieję, że nikt go nie zwracał, a po prostu wylał, świadczy to jednak, że od jakiegoś czasu nikt z obsługi do łazienki nie zaglądał.

teraz obsługa - planowaliśmy tam spać w 5 osób w sobotę, więc zadzwoniliśmy w piątek, czy mają wolne miejsca. niemiły facet odpowiedział, że nie wie, bo na razie na sobotę mają full! mamy zadzwonić wieczorem. dzwonimy wieczorem - tym razem milsza pani mówi, że dalej nie wie, bo nie wie co będzie z rezerwacjami. czyli dalej nic nie wiemy. dzwonimy w sobotę rano, kiedy w końcu informują, że nie będzie żadnego problemu... trochę późno, ale zawsze. kiedy tam w końcu dochodzimy, okazuje się, że jesteśmy JEDYNYMI nocującymi! gdzie ten full turystów? wszyscy wyparowali? jakoś nie chce mi się wierzyć. jest trochę po 18, pytamy się czy dostaniemy coś do jedzenia. nie (bufet działa do 22). dlaczego? bo są zmęczenie po wczorajszym rajdzie. ok, mają prawo być zmęczeni, ale co to może obchodzić też zmęczonych turystów że wczoraj był rajd, skoro oni przyszli głodni! na szczęście piwo lali do 22, ale obsługa w wyraźny sposób dawała nam znać, że nie są szczęśliwi naszą obecnością. równie rano. na plus zaliczam miłą muzykę oraz wspomniane czeskie piwo, do tego klimat stworzyliśmy sobie sami.

może mieliśmy pecha, ale pozostał duży niesmak.


za klimat to chyba w skali od 0 do 10 powinno byc -1..chyba ze chodzi o klimat ktory mysmy tworzyli to 10 :))))

tak..kupilam jedno piwo.. za jakas chwile poszlam po drugie a babka za barem "znowu piwo???" rano przynioslam termos pytajac o wrzatek na co babka "taki duzy???". Rok temu jak tam bylam to klimat tworzony przez obsluge byl taki sam.. bylismy wtedy w 3 osoby na puste schronisko i tez nie bardzo chcieli nas przyjac..ponoc to obiekt prywatny- ciekawa jestem czy ta obsluga to wlasciciele, ktorym kompletnie nie zalezy na zarobieniu choc odrobine kasy??

a szkoda ze ta obsluga jest taka antypatyczna bo samo schronisko z wygladu, urzadzenia czy polozenia jest calkiem sympatyczne
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"

http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 10-12-2008 00:37

cos jest nie tak..umieszczalam ten post jako odpowiedz na post pudelka ale w innym temacie.. tam w zestawieniu.. nie wiem jakim cudem on sie znalazl tutaj.. nie zakladalam nowego tematu.. co jest grane??

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 10-12-2008 01:13

ktoś go przerzucił i to niepotrzebnie, to to miało być w zestawieniu obiektów gór Sowich. teraz to takie dublowanie.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 10-12-2008 11:06

Jam to uczynił :).
Chodzi mi o to, by w zestawieniu się nie rozpisywać, a podawać jedynie lakoniczne, ale konkretne oceny.
Uznałem, że skoro przyklejamy tematy zestawieniowe, to szkoda je rozbudowywać o opisowe, dłuższe nieco oceny. Oceny te są niezwykle ważne, ale jest na nie zawsze miejsce np. w odrębnych wątkach.
"Przyklejanki" mają służyć szybkiemu oglądowi sprawy - jako zestawienie noclegów. Tak mi się przynajmniej wydawało. Czyli - szukam noclegu - wchodzę na zestawienie, a gdy mnie coś zaciekawi, to przenoszę się do wątku poświęconego konkretnemu obiektowi. :roll:

:arrow: http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=1273

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 10-12-2008 11:38

a czy nie lepiej w takim przypadku do zestawienia dodawać adres "dłuższych wywodów"? bo w tej chwili Sowa jest na wierzchu, ale jeśli coś jest niżej to tak byłoby lepiej widoczne
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 10-12-2008 12:03

Nie widzę problemu ;). Masz rację.
Dodawać linki może każdy z nas; postaram się również "wychwytywać" takie sytuacje - i uzupełniać posty.

Awatar użytkownika
jones
łazik
Posty: 74
Rejestracja: 15-07-2006 17:46
Lokalizacja: Wrocław (służbowo: Katowice)

Postautor: jones » 10-12-2008 13:24

A propos samego schroniska, rzeczywiście czeskie piwo "Opat" pierwsza klasa, co do obsługi nie mogę za wiele powiedzieć bo nie miałem z nimi za dużo do czynienia - nie nocowałem tam. Ale naprawdę tak się zastanawiam co jest z takimi ludźmi nie tak, już kilka razy się spotkałem z takim czymś, ludzie zachowują się jakby byli tam za kare nie mówiąc już o zarabianiu pieniędzy.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 10-12-2008 13:31

to jest tym bardziej dziwne, iż to jest schronisko prywatne i oni działają wyłącznie na własny rachunek! chyba, że to po prostu taka mentalność jak górali z Zakopanego, że trzeba być miłym tylko dla tych, co przyjadą od razu na tydzień i z pełnym wyżywieniem (oczywiście pod warunkiem, że nie będzie wcześniej jakiejś imprezy, która mogłaby obsługę zmęczyć).
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Gość

Postautor: Gość » 11-12-2008 02:17

Osobiście uważam, że Sowa jest jednym z najlepszych jeśli nie najlepszym schroniskiem w polskiej części Sudetów.
Bywałem tam wielokrotnie. Fantastyczna sala kominkowa gdzie w tle gra kulturalna muzyka. Warunki noclegowe o.k. za 20 pln dają pościel, ciepła woda całodobowo. Bufet też o.k.

Myślę, że gospodarze mieli dużą grupę, wykonali sporo pracy i powinni odpocząć i zamknąć na dzień schronisko i odmówić Wam noclegu.
Niestety specyfika polskiego jeszcze chorego kapitalizmu nakazuje pracować 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu.
Tutaj wzorem są Czechy gdzie normalnie zamyka się na jakiś czas ichniejsze schroniska. Dla gospodarzy jest czas na pracę i odpoczynek.

I czas najwyższy już pogodzić się z faktem, że turystyka plecakowa zdechła i schroniska aby utrzymać się muszą postawić na grupy zorganizowane.

Ja chwalę Sowę za umiarkowane ceny, szacunek dla turysty tzn. nocleg w pościeli bez konieczności noszenia własnego śpiwora niezły bufet
no i ciepłą wodę całodobowo w prysznicach co w wielu obiektach PTTK jest niemożliwe do spełnienia. Klimat oceniam na 10 pkt.

Rafał
P.S. Jeśli zabieramy się za poważną ocenę schronisk w polskiej i czeskiej części Sudetów to jak dla mnie wynik jest jednoznaczny:
polskie schroniska PTTK 2.0 a część to nawet 1.0,
Sowa 4.0,
czeskie schroniska 5.0 i 5.5,
Od tego wyniku mogą być drobne wyjątki.

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 11-12-2008 03:33

Rafal pisze:I czas najwyższy już pogodzić się z faktem, że turystyka plecakowa zdechła

dzień wcześniej w Sowie była właśnie grupa turystów "plecakowych" (chyba że mówiąć o turystach plecakowych masz na myśli pojedyńcze osobniki)

z Sowy pamiętam jedynie tyle, że leją fatalnego Pilsnera... pewnie rozlewany w Poznaniu ;) :lol:
edit: ah, ta skleroza... oczywiście chodziło mi o Orła ;)
Ostatnio zmieniony 11-12-2008 20:31 przez tomuch, łącznie zmieniany 2 razy.
Oko wszystko widzi

W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!

http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 11-12-2008 07:12

Pudelek pisze:to jest tym bardziej dziwne, iż to jest schronisko prywatne i oni działają wyłącznie na własny rachunek! chyba, że to po prostu taka mentalność jak górali z Zakopanego, że trzeba być miłym tylko dla tych, co przyjadą od razu na tydzień i z pełnym wyżywieniem (oczywiście pod warunkiem, że nie będzie wcześniej jakiejś imprezy, która mogłaby obsługę zmęczyć).


bardzo jestem ciekawa jak odnosili sie do tej duzej grupy co byla dzien wczesniej. Nic dziewczyny nie wspominaly??
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"



http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)

http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 11-12-2008 09:06

Rafal pisze:
Myślę, że gospodarze mieli dużą grupę, wykonali sporo pracy i powinni odpocząć i zamknąć na dzień schronisko i odmówić Wam noclegu.
Niestety specyfika polskiego jeszcze chorego kapitalizmu nakazuje pracować 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu.
Tutaj wzorem są Czechy gdzie normalnie zamyka się na jakiś czas ichniejsze schroniska. Dla gospodarzy jest czas na pracę i odpoczynek.

gratuluję podejścia. właśnie dlatego wolę polskie schroniska, niż spać gdzieś w czeskim lesie. a co do gospodarzy to powinni zacząć prowadzić pensjonat, a nie schronisko, bo ta nazwa do czegoś zobowiązuje.

I czas najwyższy już pogodzić się z faktem, że turystyka plecakowa zdechła i schroniska aby utrzymać się muszą postawić na grupy zorganizowane.

no cóż... ja jednak się nie skurwię do końca i w grupach zorganizowanych chodzić nie będę

Ja chwalę Sowę za umiarkowane ceny, szacunek dla turysty tzn. nocleg w pościeli bez konieczności noszenia własnego śpiwora niezły bufet
no i ciepłą wodę całodobowo w prysznicach co w wielu obiektach PTTK jest niemożliwe do spełnienia. Klimat oceniam na 10 pkt.

chyba inaczej rozumiemy słowo "szacunek", "klimat" i słowo "turysta"... brakuje tylko jeszcze parkingu przy samym obiekcie.


bardzo jestem ciekawa jak odnosili sie do tej duzej grupy co byla dzien wczesniej. Nic dziewczyny nie wspominaly??

nic nie mówiły, ale pewno lepiej, bo to w końcu "grupa zorganizowana"
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

maluch
tramp
Posty: 23
Rejestracja: 05-08-2008 13:11

Postautor: maluch » 11-12-2008 16:00

a już myślałem, że ja mam pecha w życiu i mój przypadek był odosobniony.. Trafiłem do omawianego obiektu zeszłej jesieni z grupą około 10 osób. Obiekt był pusty, mimo że był to wieczór z soboty na niedzielę. Obsługa z łaską zgodziła się udzielić noclegu, jednak odmówiono nam wydania jakiegokolwiek jedzenia..Wczesniej zapoznając się z ofertą czytaliśmy że jest bufet.. Obsługa zachowywała sie na tyle antypatycznie, że koło 22 opuściliśmy obiekt. Dobrze że mieliśmy zaparkowane na dole auta i nie wszyscy uraczyli się już piwem (piwo mieli dobre)

Cóz, czasy komuny minęły chyba bezpowrotnie i klient jak płaci ma chyba prawo wymagać od obsługi chociaż chłodnej obojętności i podstawowych zasad kultury. Jeśli ktoś chce pracować 1 dzień a potem 2 tygodnie odpoczywać to powinien zostać ministrem, A obsłudze obiektu noclegowego stawia się inne wymagania.. schronisko, pensjonat czy jak kto zwał to nie ma znaczenia- czy pani na recepcji w hotelu ma prawo pokazywac humory "bo ona jest zmeczona"i nie wywiązywac sie ze swoich obowiązków? czy ktoś pyta kasjerki w marketach czy na PKP czy nie są zmeczone bo wczoraj miały dużo klientów? czy praca w schronisku to jakis wolny zawód ze mozna sobie wybierać kiedy ma sie ochote pracować a kiedy nie?

fakt- niektórzy wracają do domu usatysfakcjonowani i czują sie potraktowani z szacunkiem bo dostali kawałek rzekomo czystej pościeli i troche cieplej wody, ale ja mam gdzieś ciepłą wode gdy jestem głodny i ktoś mnie traktuje jak śmiecia..

sorry- nikt z nas nie przyszedł do tego obiektu po prośbie , domagając się jałmużny czy zanocowania za darmo..każdy z nas przyszedł skorzystać według oferty- z jedzenia i noclegu

wtedy sie na to nie zdecydowałem..ot, myślałem że przypadek.. ale coraz poważniej rozważam mozliwośc skontaktowania się z właścicielem obiektu, warto by choc miał mozliwość przeczytania tego wątku na forum. Może by rozważył pouczenie dla obsługi czy jej wymianę- jeżeli zależy mu na zarobku..

jednak istnieje tez możliwość że sam własciciel jest na obsłudze i na klientach mu nie zależy..wiele pensjonatów, czy moteli to po prostu pralnie brudnych pieniędzy gdzie utarg się nie liczy bo nie on jest celem.. nie możemy wykluczyć że w tym przypadku jest podobnie..(bo jak inaczej wytłumaczyć że obiekt stoi pusty a klient jest traktowany jak intruz??) jeśli sprawa tak wygląda to poradzić nic się nie da.. mozna jedynie więcej tam nie wracać bo po co płacić za oglądanie skrzywionych gęb..

popieram Pudelka- klimat obiektu nie objawia się tym, że jest prysznic z ciepła wodą a szacunek do drugiego człowieka tym, że mu się rzuci łaskawie kawałek kołdry do przykrycia.. mogę wnioskować z tych stwierdzeń (woda, pościel) że w schronisku panują nienajgorsze warunki sypialno-sanitarne, ale szacunku i klimatu to nie ma za grosz...

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2087
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 11-12-2008 17:22

Pecha to ja mam chyba bo mi jako jedynemu na forum się tam podobało i nie mam żadnych zastrzeżeń do tego schroniska. Czy to przypadek czy może przez te pół roku zmienili się pracownicy? Naprawdę nie wiem :roll:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 11-12-2008 17:58

Chyba nie tylko Ty "miałeś pecha". Półtora roku temu trafiliśmy tam wieczorem z Mariomarem i Niktu, no i ogólnie mówiąc byliśmy zadowoleni, czemu dałem wyraz w tym wątku
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=924
No ale przez ten czas mogło się dużo zmienić na gorsze (np. właściciel czy obsługa).
Skoro "Sowa" zrobiła się taka do kitu, to można zejść kawałek niżej do "Orła". Standard wyższy a ceny podobne i bar czynny do późna.


Wróć do „Noclegi”