Faktycznie. Wikipedia kończy historię Festung Posen na okresie międzywojennym -
http://pl.wikipedia.org/wiki/Festung_Posen.
Na podanej przez Ciebie stronie piszą, że
Radzieccy generałowie ze względu na przebywającą w mieście ok. 200-tysięczną polską ludność nie zdecydowali się na zmasowany atak artylerii.
ale mimo wszystko
niszczeniu w centrum miasta uległo około 60% budynków.
Poznań zdobywano 32 dni...
Parę informacji z Wikipedii o Wrocławiu:
Przez cztery miesiące, od 13 lutego do 6 maja 1945, Wrocław był oblegany przez wojska 1. frontu ukraińskiego, dowodzone przez marszałka Koniewa. Podczas ciężkich walk obie strony podpalały całe kwartały domów, a załoga twierdzy, siłami robotników przymusowych i cywili[8], wyburzyła połowę dzielnicy w okolicach dzisiejszego pl. Grunwaldzkiego, by zbudować lotnisko zapasowe
i jeszcze
Bilans strat we Wrocławiu to szacowana na ponad 700 tysięcy liczba cywilów zmuszonych przez władze niemieckie do opuszczenia miasta; zginęło 6 tys. żołnierzy (23 tys. zostało rannych); wśród dziesiątek tysięcy cywilów, którzy zginęli podczas ewakuacji lub ostrzału miasta było też 3 tys. samobójców. Zniszczone w mieście budynki obróciły się w 18 milionów metrów sześciennych gruzu
Znalazłem też coś na potwierdzenie tezy Pudelka:
Po zakończeniu działań wojennych nowe władze położyły szczególny nacisk na usunięcie śladów niemieckości - pomników, napisów. Odbudowywane zabytki polszczono regotyzując je.
A to chyba jakiś żart historii

:
Sporo ludności przyjechało z Wielkopolski.
Coś o tej tymczasowości... :
Wrocław, tak jak cały obszar tzw. Ziem Odzyskanych traktowany był przez wielu przyjezdnych i częściowo przez władze centralne jako źródło zaopatrzenia i szabru, czemu sprzyjała atmosfera tymczasowości i niepewności polskich osadników.
Raubritterze, dzięki za informacje o Festung Posen. Przyznaję, że historia czym nowsza, tym dla mnie mniej znajoma

.
Zestawienie Poznania i Wrocławia dałem wyłącznie jako argument przeciwko sprowadzaniu Dolnego Śląska do pyr i kapuchy

.
Nieszczęścia wyrządzone ludzkości - i ludziom - w tamtym czasie nie wolno przeliczać na dni, metry sześcienne, walutę, ani w żaden inny sposób szacować.
Oby już nigdy nikt nie musiał tego cierpieć.