Z reguły Bieszczady kojarzą się nam z dziką przyrodą, zielonymi wzgórzami, cudownym błogim „klimatem”. Odnajdujemy tu spokój i odpoczynek, ucieczkę od naszych codziennych problemów, wyciszenie. I niech tak pozostanie. Jest i drugie oblicze tych gór, jest cisza o wymownym brzmieniu… (polecam tryb pełnoekranowy i głos na max)
http://www.youtube.com/watch?v=j4NuJrXeaxA
Bieszczadzka cisza
Bieszczadzka cisza
Pozdrawiam
Polej
Polej
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
Przychylam się do odpowiedzi stepowa, film bardziej przypomina mi wędrówki po Niskim aniżeli po Bieszczadach.
Oczywiście us jak najbardziej masz rację, Bieszczady, jak i pozostałe góry, najlepiej zwiedzać poza sezonem, przed lub po ataku rzeszy turystów. Wtedy można wniknąć w ciszę, poczuć swobodny wiatr połonin, samotną kontemplację i nie odczuwać na plecach ciągłego oddechu ścigających się turystów...
Oczywiście us jak najbardziej masz rację, Bieszczady, jak i pozostałe góry, najlepiej zwiedzać poza sezonem, przed lub po ataku rzeszy turystów. Wtedy można wniknąć w ciszę, poczuć swobodny wiatr połonin, samotną kontemplację i nie odczuwać na plecach ciągłego oddechu ścigających się turystów...
Re: Bieszczadzka cisza
Polej pisze:Z reguły Bieszczady kojarzą się nam z dziką przyrodą, zielonymi wzgórzami, cudownym błogim „klimatem”.
tak... zwlaszcza te bieszczady sprzed 10-15 lat...zanim zaczely byc "modne"..
ecowarrior pisze: Bieszczady, jak i pozostałe góry, najlepiej zwiedzać poza sezonem, przed lub po ataku rzeszy turystów. Wtedy można wniknąć w ciszę, poczuć swobodny wiatr połonin, samotną kontemplację i nie odczuwać na plecach ciągłego oddechu ścigających się turystów...
to jest pelna prawda, eco... acz jest to pewne utrudnienie jak sie jest stworzeniem cieplolubnym
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...