Nowy Waliszów - Śnieżnik - Międzygórze

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 15-07-2009 17:19

WILK70 pisze:...czyli co tylko ten co idzie przez cały dzień, gotuje sobie zupkę, kładzie się spać, wstaje o 5 i idzie dalej jest prawdziwym turystą, a tacy, co przyjechali spotkać się ze znajomymi, trochę się pobawić i wypić nie są turystami???

Turysta to pojęcie znacznie szersze. Tą hałaśliwą grupę młodzieży też
zalicza się do turystów.

WILK70 pisze:Napisałeś ,że u nas tak wygląda turystyka, czyli co ten co sobie przyjdzie zmordowany po całym dniu wędrówki i w schronisku napije się zimnego piwka to burak??? nie turysta??

Wcale nie uważam, że jest to burak. Buractwem jest wyrzucanie pustych butelek i puszek po piwie na szlaku.
Nazwałem tylko wędrówkę po górach z dodatkiem w postaci piwa w każdym możliwym schronisku przy prawie każdym możliwym barze oraz co wieczór kolację z wódką i winem jako turystykę górsko-alkoholową.

A z alkoholem to niech każdy sam sobie postawi pytanie, czym jest alkohol w górach czy tylko dodatkiem czy też niezbędnym znaczącym elementem wyjazdów górskich.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-07-2009 17:26

tomaszll pisze:To bardzo inteligentni, kulturalni i weseli ludzie o ciekawej osobowości.
.


ale ty masz zdolnosc do generalizowania...albo cos jest totalnie zle albo cudowne..

a inteligentni, kulturalni i weseli ludzi trafiaja sie wszedzie , i skpb, i w chatkach , i w polsce i wczechach i w honolulu.. tak samo jak wszedzie trafiaja sie buraki i ideowi fanatycy

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 15-07-2009 17:31

buba1 pisze:odwieczny konflikt pomiedzy tymi co jada w gory posiedziec , pospiewac, pogadac, popalic ognisko, nacieszyc sie towarzystwem a tymi co chca gnac przed siebie by zaliczyc jak najwiecej, kilometrow, szczytow, punktow czy czego tam jeszcze nie zaliczaja.. a kazda wolna od gnania chwile przeznaczaja na odpoczynek by gnac dalej.. nigdy sie nie zrozumiemy...

Jak dla mnie to problemu nie ma. Po prostu unikam miejsc gdzie ludzie przychodzą aby grać do rana na gitarach.
A w góry owszem często ruszam po nieprzespanej nocy idę szlakiem
jakąś tam trasę a wieczorem chcę tylko porządnie wyspać się, nadrobić nieprzespane noce.

buba1 pisze:jak sie chce byc naprawde wolnym to trzeba brac namiot

Można też zaszyć się na jakieś fajnej bazie w Czechach czy sprawdzonej agroturystyce w Polsce.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-07-2009 17:34

tomaszll pisze:[A z alkoholem to niech każdy sam sobie postawi pytanie, czym jest alkohol w górach czy tylko dodatkiem czy też niezbędnym znaczącym elementem wyjazdów górskich.


a jesli sa takie osoby co dla nich to niezbedne, to oni sa jacys gorsi?? dla kazdego co innego jest niezbedne w gorach..ja np. lubie jesc co chwile, spiewac z gitara, i robic duzo zdjec... i po co mam sobie zadawac pytanie czy gitara, kabanos i aparat to dla mnie dodatek czy niezbedny element

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 15-07-2009 17:35

buba1 pisze:a z niektorymi z klubu nawet spotkalam sie na niezlych imprezach nie tylko przy herbacie...

Jednak zgodnie z manifestem klubu na wyjazdach nie piją alkoholu.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-07-2009 17:37

tomaszll pisze:
buba1 pisze:odwieczny konflikt pomiedzy tymi co jada w gory posiedziec , pospiewac, pogadac, popalic ognisko, nacieszyc sie towarzystwem a tymi co chca gnac przed siebie by zaliczyc jak najwiecej, kilometrow, szczytow, punktow czy czego tam jeszcze nie zaliczaja.. a kazda wolna od gnania chwile przeznaczaja na odpoczynek by gnac dalej.. nigdy sie nie zrozumiemy...

Jak dla mnie to problemu nie ma. Po prostu unikam miejsc gdzie ludzie przychodzą aby grać do rana na gitarach.
A w góry owszem często ruszam po nieprzespanej nocy idę szlakiem
jakąś tam trasę a wieczorem chcę tylko porządnie wyspać się, nadrobić nieprzespane noce.

buba1 pisze:jak sie chce byc naprawde wolnym to trzeba brac namiot

Można też zaszyć się na jakieś fajnej bazie w Czechach czy sprawdzonej agroturystyce w Polsce.


jak tak to nie ma problema!

a ja szukam na noclegi miejsc gzdie mozna zabrac fajna ekipa i poznac nowa i wspolnie imprezowac, gadac i spiewac pol nocy :)

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 15-07-2009 17:41

buba1 pisze:
tomaszll pisze:[A z alkoholem to niech każdy sam sobie postawi pytanie, czym jest alkohol w górach czy tylko dodatkiem czy też niezbędnym znaczącym elementem wyjazdów górskich.

a jesli sa takie osoby co dla nich to niezbedne, to oni sa jacys gorsi??...

Nie. Z alkoholu trzeba umieć korzystać i warto zawsze stawiać sobie pytanie
czy przypadkiem nie jestem już uzależniony od alkoholu.

W Polsce alkohol jest modny, w prawie każdym nawet najbardziej obskurnym sklepie dostępny w doskonałym wyborze. Nie ma żadnych ograniczeń w dostępie, reklamy namawiają nas do picia piwa, zakaz picia w miejscu publicznym jest w praktyce martwy. A jednocześnie nieumiejętne korzystanie z alkoholu prowadzi do bardzo poważnych problemów społecznych.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 15-07-2009 17:47

buba1 pisze:
tomaszll pisze:To bardzo inteligentni, kulturalni i weseli ludzie o ciekawej osobowości.
.


ale ty masz zdolnosc do generalizowania...albo cos jest totalnie zle albo cudowne..

a inteligentni, kulturalni i weseli ludzi trafiaja sie wszedzie , i skpb, i w chatkach , i w polsce i wczechach i w honolulu.. tak samo jak wszedzie trafiaja sie buraki i ideowi fanatycy

W tym miejscu zaprzeczyłem tylko, że SKPB Warszawa to smutasy.
Doświadczenie trzech wyjazdów klubowych z SKPB to bardzo pozytywne doświadczenie chociaż były też gorsze elementy na szczęście nie istotne.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-07-2009 17:55

[quote="tomaszll"][W tym miejscu zaprzeczyłem tylko, że SKPB Warszawa to smutasy.
quote]

a ja wlasnie mialam takie wiekszosc doswiadczen ze skpb to smutasy.. oczywiscie nie wszyscy, bo wielu wsrod nich wspanialych i wesolych ludzi! ale tak w ogolnej masie takie wrazenie na mnie zrobili... i nie tylko ci z warszawy, z innych miast tez troche.. po prostu taka totalna powaga i natchnienie ;)

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 15-07-2009 17:56

buba1 pisze:jak tak to nie ma problema!
a ja szukam na noclegi miejsc gzdie mozna zabrac fajna ekipa i poznac nowa i wspolnie imprezowac, gadac i spiewac pol nocy :)

Jeśli chodzi o nocleg gdzie można pojechać z ekipą i imprezować do rana
a jednocześnie nie doprowadzić do odwiecznego konfliktu to nie ma żadnego problemu. Musisz tylko lepiej poszukać. W Czechach wynajmują całe domy nawet na jedną noc w cenie 1000 koron czy 1200 koron (w Polsce za wynajęcie całego domu płaci się 500 PLN). Przy większej grupie cena robi się atrakcyjna.
Jeśli natomiast chcesz poznać inną ekipę to pozostają polskie schroniska
czy chatki studenckie.

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 15-07-2009 19:23

Kurde od wczoraj nie zaglądałem, a tyle już napisane.

Kilka wyjaśnień.
Młodzieży tam nocującej nie nazwał bym burakami, w stosunku do mnie i moich znajomych starali się być mili np. kiedy poprosiliśmy to zwolnili nam miejsca w sypialni na parterze.
Problem tkwił w tym, że bardzo, ale to bardzo głośno się zachowywali, narobili syfu (którego później prawie w ogóle nie posprzątali do końca), no i wszędzie palili papierosy, w kuchni w sypialni na dole oraz na stryszku (chatka jest drewniana i wiadomo czym to grozi).
Ja sam w górach lubię dobrą biesiadę z gitarą, ogniskiem, piwkiem (czasami czymś mocniejszym), papierosy też palę, ale wszystko z umiarem. Młodzi, nocujący w chatce widocznie tego umiaru nie mają.

a marcinkow i skowronia gora przepiekne!! ale uwielbiam te okolice!!


Zgadzam się w 100%, do odwiedzenia zostały jeszcze Rogóżka i Czatków do odwiedzenia zostały. Marzy mi się nocleg na Skowroniej Górze, taki z ogniskiem :D

Franku, widzę, że bylismy w tym samym czasie na Śnieżniku.

Proszę, proszę, ale w chatce chyba nie spałeś :wink:


Co do SKPB W-wa, to nocowałem w zeszłym roku w ich bazie namiotowej w Regetowie, no i rzeczywiście są bezalkoholowi. Kiedy przy ognisku zapytałem się czy mogę sobie wypić piwko, z takim trudem niesione kilometrami, to spotkałem się z odmową. Atmosfera była tam miła, ale jakoś tak trochę drętwo, ognisko szybko zgasło i w ogóle. A i następnego dnia spotkałem bazowego, jak na granicy Smadnego Mnicha kupował :lol:
Miałem też przyjemność nocować w nieodległej bazie w Radocynie, gdzie prohibicja traktowana była z przymrożeniem oka. O wiele lepiej wspominam pobyt tam, i piwko było i gitara i śpiewy do rana :D

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-07-2009 19:32

franek pisze: Marzy mi się nocleg na Skowroniej Górze, taki z ogniskiem :D



to trzeba sie kiedy na taki umowic :) moze na poczatku sierpnia?? np. 1-2.08.. moze i baniak by wpadl :) a mozna by i eco namowic :)

franek pisze:Co do SKPB W-wa, to nocowałem w zeszłym roku w ich bazie namiotowej w Regetowie, no i rzeczywiście są bezalkoholowi. Kiedy przy ognisku zapytałem się czy mogę sobie wypić piwko, z takim trudem niesione kilometrami, to spotkałem się z odmową. Atmosfera była tam miła, ale jakoś tak trochę drętwo, ognisko szybko zgasło i w ogóle. A i następnego dnia spotkałem bazowego, jak na granicy Smadnego Mnicha kupował :lol:
Miałem też przyjemność nocować w nieodległej bazie w Radocynie, gdzie prohibicja traktowana była z przymrożeniem oka. O wiele lepiej wspominam pobyt tam, i piwko było i gitara i śpiewy do rana :D


no wlasnie... jak dla mnie i w piciu i w prohibicji trzeba zachowac umiar

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 15-07-2009 20:24

franek pisze:Kurde od wczoraj nie zaglądałem, a tyle już napisane.

Kilka wyjaśnień.
Młodzieży tam nocującej nie nazwał bym burakami, w stosunku do mnie i moich znajomych starali się być mili np. kiedy poprosiliśmy to zwolnili nam miejsca w sypialni na parterze.
Problem tkwił w tym, że bardzo, ale to bardzo głośno się zachowywali, narobili syfu (którego później prawie w ogóle nie posprzątali do końca), no i wszędzie palili papierosy, w kuchni w sypialni na dole oraz na stryszku (chatka jest drewniana i wiadomo czym to grozi).


Coś widzę, że ten domek myśliwski na Śnieżniku to taka klimatyczna speluna. Wchodzi się tam na górę aby przez pół nocy pić alkohol, śpiewać a wszystko odbywa się w oparach dymu tytoniowego. Obraz zupełnie inny od wizji domku myśliwskiego jako przystani dla strudzonych turystów, których budzi rano śpiew ptaków i zapach lasu świerkowego.

franek pisze:Co do SKPB W-wa, to nocowałem w zeszłym roku w ich bazie namiotowej w Regetowie, no i rzeczywiście są bezalkoholowi. Kiedy przy ognisku zapytałem się czy mogę sobie wypić piwko, z takim trudem niesione kilometrami, to spotkałem się z odmową. Atmosfera była tam miła, ale jakoś tak trochę drętwo, ognisko szybko zgasło i w ogóle. A i następnego dnia spotkałem bazowego, jak na granicy Smadnego Mnicha kupował Laughing
Miałem też przyjemność nocować w nieodległej bazie w Radocynie, gdzie prohibicja traktowana była z przymrożeniem oka. O wiele lepiej wspominam pobyt tam, i piwko było i gitara i śpiewy do rana Very Happy

Dobrze, że jest SKPB Warszawa, które to koło jakby pod prąd powszechnemu uwielbieniu alkoholu propaguje góry bez alkoholu. Tak trzymać. Zasady są ostre ale przynajmniej na polu namiotowym w Regietowie nie grożą całonocne libacje i jest to miejsce przyjazne dla ludzi pragnących ciszy i spokoju dla obcowania z przyrodą. No i bazowy ma zdrowe podejście do alkoholu o czym świadczy to preszowskie piwo Smadny mnich.
Ostatnio zmieniony 15-07-2009 20:37 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
rafhak
obieżyświat
Posty: 543
Rejestracja: 01-01-2005 17:34
Lokalizacja: Wrocław