Po raz pierwszy wybrałem się w Karpaty Ukraińskie, no i zauroczyły mnie zarówno góry jak i wioseczki podgórskie. Udało nam sie przejść Czarnohorę, plany były oczywiście ambitniejsze, ale i tak nie ma czego żałować. Szkoda tylko, że to tak daleko.
zdjęcia: http://picasaweb.google.com/franek1982/090801Czrnohora#
Czarnohora - sierpień 2009
farnek!! to wreszcie! juz sie nie moglam doczekac tej relacji!!
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 9568290114
wlasnie za to uwielbiam ukraine
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 6810912466
i za to!! najlepszy srodek transportu!!
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 5509509410
to w maju jeszcze nie bylo prysznica
a wychodek na linach jest powalajacy!!!
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 1606511186
ale mieliscie szczescie trafic na taka impreze!!
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 8115298562
jak ja uwielbiam ten dworzec!!
no niestety, nie mamy tego szczescia co mieszkancy wschodniej polski
ale nie jest az tak zle, gdzies na tydzien juz oplaca sie jechac!
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 9568290114
wlasnie za to uwielbiam ukraine
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 6810912466
i za to!! najlepszy srodek transportu!!
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 5509509410
to w maju jeszcze nie bylo prysznica
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 1606511186
ale mieliscie szczescie trafic na taka impreze!!
http://picasaweb.google.com/franek1982/ ... 8115298562
jak ja uwielbiam ten dworzec!!
franek pisze:. Szkoda tylko, że to tak daleko.
no niestety, nie mamy tego szczescia co mieszkancy wschodniej polski
Super
Gratuluję
Ja tylko liznąłem Czarnohory - Pietros i Howerla, ale na ciąg dalszy napewno wrócę
Napisz jak orientacyjnie wygląda szlak Pietros => Jasinia oraz jak z wodą na ścieżce graniowej oraz jak z biwakami, tzn czy mocno "rangersi" ścigają (podobno przy Niesamowitym idzie mandat za mandatem...)
A we Lwowie, widzę na wypasiony hotel trasfiliście
, ja zwykle śpię u ludzi lub w Hotelu Lviv, przy operze (niestety podrożał znacznie...)
Gratuluję
Ja tylko liznąłem Czarnohory - Pietros i Howerla, ale na ciąg dalszy napewno wrócę
Napisz jak orientacyjnie wygląda szlak Pietros => Jasinia oraz jak z wodą na ścieżce graniowej oraz jak z biwakami, tzn czy mocno "rangersi" ścigają (podobno przy Niesamowitym idzie mandat za mandatem...)
A we Lwowie, widzę na wypasiony hotel trasfiliście
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
http://picasaweb.google.com/franek1982/090801Czrnohora#5370661359568290114
wlasnie za to uwielbiam ukraine
Zgadzam się w 100%. Klimat uroczy te kury, kaczki, krowy, owce, kozy na ulicach, u nas już się tego nie spotka. Mi jeszcze bardzo podobały się sklepy na wioskach, wszystko można kupić, wódka na kieliszki
http://picasaweb.google.com/franek1982/090801Czrnohora#5370664325509509410
to w maju jeszcze nie bylo prysznica a wychodek na linach jest powalajacy!!!
W ogóle cała chta u Kuby jest zajebiaszcza i klimat ma fajny
http://picasaweb.google.com/franek1982/090801Czrnohora#5370670868115298562
jak ja uwielbiam ten dworzec!!
A jaka w nim wspaniała austyka, aż szkoda, że gitary nie mieliśmy.
Napisz jak orientacyjnie wygląda szlak Pietros => Jasinia oraz jak z wodą na ścieżce graniowej oraz jak z biwakami, tzn czy mocno "rangersi" ścigają (podobno przy Niesamowitym idzie mandat za mandatem...)
Więc tak, jak wygląda szlak to za bardzo nie wiem, bo za Pietrosulem zeszliśmy na dół do takiej małej osady i przez las doszliśmy do wioski, która znajduje się przed Jasinią. Nie polecam tej trasy, dużo drogi nadrobiliśmy, a trasa jest monatonna.
Co do wody, to na grani strumyk widziałem jedynie w okolicy Brebenieskuła, strumyk przecina szlak czerwony, który trawersuje szczyt od zachodu. W innych miejscach trzeba raczej zejść trochę niżej.
Nad Nieamowitym nie biwakowaliśmy, właśnie ze względu na możliwość wlepienia mandatu i wszyscy nam to miejscez tego powodu odradzali. Niedaleko można przenocować w bazie meteorologicznej lub botanicznej podobno tanio i miło. Natomiast nad jeziorkiem Brebenieskuł strażników nie spotkaliśmy i podobno tam nie zaglądają. Co do samych jeziorek, to dużo lepiej wyglądają z góry. Na dole niestety leży masa śmieci, a za każdą skałką i krzakiem kosodrzewiny tzw.papierzaka można znaleźć.
A we Lwowie, widzę na wypasiony hotel trasfiliście
Ano hotelik gitara
Kurs trochę drogi był, ale za sam hotel zapłaciliśmy po 45 hrywien od łebka. Prysznic i toalety wspólne, standard ukraiński, ale małyszówek nie było
Marzy mi się żeby jeszcze raz w tym roku na Ukrainę pojechać, gdzieś tak w drugiej połowie września, ktoś chętny?