PKP
Z tego co mi wiadomo, to zmiana pociągów pospiesznych na TLK nie ma wiązać się z większymi dolegliwościami. Taryfy D (pospieszna) i M (TLK) są bardzo podobne (ponoć M jest nawet tańsza), a obligatoryjna miejscówka ma pozostać tylko w klasie pierwszej. Ulgi bez zmian. Ale to tylko zapowiedzi IC, a jak będzie to się zobaczy.
Modlitwa - modlitwą
a tu trzeba brzytwą
albo jeszcze gorzej
sprężynowym nożem
a tu trzeba brzytwą
albo jeszcze gorzej
sprężynowym nożem
Samorządy chcą wskrzesić kolej do Świeradowa. Turyści pojadą zabytkową
ciuchcią z 1946 r.
Pięć samorządów dogadało się w sprawie wskrzeszenia połączenia
kolejowego na trasie z Lubomierza do Świeradowa-Zdroju. Ostatni raz
pociągi na tej trasie widziano kilkanaście lat temu. Teraz pojawiła
się szansa, że połączenie odżyje. Starosta lwówecki znalazł nawet
pociąg, który mógłby jeździć nową trasą.
Czeski motoraczek prezentuje się okazale i w każdej chwili można go
kupić. Lokomotywa z wagonem jest podobna do polskiego szynobusu i
pochodzi z 1946 roku. Kursowałaby codziennie rano i po południu. W
soboty i niedziele jeździliby turyści, a w tygodniu miejscowi do pracy
lub do szkół.
- Chętnie jeździłabym takim pociągiem do szkoły w Gryfowie - zapewnia
Joanna Kazimierska z Lubomierza. Zimą narciarze mieliby dobre
połączenie z koleją gondolową w Świeradowie. - Latem turyści mogliby
wysiąść na stacji w Mirsku, wypożyczyć tu rower, pojechać nim do
Świeradowa i tam go oddać - opisuje burmistrz Mirska Andrzej Jasiński.
Wypożyczalnie rowerów mają być na każdej stacji. Stamtąd turyści
zwiedzaliby w Lubomierzu Muzeum Kargula i Pawlaka, w Gryfowie
odpoczywali nad jeziorem, a w Mirsku wchodzili na wieże widokową oraz
maszerowali szlakiem nieczynnych sztolni, który wkrótce będzie czynny.
Aby pociąg wrócił na 30-kilometrową trasę, trzeba ją odnowić.
Rozkradziono bowiem kilka kilometrów torów. Część pozarastała trawą i
drzewkami. - Odbudowa torowiska pochłonie nawet 6 milionów złotych -
wylicza Artur Zych, starosta lwówecki, koordynator przedsięwzięcia.
Najgorzej jest na trasie z Gryfowa do Mirska, najlepiej - między
Lubomierzem a Gryfowem.
Mirosław Siemieniec z Polskich Linii Kolejowych we Wrocławiu
potwierdza, że uruchomienie połączenia jest możliwe. Jako przykład
podaje niedawne otwarcie lokalnej linii z Wrocławia do Trzebnicy.
Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Nieźle, hehe.
ciuchcią z 1946 r.
Pięć samorządów dogadało się w sprawie wskrzeszenia połączenia
kolejowego na trasie z Lubomierza do Świeradowa-Zdroju. Ostatni raz
pociągi na tej trasie widziano kilkanaście lat temu. Teraz pojawiła
się szansa, że połączenie odżyje. Starosta lwówecki znalazł nawet
pociąg, który mógłby jeździć nową trasą.
Czeski motoraczek prezentuje się okazale i w każdej chwili można go
kupić. Lokomotywa z wagonem jest podobna do polskiego szynobusu i
pochodzi z 1946 roku. Kursowałaby codziennie rano i po południu. W
soboty i niedziele jeździliby turyści, a w tygodniu miejscowi do pracy
lub do szkół.
- Chętnie jeździłabym takim pociągiem do szkoły w Gryfowie - zapewnia
Joanna Kazimierska z Lubomierza. Zimą narciarze mieliby dobre
połączenie z koleją gondolową w Świeradowie. - Latem turyści mogliby
wysiąść na stacji w Mirsku, wypożyczyć tu rower, pojechać nim do
Świeradowa i tam go oddać - opisuje burmistrz Mirska Andrzej Jasiński.
Wypożyczalnie rowerów mają być na każdej stacji. Stamtąd turyści
zwiedzaliby w Lubomierzu Muzeum Kargula i Pawlaka, w Gryfowie
odpoczywali nad jeziorem, a w Mirsku wchodzili na wieże widokową oraz
maszerowali szlakiem nieczynnych sztolni, który wkrótce będzie czynny.
Aby pociąg wrócił na 30-kilometrową trasę, trzeba ją odnowić.
Rozkradziono bowiem kilka kilometrów torów. Część pozarastała trawą i
drzewkami. - Odbudowa torowiska pochłonie nawet 6 milionów złotych -
wylicza Artur Zych, starosta lwówecki, koordynator przedsięwzięcia.
Najgorzej jest na trasie z Gryfowa do Mirska, najlepiej - między
Lubomierzem a Gryfowem.
Mirosław Siemieniec z Polskich Linii Kolejowych we Wrocławiu
potwierdza, że uruchomienie połączenia jest możliwe. Jako przykład
podaje niedawne otwarcie lokalnej linii z Wrocławia do Trzebnicy.
Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Nieźle, hehe.
Michał pisze:[b]Odbudowa torowiska pochłonie nawet 6 milionów złotych - wylicza Artur Zych, starosta lwówecki, koordynator przedsięwzięcia.
Wydawanie cudzych pieniędzy - to miłe i łatwe. 6 mln (nie licząc kosztów eksploatacji) publicznych pieniędzy z budżetu niezbyt zasobnego powiatu na atrakcję turystyczną w regionie, który nie jest masowo odwiedzany, to zdecydowanie za dużo.
Swoją drogą jakoś nie słyszałem dotąd o przypadku, gdy złodzieje torów są złapani przez policję i zostają zmuszeni do sfinansowania naprawy szkody, którą spowodowali. Dlaczego?
Ciekawostka
Dziś radio WAWA podało ze we Wrocławiu jak się czeka na pociąg który się spóźnia więcej niż 40min to podróżni dostają herbatkę za darmo po okazaniu biletu na przejazd
Oko wszystko widzi
W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!
http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be
W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!
http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Re: Ciekawostka
azja pisze:Dziś radio WAWA podało ze we Wrocławiu jak się czeka na pociąg który się spóźnia więcej niż 40min to podróżni dostają herbatkę za darmo po okazaniu biletu na przejazd
ponoć IC (spółka) szykowała od listopada takie podejście, że po opóźnieniu iluś tam minut dostajesz zniżkę a iluś tam więcej to za darmo albo karnet na następny przejazd. To czytałem w październiku - znamienne, że od tego czasu nic więcej na ten temat nie przeczytałem. Czyżby włodarze IC się zorientowali, że będą karnety na 90% pociągów ich spółki?
Generalnie PKP IC nie jeżdzę (bo drogie i chamskie) i w każdy kąt Polski można dojechać osobówką, ale jak czytam o tych fantastycznych planach spółek na przyszłość odnośnie walki o klienta z cenami, jakością i ogólnie ludzkością to ciąglę czekam, i czekam... i chyba jeszcze poczekam
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Re: Ciekawostka
1025 - Serlich
Ach jakże bym chciał żeby tak było. Niestety od jakiegoś czasu tak nie jest albo dojazd do danej miejscowości osobówkami ze Śląska potrafi zabrać nawet ponad 24 godziny (np. z Katowic do Ustrzyk Dolnych) a to niespełna 400 km
Pudelek pisze: w każdy kąt Polski można dojechać osobówką,
Ach jakże bym chciał żeby tak było. Niestety od jakiegoś czasu tak nie jest albo dojazd do danej miejscowości osobówkami ze Śląska potrafi zabrać nawet ponad 24 godziny (np. z Katowic do Ustrzyk Dolnych) a to niespełna 400 km
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Re: Ciekawostka
gar pisze:1025 - SerlichPudelek pisze: w każdy kąt Polski można dojechać osobówką,
Ach jakże bym chciał żeby tak było. Niestety od jakiegoś czasu tak nie jest albo dojazd do danej miejscowości osobówkami ze Śląska potrafi zabrać nawet ponad 24 godziny (np. z Katowic do Ustrzyk Dolnych) a to niespełna 400 km
nie napisałem, że można dojechać szybko, tylko że w ogóle idzie. akurat w ten rejon to ciężko jest się dostać jakimkolwiek pociągiem
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
1032 - ???
Od wtorku PKP Przewozy Regionalne zmieniają nazwę na Przewozy Regionalne - poinformował rzecznik spółki Piotr Olszewski. Zmianie nazwy będzie towarzyszyć wprowadzenie nowych barw korporacyjnych i nowego adresu strony internetowej. Koszty wprowadzenia zmian to ok. 450 tys. zł rocznie przez pięć lat.
Decyzję o zmianie nazwy zarząd spółki podjął w połowie listopada. Żeby mogła zacząć obowiązywać, trzeba było zgłosić ją do KRS i poczekać na wpis, który zakończy całą procedurę. Jak powiedział Olszewski, wprowadzenie nowej nazwy i barw korporacyjnych będzie kosztować ok. 450 tys. zł rocznie. Tymczasem za używanie skrótu PKP spółka musiałaby płacić PKP SA około 7 mln zł opłat licencyjnych rocznie.
Spółka chce zmienić nazwę także po to, by symbolicznie odciąć się od Grupy PKP, do której nie należy od grudnia zeszłego roku, kiedy przeszła we władanie 16 województw. Zmiana nazwy nie oznacza, że spółka nie będzie musiała spłacać swoich długów wobec Grupy.
W pierwszej kolejności nowa nazwa i nowe barwy korporacyjne - zieleń, błękit i granat - pojawią się na okienkach kasowych na dworcach. Jak poinformował Olszewski, wiele kas biletowych w miastach powyżej stu tysięcy mieszkańców ma już niebiesko zielony wystrój. Nowe barwy korporacyjne przewoźnika mają się pojawić również na tablicach kierunkowych pociągów, materiałach informacyjnych i promocyjnych oraz w nowym serwisie internetowym Przewozów Regionalnych.
Przewozy Regionalne to największy kolejowy przewoźnik pasażerski w Polsce. Z jego usług korzysta dziennie ok. 340 tys. osób. Zatrudnia ponad 15 tys. pracowników.
Źródło: wnp.pl
Od wtorku PKP Przewozy Regionalne zmieniają nazwę na Przewozy Regionalne - poinformował rzecznik spółki Piotr Olszewski. Zmianie nazwy będzie towarzyszyć wprowadzenie nowych barw korporacyjnych i nowego adresu strony internetowej. Koszty wprowadzenia zmian to ok. 450 tys. zł rocznie przez pięć lat.
Decyzję o zmianie nazwy zarząd spółki podjął w połowie listopada. Żeby mogła zacząć obowiązywać, trzeba było zgłosić ją do KRS i poczekać na wpis, który zakończy całą procedurę. Jak powiedział Olszewski, wprowadzenie nowej nazwy i barw korporacyjnych będzie kosztować ok. 450 tys. zł rocznie. Tymczasem za używanie skrótu PKP spółka musiałaby płacić PKP SA około 7 mln zł opłat licencyjnych rocznie.
Spółka chce zmienić nazwę także po to, by symbolicznie odciąć się od Grupy PKP, do której nie należy od grudnia zeszłego roku, kiedy przeszła we władanie 16 województw. Zmiana nazwy nie oznacza, że spółka nie będzie musiała spłacać swoich długów wobec Grupy.
W pierwszej kolejności nowa nazwa i nowe barwy korporacyjne - zieleń, błękit i granat - pojawią się na okienkach kasowych na dworcach. Jak poinformował Olszewski, wiele kas biletowych w miastach powyżej stu tysięcy mieszkańców ma już niebiesko zielony wystrój. Nowe barwy korporacyjne przewoźnika mają się pojawić również na tablicach kierunkowych pociągów, materiałach informacyjnych i promocyjnych oraz w nowym serwisie internetowym Przewozów Regionalnych.
Przewozy Regionalne to największy kolejowy przewoźnik pasażerski w Polsce. Z jego usług korzysta dziennie ok. 340 tys. osób. Zatrudnia ponad 15 tys. pracowników.
Źródło: wnp.pl
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
no pierona, to nam się straszna zmiana szykuje. Uciąć kilka literek i zmiana barw... a pociągi dalej będą jeździły spóźnione, nieogrzewane (jak miałem w poniedziałek), a na dworcach nadal będą pomiatać pasażerami (jak wczoraj - bo już po północy - latałem po Opolu, bo sobie pociąg przestawiali z peronu na peron).
Nowa strona spółki - czy to oznacza, że wyszukiwanie połączeń kolejowych będzie teraz trzeba czynić na dwóch osobnych stronach? Bo znając polskie realia to jedyne co się zmieni dla pasażerów, to że będzie większy burdel
Nowa strona spółki - czy to oznacza, że wyszukiwanie połączeń kolejowych będzie teraz trzeba czynić na dwóch osobnych stronach? Bo znając polskie realia to jedyne co się zmieni dla pasażerów, to że będzie większy burdel
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”
